Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

gniew mężą nie wykonuje sprawiedliwości Bożej...

2013-05-16

Mili Moi...

Uświadomiłem sobie dziś boleśnie, jak prędko ten czas mija... Umówiłem się bowiem na pierwszy egzamin, co oznacza, że pierwszy rok studiów naprawdę dobiega końca... A przecież dopiero się zaczynał... Wraz z moimi kolegami, z którymi wczoraj świętowaliśmy imieniny Macieja i Andrzeja (mamy solenizantów wśród nas) podchodzimy do tego tematu z niedowierzaniem... Tym większym, im bardziej świadomi jesteśmy, że w naszej pracy naukowej nie posunęliśmy się do przodu... Wiedzę pewnie zyskaliśmy, ale jeszcze się nią z nikim nie podzieliliśmy (poza zacisznymi salami wykładowymi podczas egzaminów).

Jestem właśnie na etapie pakowania, aby jutro rano wybrać się do Trzebnicy. Ale po drodze mam szczere pragnienie nawiedzenia Mamy w Częstochowie. Trzeba trochę zboczyć z trasy, ale... dawno nie byłem. W ogóle z tego Lublina wszędzie daleko...

Dziś także udało mi się wreszcie usiąść i zapisać się do szkoły językowej (przez internet) oraz ostatecznie ustalić warunki mieszkaniowe. mam się zatrzymać w naszym, franciszkańskim domu rekolekcyjnym w Birkirkarze (około siedem kilometrów od stolicy, Valletty, gdzie znalazłem szkołę). Każdy tydzień jednak to inne warunki. W pierwszym tylko nocleg, w drugim wszystkie posiłki, w pozostałych tylko śniadanie. No i dogadać się mailowo w szczegółach to było wyzwanie. Ale udało się i to mnie cieszy 🙂

 

Dziś myślę sobie o słowach Pawła - nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie... Sam Jezus dodaje słowa modlitwy do Ojca - świat Ciebie nie poznał... Jak ciężko czasem znaleźć płaszczyznę porozumienia. Jak trudno przekazać coś, co dla mnie jest oczywiste, komuś, kto ma zupełnie inne priorytety. Tym trudniej, jeśli nie potrafi on okazać nawet elementarnego szacunku. Jak bowiem głosić Ewangelię szydercom, złośliwcom, pełnym pogardy dla wszystkiego, co nadprzyrodzone? W jaki sposób prowadzić ich do Jezusa? To jest pytanie, które sobie często zadaję, zwłaszcza, że niejednokrotnie tak bardzo brakuje mi cierpliwości. Gniew jednak jest najprostszą reakcją, która z pewnością sprawie nie pomoże. Gniew bowiem męża nie wykonuje sprawiedliwości Bożej... Bóg nie wybrał świętego gniewu, aby przyjść i zmusić do wiary, bo wówczas zmiótłby swoim oddechem oprawców pod krzyżem. Nie upodobał sobie w gniewie, bo wówczas musiałby wywrzeć zemstę choćby na zabójcach dzisiejszego patrona, św. Andrzeja, i tak wielu, wielu innych... Gniew nie jest chrześcijańskim narzędziem...

 

Myślę sobie o tym, bo podczas ostatnich rekolekcji Pan pokazał mi, że ja... zszedłbym z krzyża, gdybym jak On na nim zawisł... i nikt by pewnie spod niego z życiem nie uszedł... I po raz kolejny dziękowałem Mu, że to nie ja jestem Mesjaszem, tylko ON. I po raz kolejny prosiłem Go, żeby poskramiał mój gniew, choćby w najsłuszniejszej sprawie. Bo on zawsze niszczy, niczego nie budując...