Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
 
Październik 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Listopad 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
 
Grudzień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31

modlić się z Mamą...

2012-12-08

 zdj.za:http://wspolpracownicy.blogspot.com/2011_08_01_archive.html

 

Mili Moi...

Kończy się powoli ważny dla franciszkanów dzień. Piszę "dla franciszkanów", choć jest on ważny dla całego Kościoła. Wszak wszyscy dziś czcimy Niepokalane Poczęcie. Niemniej franciszkanie mają tę prawdę szczególnie głęboko w sercach wypisaną, bo zanim jeszcze stała się ona przedmiotem wiary całego Kościoła, była już przez naszych starszych braci głoszona i broniona...

Trudno dziś było myśleć o kim innym, niż o Mamie... Zobaczyłem dziś Maryję, która wszystkie słowa gromadzi i rozważa w swoim sercu - kontempluje je, medytuje. I to jest bardzo ważne światło, bo chcę waszą uwagę zwrócić na modlitwy Maryi, które nie zostały zapisane w Ewangeliach...

 

Pierwsza chwila to ta, w której Symeon mówi - a twoją duszę miecz przeniknie, bo Ten jest przeznaczony na upadek i powstanie wielu i na znak któremu sprzeciwiać się będą... Myślę, że w Maryi powstaje wielkie modlitewne pytanie - co to wszystko znaczy...? Co mam przez to rozumieć, w jaki sposób się to wypełni?

 

Po kilku latach naprawdę trudne doświadczenie - Jezus zaginął w Jerozolimie... Widzimy dziś w telewizji, jak rodzice to przeżywają - jakie i ile modlitw musiała Maryja wznieść do Ojca, kiedy szukała powierzonego Jej Syna Bożego...? Ile niepokoju, lęku, trwogi przekutego w modlitwę...

 

Potem próba powstrzymania Jezusa - na wieść o tym, ze stracił rozum. Idą, szukają Go. Maryja i krewni. Może uda się w jakiś sposób przemówić Mu do rozsądku. On zaś objawia, że Maryja już nie może wpłynąć na Jego misję. Słuchać i wypełniać Słowo Ojca, to Jego zadanie. Jest to też zadanie tych wszystkich, którzy chcą iść za Nim. Ci stają się Jego matkami, braćmi, siostrami... I znów wielkie pytanie modlitewne... O co w tym wszystkim chodzi?

 

A o tym, że rzeczywiście nie mogła zmienić planów Ojca objawionych w Jezusie, przekonała się najboleśniej na drodze krzyżowej... Nieraz zastanawiam się jak modliła się Maryja w tych chwilach, kiedy sam odprawiam Drogę Krzyżową. To pewnie może zrozumieć tylko matka, która sama pochowała swoje dziecko...

 

Niemniej, zachęcam was dziś do wsłuchania się w niewypowiedziane, czy niezapisane modlitwy Maryi, Matki, która musiała pewnie niejedną walkę stoczyć, aby wytrwać tam, gdzie my raczej nigdy się nie znajdziemy. Wielka to lekcja dla nas... I nie chodzi o jakieś dopisywanie czegoś, czego w Ewangeliach nie ma, czy o jakieś wydumane pomysły. Chodzi raczej o wsłuchanie się w matczyne serce i o prośbę do Ducha Świętego, aby coś z tego, co przeżywała Maryja na swojej modlitwie, stało się naszym udziałem. Jeśli wierzymy w świętych obcowanie, to z cała pewnością wolno nam o to prosić.

 

Przeżyłem dziś dzień skupienia z siostrami kapucynkami, a właściwie z dziewczętami, które się u nich zjawiły. Bardzo było dziś kameralnie, ale to nic, bo przecież nie skupiamy się nadmiernie na ilości. Apostołów też było zaledwie dwunastu, a rozpalili ogniem Ducha cały świat.

 

Wieczorem zaś świętowaliśmy z braćmi. Nie mamy zbyt wielu okazji do tego, stąd niemała radość, że mogliśmy się spotkać w komplecie i pogawędzić, pobyć razem, zjeść coś dobrego. Jak w rodzinie. A Matka z góry patrzy... mam nadzieję, że z uśmiechem na matczynej twarzy 🙂