Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

uwaga! pułapka!

2012-06-05

Mili Moi...

Niektóre rzeczy udają się łatwiej, a niektóre nie... Odebrałem już ulotki o pielgrzymce, które będziemy rozdawać każdemu, kto tylko zechce je od nas wziąć:) Zawiozłem do drukarni inne gadżety z pielgrzymką związane... Ale za to wcale nie mogę się zabrać za medytacje poranne, które każdego dnia na pielgrzymce przeżywamy. Do tego jeszcze przynajmniej dwie konferencje winienem napisać. A tu "bezpłodność intelektualna" nastąpiła i tyle...

Do tego jak zawsze coś rozprasza... Wczoraj to była... plomba w zębie, z którą pożegnaliśmy się po kilku latach. Dzięki Bogu mam we wspólnocie Elę, dentystkę, która już dziś załatała tę wyrwę bawiąc mnie równocześnie wesołą rozmową:) Na tym fotelu chyba każdy traci pewność siebie:)

No w każdym razie nie o moich zębach zamierzałem dziś pisać (choć podobno są w niezłym stanie), ale raczej o tym, przed czym przestrzega św. Piotr - Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. 

Dać się uwieść błędom... To dziś pułapka, którą zastawia się na chrześcijan na każdym kroku. Przodują w tym ci, którzy nie szanują praw Bożych. I tu znów Słowo okazuje się niezwykle aktualne mimo tak odległego czasu, w którym zostało wypowiedziane. Oczywiście każdy, kto owe pułapki demaskuje jest uznawany w najlepszym razie za twórcę spiskowych teorii dziejów, a najczęściej po prostu za oszołoma, z którym nie warto rozmawiać... Zresztą na rozmawianiu im akurat nie zależy. Muszą po prostu powiedzieć swoje, ponieważ Duch Boży nie pozwala im milczeć... Wielka, cicha apostazja, która się dokonuje na naszych oczach, nie pozwala milczeć i zamykać oczu dla jakiejkolwiek formy świętego spokoju...

Ten temat od czasu do czasu tu powraca... Czytam aktualnie powieść "Ostatnie Objawienie", która nieco przypomina wspominanego tu już przeze mnie "Ojca Eliasza". Obie opisują walkę z Kościołem, która staje się coraz bardziej śmiała i zacięta... Powie ktoś - to tylko książki... Ale one opisują zjawiska, które się dokonują teraz, właśnie teraz... Ktoś wynosi tajne dokumenty z Watykanu, ktoś inny robi z nich książkę, jakaś płotka zostaje oskarżona i pewnie za jakiś czas skazana... Ale kto za tym stoi? Komu na tym zależy? Bo przecież naiwnością byłoby sądzić, że to jakiś ciąg przypadków, że to jedna czy druga przypadkowa osoba...

Pułapka... Taka, czy inna... Ich zadaniem zniszczyć autorytet, podważyć zaufanie. Jeśli już nawet Kościołowi nie będzie można ufać, to właściwie komu? Wówczas każdy musi zająć się sam sobą, walczyć o swoje, nie przebierając w środkach. Słabi i mali muszą odpaść. Najlepiej się ich pozbyć jak najszybciej. Przetrwają tylko silni... A może najbardziej zdeprawowani. Posiadający największe wpływy, pieniądze...

Kto stoi, niech baczy, aby nie upadł... Jak wielką pracę w umacnianiu braci musi wykonać papież Benedykt XVI, jak wielki trud czeka kapłanów, którzy mają przewodzić owczarni, która nieustannie ociera się o beznadzieję i zwątpienie. Nie dziwię się słowom krakowskiego prowincjała, które wypowiedział wobec naszych najmłodszych braci w dniu ich święceń kapłańskich, kilka dni temu - „Ja was rzeczywiście posyłam na front. Na front walki pomiędzy miłością własną, aż do zaprzeczenia Bogu, a miłością Boga aż do zaprzeczenia samemu sobie, aż do męczeństwa. Nie martwię się o wasze przygotowanie filozoficzno-teologiczne. Na tym polu sobie poradzicie. Martwię się o to, abyście w momencie, kiedy trzeba będzie podjąć walkę, nie zaczęli kwestionować jej sensu, abyście wówczas nie mówili dowódcy ‘po co mam tam iść, po co mam to robić’. Z takimi żołnierzami wojny się nie wygra. Dlatego proszę was o to w dniu dzisiejszym, w momencie, kiedy składacie przyrzeczenie wierności na Ewangelię, abyście te słowa wzięli sobie do serca”

A zatem widząc dla Kogo i z Kim u boku walczymy... strzeżmy się, abyśmy dając wiarę błedom, nie zaufali raczej nieprzyjacielowi, wpadając w jego pułapki...