Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

bo On jest Życiem!!!

2013-07-08

IMG_7108 (Custom).JPG

Mili Moi...

Całkowicie się rozregulowałem... Śpię w porach najmniej do tego przeznaczonych, podczas gdy nocą mógłbym książki pisać... No wolę jednak dawnego siebie ze zdolnością wstawania o świcie i chodzeniem spać... o zmroku 🙂 W każdym razie gościnny Elbląg pomaga odpocząć. W klasztorze o. Kamil, proboszcz, zapewnił mi spokój i ciszę, a od soboty doświadczam również wielkiej życzliwości ze strony ludzi. Wczoraj, kiedy wygłaszałem kazania zachęcające do pielgrzymowania, to właściwie przed i po każdej mszy nie brakowało chętnych do pogadania. To takie miłe, że ludzie wciąż pamiętają i życzliwość w sercu zachowują. Okazało się, że moja wspólnota Odnowy w Duchu Świętym, której posługiwałem przez ostatnie cztery lata ma już 90 osób. Niezwykłe świadectwo rozwoju, wielki znak Bożej troski. Ludzie się budzą. chcą należeć do Jezusa. I to bardzo cieszy. W sobotę też usłyszałem piękne świadectwo... Kiedy w listopadzie ubiegłego roku jechałem do Rzymu, wiele osób powierzyło mi swoje intencje, abym wszystkie je złożył podczas Eucharystii na grobie Jana Pawła II prosząc go o wstawiennictwo. Wśród proszących była również młoda kobieta chora na nowotwór. Po tej Eucharystii sześciokrotne badania stwierdziły, że jest zupełnie zdrowa. Bóg jest wielki i dobry... I nie mogę przestać się tym zachwycać... Jemu chwała!!!

 

Dziś natomiast udałem się do Sztumu, aby zamówić leki na pielgrzymkę. Wybrałem się w drogę z Dorotką, naszą kwatermistrzynią. Jest bardziej gadatliwa niż ja 🙂 choć trudno to sobie wyobrazić. Niemniej zajęta była głównie głoszeniem wielkich dzieł Bożych, które dokonały się w jej życiu. Tak pięknie ją Pan Bóg prowadzi, ją i całą jej rodzinę. Tak bardzo znów się ucieszyłem, bo to działanie Boga jest tak namacalne, widzialne, że trzeba by chyba zamknąć oczy całkowicie, żeby mu zaprzeczyć... Ta kobieta kocha życie i jego Dawcę. Ma w sobie tyle energii, siły, chęci do pomagania, służenia, entuzjazmu, że ja dziś po prostu czerpałem - całym sercem.

 

A o 1 w nocy wyruszam do Lublina. Pociąg jest co prawda z Tczewa, ale są dobrzy ludzie, którzy mnie tam dostarczą. I od jutra muszę rozpocząć ciężką pracę twórczą, od której nie ma dłużej wymigiwania. Chodzi o medytacje pielgrzymkowe. Bo wydaje się, że cała reszta spraw z pielgrzymką jest na dobrej drodze i mam nadzieję, że wszystko uda się sfinalizować.

 

Życie jest takie piękne, takie intensywne, takie pełne mocy, kiedy przeżywa się je z Jezusem. On jest dawcą. I daje nieustannie. I nawet te sytuacje, które są trudne do zaakceptowania, mogą w Nim ulec zmianie... Dziś kobieta cierpiąca na krwotok odzyskuje zdrowie, a mała dziewczynka zostaje wskrzeszona. Jakby Jezus mówił - żyjcie, żyjcie pełnią życia. Nadchodzi Królestwo Życia, gdzie nie będzie cierpienia i śmierci. Jesteście do niego wszyscy zaproszeni. Niektórzy wcześniej, inni później. Ale Bóg jest Życiem... I nawet jeśli obecnie, tu na ziemi, dominuje cierpienie, to w Nim jest ukryta taka moc, która pokonuje wszystko... absolutnie wszystko. Dziękuję Mu, że spotykam również ludzi, którzy są dla mnie tego dowodem. Nie uzdrawiani w sposób cudowny, szczególnie cierpiący, a ufni i radośni. Kto związał swoje życie z Jezusem, ten pokona wszystko. Nawet gdyby wokół niego rozstawili się prześmiewcy, niczym fletniści zawodzący w dzisiejszej Ewangelii, gotowi wyśmiać wszelkie nadzieje, odrzucający wszelkie cudowne Boże interwencje, to nie należy im wierzyć. Tylko Pan godzien jest wiary... I On jest niezawodny... Bo On jest Życiem!!!