Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

groty betlejemskie...

2011-12-11

Mili Moi...

No i rozpoczęły się kolejne rekolekcje adwentowe. Tym razem w Zduńskiej Woli. Ale zanim dotarłem tutaj, głosiłem konferencję w Gdyni na spotkaniu przełożonych u sióstr nazaretanek.Mówiłem o upomnieniu braterskim. Już dawno ten temat za mną chodził, a wczorajsze spotkanie odczytałem jako zaproszenie do zmierzenia się z nim. Bardzo miłym gestem ze strony sióstr było poproszenie mnie o wygłoszenie rekolekcji dla sióstr w Krakowie, w lipcu... 2013 roku:) No chyba muszę prowadzić kalendarz z dwuletnim wyprzedzeniem. Rzecz jasna zapisałem i jeśli tylko dożyjemy, to pewnie dojdzie to do skutku. Od razu też kując żelazo póki gorące i zajadając smaczną rybkę w towarzystwie matki prowincjalnej, która przewodzi całej wspólnocie od niedawna, wspomniałem o udziale sióstr w naszej franciszkańskiej pielgrzymce pieszej na Jasną Górę. Na szczęście nie musiałem wcale przekonywać. Zgoda przyszła szybko:) Może to w wyniku dużej ilości ości, co spowodowało mniejsze skupienie na tym, na co się wyraża zgodę:) Ale poważnie, to cieszę się i wierzę, że siostry jak co roku pójdą z nami...

A wieczorem dotarłem do Zduńskiej. Wiele mam dobrych wspomnień z tym miejscem, z tą właśnie parafią. Wiele, wiele lat, chodząc na pielgrzymkę pieszą z Malborka, właśnie na terenie tej parafii mieliśmy nocleg. Zdarzało mi się spać w budynku seminarium, którego teraz jestem znowu gościem. Pamiętam to miejsce jako niezwykle życzliwe, a przyjęcie pielgrzymów jako bardzo serdeczne. Było to dla nas naprawdę duże wytchnienie na cztery dni przed Jasną Górą. Apel Jasnogórski należał tu zawsze do najbardziej poruszających. Może to bliskość Matki... A może moja franciszkańska dusza tak to czytała, boć wszak to miasto św. Maksymiliana (na zdjęciu dom, w którym się urodził), a parafia pod wezwaniem św. Antoniego...

W każdym razie, mówiłem o tym dziś na mszy dla dzieci, że nawet do głowy mi nie przyszło, że kiedyś będę tu głosił rekolekcje, kiedy przychodziłem tu dawniej jako pielgrzym. Niemniej stoję dziś przed tymi samymi ludźmi prowadząc ich do Jezusa, zdając sobie sprawę z ogromu odpowiedzialności, a jednocześnie ucząc się nie przeceniać samego siebie.

Dziś rano na medytacji Słowa największe wrażenie na mnie zrobiły słowa - pojawił się człowiek posłany przez Boga. Bo to jakoś opisuje sytuację, w której się znalazłem, stając u progu kolejnych rekolekcji. Ale Pan poprowadził mnie w kierunku dostrzeżenia znikomości mojej własnej osoby. Nie ja tu jestem objawieniem. Ja jestem człowiekiem, który się pojawił i którego za chwilę tu nie będzie, który za chwilę zniknie. Za rok nikt nie będzie pamiętał o czym mówiłem. Tu i teraz jest czas, aby dać świadectwo prawdzie, aby zaświadczyć o światłości. Poczułem się dobrze z tym Słowem, bo jakoś dotarło do mnie, że to wszystko jest w ręku Jezusa, że to On decyduje, że to On chce zrobić coś dla słuchaczy, korzystając po prostu z mojego Słowa. Nie zatrzymywać ich na sobie, ale odsyłać do Niego. Ciągle i wciąż wraca do mnie to przekonanie, zebym o nim nie zapomniał. Ten Jan, o którym dziś mowa w Ewangelii, mówi - potrzeba, aby On wzrastał, a ja się umniejszał... I w tym stwierdzeniu wydaje mi się, że bardzo mocno go rozumiem, że jest ono również moim, że nadajemy z Janem "na tych samych falach".

Ja nie jestem Mesjaszem, ani Eliaszem, ani nawet prorokiem. Nie pretenduję do tego, żeby być kimś. Cieszę się po prostu jeśli ktoś ma ochotę posłuchać tego, co mam do powiedzenia o moim Jezusie. A tu wydaje się, że ludzie rzeczywiście chcą słuchać, a nade wszystko reagują na Słowo, co czyni głoszenie jeszcze bardziej radosnym z mojej perspektywy. Niech to Jego Słowo w nich zamieszka. I oby umeili się stać współczesną grotą betlejemską...