Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

jesienne radości:)

2012-10-02

 zdj.za:http://www.nutricia.com.pl/cms/images/clipart/File/dla_mediow/jesien/Jesien_w_albumie_rodzinnym_2.jpg

 

 

Mili Moi...

No to pierwszy dzień na uczelni mam za sobą. Jest nas na roku pięciu, co jest swoiście rekordowym wynikiem. Poza mną jest jeszcze Oskar (franciszkanin), Maciej (werbista), Adam (redemptorysta) i Mariusz (ksiądz z diecezji drohiczyńskiej). Kompania przesympatyczna, a ja jestem drugi co do starszeństwa w kapłaństwie... no starzejemy się naprawdę:)

Gdyby ktoś był zainteresowany co też tam człowiek na tych studiach robi, czego się uczy, to spieszę poinformować, że dziś były wykłady:

1.Liturgia źródłem i miejscem przepowiadania.

2.Literatura jako tworzywo kaznodziejskie.

3.Teologia przepowiadania.

4.Biblia w przepowiadaniu.

5.Homiletyka materialna.

Zaczęło się wszystko o 7.30, a kończyć się będzie o 20.00 🙂 Ale na szczęście z jakimiś niewielkimi przerwami, choćby na obiad. A dziś właśnie zacząłem zwiedzać studenckie knajpy. Uczę się nowych słów - na przykład - obiad abonamentowy. I przekonuję się, że za 12 złotych można się najeść do syta:)

Na razie jestem pod wrażeniem przygotowania i prowadzenia wykładów przez naszych profesorów. Jeśli będzie tak dalej, to z wielką przyjemnością będę brał w nich udział.

Zaczyna się też "ruch w interesie" jeśli chodzi o głoszenie... Zgłosiły się już siostry kapucynki z propozycją cyklu formacyjnych, comiesięcznych spotkań dla młodzieży żeńskiej w ich klasztorze, a w najbliższą sobotę głoszę dzień skupienia dla młodzieży w klasztorze sióstr nazaretanek. Odżywam wprost... 🙂

A dziś cały dzień chodzi za mną jedno słowo z Ewangelii. Odmienić się... Odmienić się i stać się jak dziecko... I dziś już moja myśl nie pobiegła w kierunku pokory, uniżenia, małości, ale raczej w stronę wdzięczności i radości z bycia obdarowanym. Ileż spontanicznej radości potrafią wyrażać dzieci. I, co więcej, potrafią się cieszyć z małych rzeczy, potrafią zachwycać się drobiazgami, potrafią fascynować się rzeczami zupełnie zwyczajnymi dla dorosłych...

Kiedy jechałem w niedzielę do Lublina doświadczyłem takiego dziecięcego zachwytu na widok... pięknie pokolorowanych drzew... Ileż to Pan zawarł piękna w tych jesiennych barwach, w które przystroiły się już drzewa... Dobrze, że jechałem sam w samochodzie, bo mogłem sobie pozwolić na niemałe "dziwactwo" w rozumieniu "dorosłych". Otóż nie mogłem się wprost powstrzymać i... śpiewałem:) Po prostu... tylko dla Pana. Często mi się to zdarza, bo kto jak kto, ale On ma największe prawo do korzystania z tego mojego talentu, więc bardzo lubię śpiewać tylko dla Niego...

 Tak wiele okazji do dziękczynienia... Takiego prostego, dziecięcego... Ja mogę teraz na co dzień słuchać wykształconych i kompetentnych ludzi, czerpać z nich; wokół mnie są wciąż tacy, którzy chcą słuchać mnie; mimo różnych obowiązków, których nie lubię (papierki, rachunki, ekonomia domowa itp) czuję się znakomicie i na swoim miejscu... Świat jest tak cudownie urządzony, właśnie dla nas... Wystarczy się nieco rozejrzeć...

A przy okazji... Dla zainteresowanych... Wygląda na to, że w przyszłoroczne wakacje znów dane mi będzie wyruszyć na pielgrzymi szlak... I wygląda na to, że nadal będę przewodnikiem franciszkańskiej grupy pielgrzymkowej "Franciszek Elbląg". I z tego mam dziś również niemało radości:)