Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

popatrz w słońce...

2013-05-21

http://ebe.org.pl/przeglad-prasy/niemiecko-chinska-krucjata-elektryczna.html

Mili Moi...

Coraz trudniej wysiedzieć na wykładach, zwłaszcza słuchając o mistagogicznej funkcji homilii, czy o jej mistagogicznej naturze, tudzież o jej integrującej roli w liturgii... Ale nie tylko z wykładami coraz gorzej, bo kiedy biedny student wraca do domu, musi zasiąść do nauki, wszak sesja się zbliża i pojutrze pierwsze zaliczenie. Nawet nie bardzo pamiętam jak nazywa się wykład, zaraz... sprawdzę... Juz wiem - Współczesne metody i formy dydaktyki. Taki niby "michałek", choć obowiązkowy dla wszystkich doktorantów pierwszego roku. Obowiązkowy skrypt, ponad 90 stron - "Poradnik dla projektujących kursy e-learningowe", na zaliczenie. Prawdziwe perełki zawiera... Zacząłem dziś czytać i dowiedziałem się, że zasobem dydaktycznym jest elektroniczny obiekt uczący; że tworząc test wybory należy wyróżnić werstraktor, by przy implementacji nie doszło do błędu; oraz co to są kompetencje miękkie... Na pewno przy tym nie zasnę, ale czy przyswoję? Wątpię...

 A dziś mnie Pan Jezus zatrzymał na Apostołach, którzy milczą, gdy Jezus pyta ich o czym tak zawzięcie dyskutowali w drodze... Milczą, bo posprzeczali się o to, który jest najważniejszy... Wierzyć się nie chce, że taki temat wypłynął w gronie apostolskim... Ale to taki jeden z największych dowodów wiarygodności Ewangelii. Ich autorzy nie ukrywali słabości uczniów, nie przemilczali ich wad, nie kamuflowali porażek. Pomyślałem sobie - czym ja różnię się od nich? Czy i mnie nie towarzyszą tematy, do których sam przed sobą wstydzę się przyznać? Pewnie niejeden... Ale dziś raczej zastanowiłem się, czy istnieją tematy, o których nie chcę rozmawiać z Jezusem? Czy są takie, wobec których milczę, zwłaszcza wówczas, kiedy On pyta? To pytanie wybrzmiało już w rekolekcjach w Krakowie, do których, jak wspominałem, będę starał się wracać... Trudno mi było dziś uchwycić konkrety, nazwać te szare przestrzenie we mnie. Ale zdałem sobie sprawę, że zwykle dotyczy to kwestii, w których ja chciałbym zachować kontrolę nad moim życiem, w których wydaje mi się, że wiem lepiej, w których odczuwam jakiś niepokój, w których niepokoję się spytać Jezusa, bo boję się, że odpowiedź będzie całkowicie różna od tej, która ja już w sobie noszę... To takie dziwne... Ale i potwierdzające prawdę o tym, że wybrawszy Jezusa raz, każdego dnia na nowo ten wybór musze potwierdzać, że życie dostarcza niezliczonych możliwości takiego potwierdzania i że o wolność, przejrzystość serca naprawdę trzeba zawalczyć... Jestem przekonany, że te poranne spotkania ze Słowem są dla mnie niesłychanie odświeżające w tym względzie... Bo ta prawda, którą odkrywam o samym sobie, jest mniej bolesna, kiedy wpatruję się w słońce wychylające się znad dachu kamienicy, na który mam widok z okna... Ta prawda jest łagodzona nadzieją nowego dnia, bo Pan zdaje się nieustannie powtarzać - zobacz, zaczynamy coś nowego, dzisiaj też jest dzień... Dziś szepnął mi do ucha - ucz się od dzieci... Stań nad kałużą i trwaj w zadziwieniu... Uśmiechnij się do liścia... A biedronkę weź delikatnie w dłonie i unieś ku słonku... Uwierz, że jesteś dla mnie ważny i troszczę się o ciebie... O najmniejszych z największą troską... Nie chciej więc być wielki i nie pozbawiaj mnie okazji do okazywania ci mojej miłości na tysiące sposobów... Kiedy przestajesz być dzieckiem? Kiedy przestajesz się dziwić, cieszyć, ufać...