O ŹRÓDLE, REO I MARZENIU, KTÓRE MOŻE SPEŁNIĆ TYLKO BÓG

Rozmowa z odpowiedzialnym za Wspólnotę Źródło Wody Żywej Leszkiem Kucewiczem, która ukazała się w numerze świątecznym pisma „Przystań” wychodzącym w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Gdańsku.

Co jest misją Katolickiej Wspólnoty Ewangelizacyjnej Źródło Wody Żywej, działającej przy tutejszej parafii Św. Jadwigi Śląskiej ?

Misją Wspólnoty jest ewangelizacja, głoszenie Dobrej Nowiny, którą Pan Bóg potwierdza znakami i cudami. Wspólnota jest częścią charyzmatycznego ruchu świeckich w Kościele Katolickim. Charyzmatycznego, bo doświadczamy obecności działającego Ducha Świętego objawiającej się darami proroctwa, słowami poznania, uzdrawiania, uwalniania, modlitwy językami. Chcemy głosić w tym mieście, w tym kraju, całemu światu, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym, że działa w taki sam sposób w jaki to czynił dwa tysiące lat temu kiedy chodził po świecie uzdrawiając chorych, wskrzeszając umarłych, wypędzając złe duchy. Teraz czyni to samo posługując sie tymi, którzy pragną to czynić w Jego imię, Jego mocą. Żyjemy w czasach, które jeden z dziennikarzy określił jako postreligijne. Tak naprawdę naszym zadaniem nie jest wiec ewangelizacja, bo można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że każdy mieszkaniec Trójmiasta słyszał o Jezusie Chrystusie. Większość słyszała i odrzuciła Jego naukę. Naszym zadaniem jest reewangelizacja a to coś o wiele trudniejszego od ewangelizacji. Duch Święty daje więc moc głoszonemu przez nas słowu potwierdzając je znakami i cudami, bo samo słowo przestaje już wystarczać. Pozwala nam posługiwać Jego darami i charyzmatami.

”Źródło Wody Żywej”- co jest tym źródłem, dlaczego taka nazwa wspólnoty?

Pragniemy służyć tymi darami wszystkim potrzebującym, pogrążonym w strachu, smutku, chorobie, niepokoju, zdradzie, samotności, braku pracy, braku nadziei, trudnościach, o których myślisz, że cię przerastają. Służyć po to aby każdy, abyś Ty, mógł doświadczyć obecności Boga, czuć, że mówi do Ciebie, dotyka miejsc, które bolą, uzdrawia, troszczy sie o Ciebie, chce przy Tobie być, zawsze i wszędzie. Abyś mógł poczuć Jego oddech, bliskość, Jego miłość do Ciebie. Bo On Cię kocha , takiego jakim jesteś, w Twoim cierpieniu, skrzywdzeniu, słabości, grzechu. Kocha bezwarunkowo, do szaleństwa, do oddania za Ciebie swojego życia, jak matka swoje jedyne dziecko. Jesteś dla Niego najważniejszy, najlepsza, najmądrzejszy, najpiękniejsza bez względu na to co o sobie myślisz, jak oceniają Cię inni. Jak swojej córce, swojemu synowi, chce Ci oddać wszystko aby uczynić Cię szczęśliwą, abyś miał życie w obfitości . „Bo Bóg jest miłością. Czy doświadczyłeś kiedyś miłości Boga?”To są słowa, które można przeczytać na stronie internetowej naszej Wspólnoty  www.zrodlowodyzywej.pl.  Źródłem jest Miłość, która daje życie. Te słowa mówią o tym, czym i jaka Wspólnota powinna być, wyjaśniają jej nazwę. Żeby rzeczywiście być źródłem wody żywej nie wystarczy samo pragnienie, wiara, modlitwa, zaplecze organizacyjno – techniczne. Potrzeba jeszcze dwóch elementów, potrzeba miłości do drugiego człowieka, szczególnie tego skrzywdzonego, odrzuconego, niechcianego i Bożego błogosławieństwa. Bez niego nic uczynić sie nie da. Pan Bóg błogosławi tej Wspólnocie od samego początku, z wielka hojnością. Naszym zadaniem jest posiąść miłość i nie zmarnować tego błogosławieństwa. Tylko to i aż tyle.

Jak wyglądają spotkania modlitewne wspólnoty Źródło Wody Żywej? Czy każdy może przyjść na Wasze spotkanie?

Modlimy sie jak wspólnota charyzmatyczna, oczekując na każdym spotkaniu doświadczania Bożej obecności wśród nas. Modlimy sie własnymi słowami, spontanicznie. Modlitwa jest animowana przez zespół prowadzących. W skład zespołu wchodzi diakonia muzyczna. Uwielbiamy Boga, wzywamy Ducha Świętego, prosimy Matkę Bożą o wstawiennictwo za nami, przekazujemy słowo prorocze, rozważamy słowo przekazane nam przez Ducha Świętego, adorujemy Najświętszy Sakrament, spotykamy sie w grupach dzielenia. Każde spotkanie jest inne, nie sposób przewidzieć do końca jak będzie wyglądało. Zostawiamy dużo miejsca Duchowi Świętemu, pozwalając Jemu podejmować decyzje. Jest to modlitwa inna od tradycyjnej. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć dlaczego inna, wystarczy przyjść na spotkanie. Przyjść może każdy. Nie trzeba się zapisywać ani opłacać składek. Spotkania są w czwartki o 19 na poddaszu domu parafialnego. Trwają około dwóch godzin. Nie zamykamy drzwi na klucz. Można w dowolnym momencie wyjść.

