Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Maj 2019
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Czerwiec 2019
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2019
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2019
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

uschła?

2015-01-22


zdj: flickr/antiguan_life/Lic CC
(Mk 3,1-6)
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Stań tu na środku! A do nich powiedział: Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Mili Moi...
Zaczęliśmy dziś drugą turę dni formacyjnych dla sióstr. Grupa nieco mniejsza, bo sióstr 15, ale plan taki sam, więc zajęć nie brakuje. Biedne są... Bo nawet nie mogą się zdrzemnąć na konferencji. Mówią, że się nie da... Nie wiem czemu. Pewnie mój radiowy głos wwierca im się w mózgi i nie pozwala się wyłączyć 🙂  Jeszcze tylko jutro i kończymy. Choć czeka nas jeszcze trzecia tura dla sióstr pracujących w Kanadzie. Ale to dopiero w lutym...

Ja się czuję przemęczony. Nie wiem czy ta gonitwa codzienności wychodzi ze mnie, ale wczoraj padłem koło 8 wieczorem. Oczywiście po 1 w nocy byłem już wyspany, ale stwierdziłem, że to jeszcze nie czas na "Kiedy ranne wstają zorze", więc zmusiłem się nieco i dospałem spokojnie do rana. Ale dziś mechanizm jakiś podobny... Przydałyby się dwa dni tylko na spanie - albo chociaż jeden tak zwany "dzień Eliasza". W 1 Księdze Królewskiej czytamy bowiem znamienne słowa - Eliasz spojrzał, a oto przy jego głowie podpłomyk i dzban z wodą. Zjadł więc i wypił, i znów się położył (1Krl 19,6). Oto nasz ideał ! 🙂

Ale to tak anegdotycznie, bo dzisiejsze uzdrowienie człowieka z uschła ręką zwróciło moja uwagę na problem... połowiczności. Jeśli działa tylko jedna ręka, jedna noga, czy jedno oko, to człek działa połowicznie. Zwłaszcza ręka, poprzez którą działamy najwięcej. Pewnie da się żyć z jedną. Pamiętam mojego nauczyciela matematyki z podstawówki, miał tylko jedną rękę i świetnie sobie radził. Ale jednak zawsze to trudniej.

Połowiczność rozumiana głębiej może nam odsłonić całe przestrzenie naszego życia, gdzie żyjemy na tzw. "pół gwizdka". Czasem dlatego, że tak chcemy, czasem dlatego, że inaczej nie umiemy, czasem coś w nas obumarło... Myślimy sobie, że sytuacja jest nie do zmiany, nie ma w nas motywacji, nie potrafimy znaleźć w sobie sił. Akceptujemy stan, który nas w żadnej mierze nie satysfakcjonuje, coraz rzadziej wyobrażając sobie i marząc o tym, co moglibyśmy zrobić, gdyby...

Ale Pan nie zapomniał... Jezus mówi dziś do owego człowieka - stań tu na środku. Jesteś w centrum. Dla Boga zawsze. Tylko czy rzeczywiście jesteś gotów wyciągnąć ku Niemu swoją "uschła rękę"? Czy jesteś gotów Mu pokazać te obszary życia, w których stać cię na więcej, ale mało tego - czy te obszary życia jesteś skłonny oddać Mu na służbę? Bo trudno spodziewać się, że uzdrowi w tobie coś, co ostatecznie oddali cię od Niego. Bogu nade wszystko zależy na tym, żeby nas zbawić. To zbawienie jest na wyciągnięcie ręki... Zdrowej, czy "uschłej" - byle chcieć ją ku Bogu wyciągnąć...