Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

On nigdy nie śpi!!!

2013-02-01

zdj. za:http://blog-o-odchudzaniu.blogspot.com/2011/06/zapisz-zakuj-i-zapamietaj-dobry-sen.html

Mili Moi...

Jakiż piękny dzień był wczoraj... Przełamałem bezpłodność intelektualną i stworzyłem dwie konferencje, co mnie niesamowicie ucieszyło. Rzadko udaje mi się aż taką robotę wykonać jednego dnia. Podejrzewam, że główną przeszkodą jest mój perfekcjonizm, którym naznaczone są wszystkie moje przedsięwzięcia. Wielka to wada, ale pozbyć się jej niełatwo. Niemniej rekolekcje "Wierzę w Jezusa - Wierzę Jezusowi" się tworzą i mam nadzieję, że jakoś dotrą do tych, którzy będą mieli okazję ich słuchać...

 

Wiosennie się u nas zrobiło. Dwa dni już leje deszcz i prawie zmył ten wyrazisty objaw zimy, jakim jest śnieg. Mnie to cieszy i wstępuje we mnie nowa nadzieja. A gdy dodamy do tego jeszcze coraz dłuższe dni, to naprawdę robi się pięknie. Jak ja nie lubię zimy! A dodatkowym przejawem nadchodzącej wiosny była dziś moja wizyta na uniwersytecie i zdanie indeksu i karty egzaminacyjnej, co zapowiada, że już wkrótce rozpocznie się zupełnie nowy semestr. Nowy również poprzez nowe przedmioty, zapowiadające się bardzo ciekawie - teologia Słowa Bożego, przepowiadanie w mediach, czy kreatywne pisanie - przyznacie, że "smakowite kąski" 🙂

Zaszyłem się dziś w bibliotece wydziałowej na jakiś czas i wyszedłem z niej z naręczem książek. Myślę już bowiem z niejakim wyprzedzeniem o pielgrzymce pieszej, której w tym roku mam znowu przewodzić i zainspirowany pomysłem jednej z sióstr zakonnych, być może poranne medytacje oprę na Psalmach Pielgrzymich (od 120 do 135). Na razie szukam inspiracji i natchnienia. A co z tego wyniknie - zobaczymy 🙂

 

A dzisiejsze Słowo należy do jednych z moich ulubionych. Ziarno Królestwa, które rośnie - samo w sobie wyposażone w nieprawdopodobne siły witalne. A to, czego najbardziej potrzeba rolnikowi, który owemu ziarnu towarzyszy, to cnota... cierpliwości. I zdałem sobie sprawę, jak wielki mam z nią problem. Nie umiem czekać i nie chcę czekać. Tymczasem wielu procesów w życiu nie da się przyspieszyć, bez zniszczenia dzieła. Bo rośliny nie da się na siłę wyciągnąć z ziemi. Ona musi mieć czas na dojrzewanie i wzrost. To niby proste i oczywiste, a łapię się na tym, że te proste sprawy wcale tak proste dla mnie nie są. Zawsze wiązałem to z przekonaniem, że niewiele mam czasu. Myśl o tym, że umrę młodo nie opuszcza mnie i w związku z tym wydaje mi się, że Pan pozwala mi doświadczać pewnej kumulacji doświadczeń, które w przypadku innych rozkładają się na długie lata. Oczywiście to tylko jakieś domniemanie. Ale dziś zdało mi się, że jest jeszcze inny wątek w tej mojej niecierpliwości. Otóż - brak kontroli. Nie cierpię bezradności i takiego poczucia, że nic nie mogę. A tak właśnie jest w opisywanych dziś przez Jezusa sytuacjach... On co prawda mówi o tym, że nic nie muszę, ale "nic nie mogę" mieści się również w treści Jego przypowieści. I tu dojrzałości mi jeszcze brakuje... Chciałbym pewne tematy w życiu zostawić, bo wiem, że o własnych siłach ich nie załatwię i muszą się toczyć niejako siła własnego życia, a cały czas próbuję... To zaś jest frustrujące... Wielkie wezwanie dziś odczytuję w tym Słowie - usiądź i patrz... Nie wszystko zależy od ciebie. Potrzeba czasem wielkiej pokory, żeby zobaczyć świat, który istniał beze mnie i z pewnością by sobie beze mnie poradził... Patrz na ukrytą potęgę Królestwa i nie denerwuj się, że nie wszystko zależy od ciebie, że nie na wszystko masz wpływ, że nie do wszystkiego się nadajesz, że nie nad wszystkim panujesz... I nie trap się, bo w twoją kondycję jest wpisane i spanie i czuwanie, ale Bóg... On nigdy nie śpi!