Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
 
Październik 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Listopad 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
 
Grudzień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31

najtrudniej zacząć...

2013-02-25

zdj.za:http://ddak.wordpress.com/2012/10/03/wspomnienie-sw-franciszka/

Mili Moi...

Spędziłem wczoraj dwanaście godzin w samochodzie, ale Sztum nawiedzony i sprawy pozałatwiane. To najważniejsze. Właściwie już niemal jestem przygotowany na zbliżające się rekolekcje. Już w najbliższą niedzielę rozpoczynamy. Pierwsza Warszawa. Dzięki Bogu są wokół mnie dobrzy ludzie. Postulat sióstr kapucynek będzie miał udział w moim głoszeniu. Kandydatki do życia zakonnego połączą medaliki Niepokalanej z nitką, dzięki czemu będę mógł je zawiesić na szyjach dzieciaków podczas rekolekcji. Sam pewnie robiłbym to ze dwa tygodnie. Im pójdzie to szybciej. Ufam, że i sam święty Maksymilian pomodli się tam w niebie o błogosławieństwo dla nich. Ja z pewnością to uczynię...

 

A zastanawiam się dziś od rana co najbardziej blokuje realizację mojego pragnienia bycia hojnym. Wszak Słowo dziś konfrontuje mnie z tym tematem. I zdałem sobie sprawę, że to obawa. Obawa o to, że zbiednieję, że stracę. I być może mniej chodzi tu o rzeczy materialne, bo one są "odkupywalne", czyli juz jutro mogę je znowu mieć. Ale te duchowe... Chwila przemija, nie wróci. To co dam, jest właściwie nie do odzyskania. I pojawia się poczucie straty... A skąd ono się bierze? Dziś pomyślałem, że z wychowania. Od dzieciństwa jesteśmy formowani przez bliższe i dalsze otoczenie do tego, żeby dbać o swoje. Nawet jeśli się dzielimy, to tak, żeby przede wszystkim dla nas wystarczyło. Podzielić się możesz - tym, co ci zbywa. Chyba jeszcze nie spotkałem człowieka, który byłby uformowany w innym duchu. To znaczy - daj, bo nie ze swojego dajesz. Jesteś użytkownikiem. Właścicielem jest Bóg. Jeśli ci dał, to właśnie po to, żebyś się dzielił, a nie po to, żebyś tylko miał. Przy czym zachodzi tu ciekawa zależność, że dając, wcale nie stajesz się biedniejszy. Ale odkrywa się to dopiero wówczas, kiedy praktykuje się dawanie. Najtrudniej zacząć...

 

Znów jak przez mgłę zobaczyłem zamysł Franciszka. Zagwarantować braciom wolność dawania. Temu służyło tak skrajne ubóstwo. Uczynić ich wolnymi, aby mieli świadomość, że nie mając nic, posiadają tak naprawdę wszystko. I z tego, co posiadają, a czego nie mają, mogą udzielać innym. Nie stają się biedniejsi. Nic nie tracą, bo nic nie mogą stracić. Bądźcie miłosierni, nie sądźcie, nie potępiajcie, odpuszczajcie, dawajcie... Stać was!!! Pojawia się zupełnie inna optyka. Już nie - ile jeszcze mogę zgromadzić? Raczej - ile jeszcze mogę rozdać? Moje życie na tej ziemi jest znów o jeden dzień krótsze. Co dziś dałem? Kto wziął? Nie ma czasu do stracenia... Trzeba zacząć dziś, teraz, tutaj... Zacząć... najtrudniej...