Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

świeżość nowego poranka...

2011-12-08

Mili Moi...

Dziś Pan pozwolił mi doświadczyć nieprawdopodobnego, orzeźwiającego powiewu... Ale po kolei... Nie mogłem się ostatnio wyrobić z zaglądaniem tu według wcześniejszych założeń, co dwa dni. Rekolekcje w Gościcinie okazały się dość absorbujące, a może były po prostu męczące, bo kiedy wieczorem po całym dniu pracy siadałem w fotelu, to myślałem o wielu rzeczach, ale na pewno nie o tym, żeby coś jeszcze pisać. Niemniej rekolekce owe zakończyłęm wczoraj i był to bardzo sympatyczny czas. Kaszubi jak zawsze na poziomie. Dzieci w kościele około 300. Wierzyć się nie chce nam, którzy cieszymy się, gdy jest ich 30... No ale... Róbmy swoje:)

Wróciłem wczoraj niemal o północy, a dziś o poranku miałem już umówioną katechezę u sióstr klarysek, więc udałem się do nich i opowiedziałem o Eucharystii w życiu Franciszka i Klary... Potem całą resztę dnia przeznaczyłem na przygotowania do wieczoru. Chodziło mianowicie o katechezę na zakończenie naszych rekolekcji ewangelizacyjnych...

I z tym wydarzeniem wiąże się właśnie owo odświeżające doznanie. Podniosłą atmosferę wieczoru wyczuwało się nawet patrząc na stroje. Ludzie przyszli jakoś tak odświętnie ubrani. Po grupach dzielenia spotkaliśmy się na Eucharystii. Nie zabrakło próśb wypowiadanych głośno, nie zabrakło głośnego uwielbienia Boga, nie zabrakło modlitwy w językach, klaskania, chwalenia Pana całym ciałem w rytm śpiewanych pieśni... Skąd się wzięło tyle radości w tych ludziach, którzy jeszcze tak niedawno, na pierwszym spotkaniu, rozsiedli się po całym kościele, żeby się nie rzucać w oczy...

Ale nie to było tak odświeżające, bo do takich zjawisk jestem przyzwyczajony i one mnie nie zaskakują. Każdy, kto doświadczył mocy Ducha, nie ustoi długo w miejscu, ale rzeczywiście, niczym Dawid zaczyna tańczyć przed Panem... To, co jednak było dla mnie prawdziwym zaskoczeniem, to była chwila, którą ja nazywam - oddaj chwałe Bogu. Czas po komunii na krótkie świadectwa tego, co dokonało się w czasie tych rekolekcji. Nie zawsze idzie to łatwo. Ludzie jednak nie są przyzwyczajeni do mówienia o sobie publicznie. A dziś świadectwa płynęły jedno po drugim. Od samego początku wiedzieliśmy, że mamy grupę niezwykle dojrzałą, że ci ludzie naprawdę szukają czegoś więcej, że są gotowi na wiele z Jezusem i dla Niego. Ale to, co się wydarzyło dziś, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dzielenie było niezwykłe, głebokie i poruszające. Ludzie mówili o uzdrowieniach, jakich doznali podczas tych kilku tygodni.

Przyznam szczerze, że było to głęboko zawstydzające. Zawstydziłem się za wszystkich tych, którzy są w Odnowie po 20 lat, a nie potrafią tak pięknie i krótko mówić o swoim doświadczeniu wiary, oddając po prostu chwałe Bogu. Boją się i nie są zdolni wyrazić głośno swojej wdzięczności. A ci "młodzi Duchem" niedawno dotknięci Jego łaską, są w stanie wypowiedzieć wielkie dziękczynienie, choć nieraz z niemałym trudem i drżącym głosem. Jak bardzo jestem wdzięczny Bogu, że pozwolił mi poprowadzić te właśnie rekolekcje. One są dla mnie zawsze ogromną radością, bo na żadnych innych rekolekcjach nie widać z taką wyrazistością owoców działania Bożego, jak właśnie na REO. Niemal namacalne jest doświadczenie rozkwitania ludzi, ich rodzenia się na nowo. Dziś nie mogli się rozstać, rozgadani i szczęśliwi. Kiedy się patrzy na takie obrazki, natychmiast nabieram ochoty na następne rekolekcje ewangelizacyjne.... Aby budzić i prowadzić ludzi do prawdziwego źródła szczęścia jakim jest Jezus...

Ale zanim następne REO, to jutro trzeba obmyśleć katechezę na sobotnie spotkanie nazaretańskich ptrzełożonych w Gdyni, na którym mam ją wygłosić. A przemawiać mam na temat wspólnoty. Stamtąd zaś bezpośrednio śmigam do Zduńskiej Woli na kolejne rekolecje adwentowe... Niech Pan nas wszystkich wspomaga w dążeniu do świętości... Pokój wam i dobrej nocki:)