Spotkanie modlitewne 28.05.2015 r.

Słowo z nasłuchu:

1.Jestem, który Jestem.

2.Jesteście moją miłością.

3.Ja was tak umiłowałem i jestem z wami nieustannie.

4.Kocham ciebie gorącą miłością i pragnę z tobą zostać na zawsze.

5.Miłości pragnę a nie krwawej ofiary, umiłowania mnie Boga Ojca.

6.Błogosławię ten czas spędzony tu na modlitwie.

7.Dziś mam do przekazania tobie prostą treść, moje dziecko. Ja nigdy o tobie nie zapomniałem nawet jeśli tak myślisz i czujesz. Kocham cie.

8.Bóg mówi do osoby, która nosi w sercu ranę zadaną przez ojca: „Synku, wreszcie jesteś! Tak długo na ciebie czekałem”. Daje tej osobie odczuć teraz swoją miłość tak mocno jak nigdy wcześniej aby ta osoba wiedziała, że to słowo jest specjalnie do niej, dla niej.

9.Pozwalam wam leżeć na zielonych pastwiskach bo jesteście moimi ukochanymi dziećmi.

10.Nie jesteście już sługami moimi lecz przyjaciółmi, w miłości mojej wybranymi abyście szli i owoc przynosili.

11.Jestem tu, Jestem twoim Bogiem. Patrz w moje oczy a nie zachwiejesz sie. Ja ciebie poprowadzę. Nauczę cię chodzić po wodzie.

12.Ufaj.

13.Nie lękaj się. Idź pod prąd.

14.Chcę uzdrawiać. Otwórzcie się. Młoda dziewczyna, ciemne włosy. W dzieciństwie spadła z konia. Pan Jezus leczy jej złamane, potłuczone serce.

15.Zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem tej wspólnoty.

Słowo z dzielenia:

Dz 27, 27-38

27 Kiedy zapadła czternasta noc, a nas rzucało po Adriatyku, zdawało się około północy żeglarzom, że zbliżają się do jakiegoś lądu. 28 Spuścili sondę i stwierdzili dwadzieścia sążni. Nieco dalej spuścili ją znowu i stwierdzili piętnaście sążni. 29 Lękając się, abyśmy nie wpadli na skały, zrzucili z rufy cztery kotwice i wyczekiwali świtu. 30 Kiedy żeglarze, usiłując zbiec z okrętu, spuścili łódź na morze pod pozorem zarzucenia kotwicy z dziobu okrętu, 31 rzekł Paweł do setnika i żołnierzy: «Jeśli ci nie zostaną na okręcie, wy nie potraficie się uratować». 32 Wtedy żołnierze przecięli liny od łodzi i pozwolili jej spaść do morza.
33 Kiedy zaczynało świtać, Paweł zachęcał wszystkich do posiłku: «Dzisiaj już czternasty dzień trwacie w oczekiwaniu, o głodzie i bez żadnego posiłku. 34 Dlatego proszę was, abyście się posilili; bo to przyczyni się do waszego ocalenia; nikomu bowiem z was włos z głowy nie spadnie». 35 Po tych słowach wziął chleb, złożył Bogu dziękczynienie na oczach wszystkich i ułamawszy zaczął jeść. 36 Wtedy wszyscy nabrali otuchy i posilili się. 37 A było nas wszystkich na okręcie dwustu siedemdziesięciu sześciu. 38 Kiedy się najedli, ulżyli okrętowi, wyrzucając zboże do morza.