Kolejne rekolekcje ewangelizacyjne za Wami. Tym razem były one animowane przez dwóch duszpasterzy: ks. Pawła Górnego i ks. Zbigniewa Drzała oraz wspólnotę Źródło Wody Żywej. Czym były dla ciebie te rekolekcje?

Rekolekcje prowadziła wspólnota „Źródło Wody Żywej” wspomagana przez zespół muzyczny „Kierunek Niebo” i naszych przyjaciół ze wspólnot „Nazaret” i „Emmanuel”. Te rekolekcje były wyjątkowe z dwóch powodów. Wzięło w nich udział ponad 100 osób w wieku około 20 lat. To ewenement, myślę, że nie tylko na skalę lokalną, na skalę całego kraju ale pewnie jeszcze większą. Mówimy o niezwykle wymagających dla rekolektantów rekolekcjach  siedmiotygodniowych. W skrócie nazywamy je REO. Myśleliśmy, że wyjątkowe pod tym względem były REO wiosenne, które Wspólnota prowadziła w kościele na Abrahama w Oliwie, które ukończyło 80 osób w tym wieku na ogólną liczbę prawie 300 rekolektantów. Już wtedy ta liczba była szokująco duża. A teraz ponad 100 tak młodych osób! Nie mogę tego nazwać inaczej jak błogosławieństwem. Drugą wyjątkową rzeczą, była liczba uzdrowień jaka miała miejsce w czasie modlitwy o uzdrowienie, podczas szóstego spotkania rekolekcyjnego. To przeszło nasze najśmielsze oczekiwania, bo jeśli Pan Jezus uzdrawia fizycznie co dziesiątą osobę, która o to prosi, to jest to coś niespotykanego. Dodatkowo czekamy jeszcze na wyniki badań lekarskich potwierdzających prawdopodobne uzdrowienia w kilku innych przypadkach. Jedno z tych uzdrowień to potwierdzone przez USG i biopsję „zniknięcie” 1 cm guza na tarczycy. Inne dotyczy uzdrowienia z poważnej choroby serca. Młoda dziewczyna była przygotowywana od zeszłego roku na operację serca. Wykrytej i potwierdzonej wielokrotnymi badaniami EKG i echem serca choroby, nie dało się w inny sposób wyleczyć. Po modlitwie o uzdrowienie oba badania wykazały, ku ogromnemu zdumieniu lekarzy, że serce tej dziewczyny pracuje normalnie. Operacji nie będzie!

Leszku, za co chciałbyś dziś szczególnie Bogu podziękować?

W pytaniu jest słowo „szczególnie”. Chciałbym Bogu szczególnie podziękować, że spełnił moje wielkie pragnienie. Kilka lat temu moja żona przeczytała mi artykuł z jakiegoś starego Zeszytu Odnowy w Duchu Świętym, o wspólnocie Cor at Lumen Christi z Chertsey pod Londynem. Lider tej wspólnoty, Damian Stayne, świecki, opowiadał o wszystkich możliwych cudach jakich Bóg dokonał podczas modlitwy jego wspólnoty. Pomyślałem wtedy, że bardzo chciałbym być w takiej wspólnocie. Modliłem się codziennie o to przez kilka lat, pościłem w tej intencji i Pan Bóg spełnił moje pragnienie. Chcę Ci Panie za to szczególnie podziękować, że w tej wspólnocie Źródło Wody Żywej, dajesz mi doświadczać swojej niczym nieograniczonej mocy, siły potęgi Boga, która może przywrócić wzrok niewidomemu, usunąć komórki nowotworowe, uzdrawiać z uznanych za nieuleczalne chorób. Chcę Ci podziękować za to, że dzieje się to za każdym razem kiedy modli sie Wspólnota, że nie było jeszcze ani jednej modlitwy o uzdrowienie prowadzonej przez Wspólnotę, żeby ktoś nie został uzdrowiony fizycznie, że nam ufasz podczas tak trudnej posługi, że uznajesz nas za godnych tego aby podczas naszej modlitwy chorzy byli uzdrawiani Twoją mocą. Dziękuję Ci za zaszczyt bycia tym , którym sie posługujesz.

Czy masz już plany na najbliższą przyszłość, marzenia?

Mam nadzieję, że wszystkie plany na przyszłość ma w swoich rękach Duch Święty. Wolę, żeby to On planował a nie my. Czy mam Marzenia? Mam jedno marzenie. Marzę Panie o tym, żeby Ewelina żyła, żeby była zdrowa. Żebyś to uczynił tak, jak Ty chcesz i wtedy kiedy Ty chcesz, ale żebyś to uczynił. To jest moje największe marzenie, moja prośba. Ewelina jest z naszej wspólnoty. Ma 23 lata i ma nowotwór trzustki z przerzutami. Wiem, że proszę o wiele, wiem , że nie jestem godzien ale powiedz tylko słowo, to jedno jedyne to, na które ona w takim niewyobrażalnym bólu czeka. Powiedz je Panie aby wszyscy, którzy będą tego świadkami, o tym się dowiedzą, stanęli oniemiali w zachwycie, jak wielki jest Bóg! Mam takie marzenie. Marzenie, które może spełnić tylko Bóg.

Dziękuję za rozmowę.

                Barbara Słomińska