Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

błogosławieni prości...

2013-06-20

IMG_5944 (Custom).JPG

Mili Moi...

Prostota urzeka... Prosty domek, nie posprzątany przed sezonem, trzeba było zrobić sobie jakieś przejście do łoża... Po franciszkańsku:) Proste siostry... Siostra Marta... Sześć krzyżyków na karku, a  codziennie o 7 rano gimnastyka z dzieciakami, bo przecież tak zaplanowane w programie dnia. Kobieta, która rzadko siada... Bo nie ma na to czasu. Ale panuje nad całością i wszyscy jej słuchają... Bo jak nie zjesz zupki, to nie śmigasz na basen. A jak się spóźnisz na posiłek, to karne zmywanie 🙂 Proste posiłki - twaróg, pieczone bułeczki, parówka - wszystko otrzymane od dobrych polskich przedsiębiorców. Prosty plan dnia, który obowiązuje, ale po franciszkańsku, to znaczy, że chyba jeszcze nic punktualnie się nie zaczęło... Prosty Tom, emerytowany policjant, zawiadujący tym miejscem - gotów na każdą prośbę i wezwanie. Kocha Polaków. Prosta Marysia, która przywiozła cały samochód różnych gier i zabaw, żeby dzieciakom sprawić przyjemność. Prosty Leszek, psycholog, który przyjeżdża do samotnych matek na terapie w ramach wolontariatu. Proste kobiety w swoim odbiorze świata, dziś, ostatniego dnia wszystkie zmierzające na rozmowę z ojcem... Za chwilę więc siadam i rozmawiam - bo myśmy się ojcze przygotowywały, bo my potrzebowałyśmy trochę czasu... Proste dzieciaki... Choćby Martel na zdjęciu (to meksykańskie imię, bo tatuś był takiej narodowości). Dwulatek, który uciekał przede mną trzy dni, ale jak odkrył, że wujek Michał weźmie go na barana, to nie przestaje wyciągać rączek, a przy pożegnaniu mówi - nie idź... Proste wieczorne ognisko ze śpiewami o Polsce, która daleko, aż się łza w oku kręci. Prosta kaplica, w której Panu Jezusowi towarzyszą kiczowate wazony i kiczowate sztuczne kwiaty, niektóre wprost w plastikowych wiadrach, bo wazonów nie wystarczyło. Prosta hostia, trochę nieświeża, ale myślę, że w tych warunkach Panu Jezusowi nie będzie to przeszkadzało. I proste Słowo - gdy się modlicie, mówcie Ojcze... Takie to proste, a dla tych dzieciaków pozbawionych ojców będzie pewnie znacznie trudniejsze. Proste wskazania bywają całkiem trudne, a te trudne łudzą, że są łatwe... Prosty tydzień za mną... Prostota urzeka...