Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

miłość = wolność

2013-03-09

zdj.za:http://www.orkut.com/Main#CommMsgs?na=3&nid=28123302-5599549065161816714-5600276495182805642&nst=11&tid=5599549065161816714&cmm=28123302&hl=pt-BR

Mili Moi...

No jakaś podła infekcja się do mnie wprowadziła i nawet moje stanowcze żądania eksmisji nie dają żadnego efektu. Może to dlatego, że nikogo nie można eksmitować na bruk... Muszę więc poszukać kogoś, komu ją wcisnę 🙂 A tak zupełnie poważnie, to dziś odczułem pierwsze, słabe jeszcze, ale jednak działanie antybiotyku. Liczę na to, że teraz będzie już tylko lepiej. Po Warszawie odpocząłem, przede mną Włocławek, do którego ruszam dziś i mam nadzieję, że podołam.

 

A Pan woła dziś przez Ozeasza - miłości pragnę... Jakie to jest niezwykłe! Bóg jest spragniony ludzkiej miłości! On zna jej wartość, On wie, jak bardzo to miłość właśnie przemienia świat. Bo to z miłości ów świat powstał. Stąd i żal Boga, że ta ludzka miłość jak chmury o świtaniu, albo rosa, która szybko znika... Ta zaś miłość, o której mówi Bóg jest nieskończenie prosta, ale i nieskończenie głęboka. Wciąż zaś jest tak wielu ludzi, którym nie chce wchodzić się w głębie, albo którzy twierdząc, że to jest właściwie niemożliwe, zadowalają się trwaniem na powierzchni, na płyciźnie miłości, albo i wcale w nią nie wchodzą. Co gorsza, mówią innym, że nie warto, że to niebezpieczne. Zniechęcają, odradzają, powstrzymują. Szydzą i zła jest ich mowa, jak powie Pan przez proroka...

 

A wejście w Boża miłość jest rzeczywiście niebezpieczne, bo niesie ze sobą ogrom Bożej wolności. A ludzie wolni są dla świata niebezpieczni. Nie da się nimi manipulować, nie da się ich szantażować, nie da się ich łatwo oszukać, ani związać z jakimiś dobrami, bez których sobie życia nie wyobrażają. Nie pragną władzy, ani zaszczytów. Wystarcza im władza nad samymi sobą, panowanie, które nikogo nie niszczy, w którym objawia się pokorne posłuszeństwo Bogu...

 

Ideał? Owszem... Ale ciężko żyć bez ideałów. Demon zaś, który nie może dotknąć Boga samego, próbuje nieustannie niszczyć to, co Bóg kocha najbardziej - człowieka. Stąd też jego wielka przestroga przed Bożą miłością, która płynie z każdego gadającego nośnika. A ja mam tylko 15-30 minut na ambonie, żeby temu wszystkiemu zaprzeczyć. Jeśli czasami się udaje, to z pewnością tylko i wyłącznie Bożą mocą, bo czysto po ludzku byłoby to niemożliwe. Jadę więc przekonywać... I niech Pan zarówno mnie, jak i moich słuchaczy nasyci swoją miłością...