Rekolekcje – warsztaty charyzmatyczne – Gdańsk 23-25.11.2012 r.

Proroctwa:

W piątek było proroctwo z nasłuchu:
Oddaj mi swoje serce, całe.
Potwierdzeniem tego proroctwa było proroctwo z Pisma św. Łk 12, 32-34

W sobotę było proroctwo z nasłuchu;
Błogosławię wam.
i proroctwa z Pisma św. Hbr 8, 10-11 i Syr 39, 12-14

Wszyskie konferencje głosi ks. Waldemar Grzyb:

Konferencja 1 – Świadectwo

Konferencja 2 – Dar języków

Konferencja 3 – Uwielbienie i dar proroctwa 1

Konferencja 4 – Dar proroctwa 2

Konferencja 5 – Słowo poznania 1

Konferencja 6 – Słowo poznania 2

Konferencja 7 – Modlitwa o uwolnienie

Konferencja 8 – Modlitwa o uzdrowienie

Uwielbienie

Proroctwa i modlitwa o nowe wylanie Ducha Świętego

Świadectwa:

 

 

Świadectwa uzdrowień uczestników rekolekcji

Świadectwo Ani.
Postaram się wyrazić to, czego po prostu wyrazić się nie da, ale spróbuję.
Chcę podziękować Panu Bogu za Dar Szkoły Charyzmatów, za Dar Ks.Waldemara i Dar doświadczenia Żywego
Kościoła naszego PANA Jezusa. To czego doświadczyłam na modlitwie, nie da wyrazić się słowami. Poprosiłam
Ks.Waldemara aby pomodlił się nade mną chwilkę, z nadzieję, że PAN da mi jakieś światło na dalszą drogę ,
mojej z NIM relacji, oraz posługi we wspólnocie Kościoła. Kapłan wysłuchał moich słów (nie było ich wiele
bo pora już późna, i zmęczenie po całym dniu rekolekcji), i zaczął modlić się w językach,tyle tylko, że nie
była to, jak to przeważnie bywa glosolalia, ale jakiś obcy, nieznany mi dotąd i nigdy przed tym niesłyszany
język. Nie wiem jaki, wiem że jeśli gdzieś go usłyszę,to natychmiast rozpoznam, niemożliwe jest,  żeby nie.
Mało tego, ja rozumiałam wszystko , co Ks.mówił, a mówił wprost, bezpośrednio do mnie. To było tak, że Jego
mowa wpadała do mojego ucha, ale głos który mi ją tłumaczył wydobywał się jakby z serca, z najdalszej głębi
serca. To były bardzo osobiste, intymne słowa, i były dla mnie, i tylko dla mnie, i tylko mnie dotyczyły.
Ta modlitwa trwała króciutko, a ja bardzo nią poruszona powiedziałam : Księże, ja rozumiałam wszystko co
Ksiądz do mnie mówił, wszystkie słowa, które Ksiądz wypowiadał w modlitwie! A Ksiądz na to:  Wiem o tym!,
bo to był zupełnie inny język niż ten, którym zazwyczaj uwielbiam Boga. To było zupełnie coś innego. To był
język, mowa, jakiegoś narodu. Ja nie rozumiałem tego co mówię , ale mówiłem nieznanym mi językiem.  To był
obcy język, nie glosolalia. Panie Jezu chcę Cię uwielbić w Tym Wydarzeniu, dla mnie tak Wielkim i Pięknym,
i tak bardzo mi potrzebnym, TOBIE JEZU CHWAŁA, CZEŚĆ i UWIELBIENIE! TERAZ I NA WIEKI! AMEN  (Ania Effatha)

Świadectwo Jadwigi.

Świadectwo Jadwigi

Świadectwo Jadwigi 2

Zdjęcia – dzień 1.

[nggallery id=30]