Świadectwo Ali Byliny i Pauliny w sprawie Adrianny – grudzień 2012 r.

Świadectwo Ali Byliny                                                                      Gdynia, dnia 01.12.2012 r.
Świadectwo z rekolekcji, które odbyły się w kościele pw bł. Urszuli Ledóchowskiej w Gdańsku Chełmie w dniach od 23-25.11.2012r.
Rekolekcje miały pomóc nam się przebudzić. Rzeczywiście ja się obudziłam. Do tej pory byłam jakby uśpiona. Do mnie Jezus nie przemówił, ale przeżyłam słowa poznania, które otrzymali inni uczestnicy rekolekcji jak również i kapłan. Były te słowa i obrazy potwierdzone uzdrowieniami (które można było już dostrzec). Ksiądz Waldemar wyjaśnił, że jeżeli słowo poznania lub obraz nie jest zrozumiały, to trzeba prosić Jezusa o wyjaśnienie (co On nam chce przez to powiedzieć).  To wszystko było dla mnie nowe. W ćwiczeniach z darem proroctwa miałam słowo dla osoby z która byłam w parze. Mam nadzieję, że to słowo było od Jezusa.
Nasza grupa w niedzielę modliła się wstawienniczo nad osobą, która uważała, że jedno ze słów poznania dotyczy jej 10 miesięcznej siostrzenicy. W słowie poznania było, że Pan Jezus uzdrawia chore niemowlę mające ciemne plamy na ciele.
Ciocia tego dziecka powiedziała, że to jest dziewczynka ma na imię Adrianna. Leży w szpitalu jest chora na „posocznicę” Przy tej chorobie są wybroczyny pod skórą i są koloru ciemnego.  Modlimy się nadal w intencji Adrianny. Mamy kontakt z ciocią tej dziewczynki Pauliną. Lekarze nie dawali nadziei na przeżycie. Od poniedziałku Adrianna czuje się lepiej ustało krwawienie do mózgu.
Bogu niech będą dzięki!

Kochani, wszyscy, którzy czytacie to świadectwo. Dziewczynka żyje. Jej stan jest bardzo ciężki. Proszę was wszystkich o modlitwę za Adriannę. – 8.12.2012 r.

Świadectwo Pauliny w sprawie uzdrawiania Adrianny
Od piątku Adrianna jest poza OIOMem, na oddziale nefrologii dziecięcej w akademii medycznej.
Jej stan jest stabilny choć wciąż poważny, jednak ostatecznie minęło już zagrożenie życia.
Jest dializowana otrzewnowo. Z powodu niedotlenienia ma uszkodzony mózg, ale lekarze nie są
w stanie określić dokładnych skutków tego uszkodzenia, tak samo jak nikt nie umie nam
powiedzieć jak długo jeszcze będzie w szpitalu. Na pewno czeka ja długa rehabilitacja
i mamy nadzieję wróci do pełni zdrowia, ale na pewno nieprędko, sepsa bardzo mocno
spustoszyła jej organizm. Jedno jest pewne, to że w ogóle żyje to na pewno zasługa modlitwy.
Ogromnie dziękuję za całą modlitwę, pamiętam też o Was w mojej modlitwie.
Pozdrawiam, Paulina, ciocia Adrianny 17.12.2012 r.