Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

idź i głoś...

2011-11-20

Mili Moi...

Właśnie niedawno zakończyliśmy nasze weekendowe spotkanie formacyjne dla mężczyzn... Macie ich na zdjęciu jak na dłoni. Chłopy jak dęby (kiedyś się tak mawiało:) i z dużą dozą dobrego humoru. Dawno już w naszym domu nie było tak wesoło. Spotkanie sponsorowała literka "P", jak "pokora", a naczelnymi bohaterami byli mieszkańcy braniewskiego ogrodu zoologicznego - tapir Edward, lama Adela, dzięcioł Mieczysław... No, ale co ja wam będę mówił... Nie byliście z nami, więc niestety dla was to tylko pusto brzmiące dźwięki, nie wywołujące nawet na twarzy grymasu, który my nazywamy uśmiechem. Dla nas zaś, obecnych tu w tych dniach, to całą historia wzajemnych relacji:) W każdym razie w podsumowaniu - cieszę się, że chłopy przybyli i że spędziliśmy trochę czasu razem... Właściwie ich przybycie było dość proste, bo wszyscy przyszli na piechotę, jak pisałem już wcześniej - to sam kwiat młodzieży elbląskiej. Niech żyją!:)

Dziś szczególnie skupiłem się znów na temacie ewangelizacji, który poruszyliśmy wraz z młodszymi braćmi. Cieszyłem się bardzo, że Benedykt XVI również ten temat podkreślił podczas dzisiejszej mszy w Beninie. Nabieram coraz głębszego przekonania, że jest to naprawdę temat na najbliższą przyszłość i domaga się tego, żeby ciągle do niego wracać i mówić o nim, zwłaszcza do tych, którzy owej ewangelizacji mogą się oddać, czyli takich, którzy sami są zewangelizowani. Nie może bowiem wieść ślepy ślepego, ponieważ obaj w rów wpadną. Potrzeba więc całych zastępów chrześcijan, którzy będą świadomi tego, czego oczekuje od nich Chrystus i będą gotowi odpowiedzieć na Jego wezwanie. A im młodsi owi chrześcijanie, tym lepiej, bo będą mieli więcej czasu na działanie. To rzecz jasna nie dyskwalifikuje nikogo i nie jest żadnym kryterium. Uważam, że w młodzież należy inwestować, tak samo jak w każdą inną grupę wiekową. Bo nawet jeśli sędziwy wiek nie pozwoli już rozwinąć skrzydeł ewangelizacyjnych, to z pewnością warto głosić dla tego wyrazu szczęścia na twarzach seniorów, którzy odkrywają Chrystusa na nowo. Ich radość - bezcenne... A swoją drogą znam wiele starszych osób, które rwą się do ewangelizacji dużo bardziej, niż młodzi, zajęci jeszcze tak wieloma sprawami...

Ewangelizacja jest pełna wówczas, kiedy ktoś sam ewangelizowany przejmuje pałeczkę, niczym w sztafecie i biegnie z tym przesłaniem dalej, czyli niesie Słowo innym. Nie można przyjąć Ewangelii w swoim życiu i tak pozostać, nie przekazywac jej dalej. I naprawdę nie ja to wymyśliłem, ale zapisał to papież Paweł VI w dokumencie o dźwięcznym tytule - "Evangelii nuntiandi". Tak to działa od początku Kościoła, ale już chyba dawno ta potrzeba ewangelizacji nie była tak paląca jak dziś. Dziś naprawdę potrzeba ludzi płonących wiarą, ogarniętych Ewangelią, rozpalonych Duchem. Bez nich całkiem wystygną ci, ktorych księża, nawet najgorliwsi, nie ogarną swoją posługą... A jakże mają uwierzyć, jeśli im się nie głosi? Jak ludzie mają zmieniać swoje życie, kiedy nie widzą świadków, głoszących swoim przykładem, że warto...

Skupiam się na tym bardzo mocno, bo dziś dzień Chrystusa Króla Wszechświata, a to przecież w Jego imię idziemy. I nasze działania, także te, o których mówi nam dzisiejsza Ewangelia muszą mieć wymiar ewangelizujący. Podając kromkę chleba, czy łyk wody, nawiedzając chorych, czy uwięzionych, z pewnością można i należy to czynić z "inspiracji Jezusowej". Iść jak do Jezusa, ale również iść w imię Jezusa... I niektórzy powiedzą - znów ten Jezus, wszędzie Jezus, naprawdę jest ksiądz monotematyczny (autentyczne wypowiedzi o moim pisaniu). Oby jak najwięcej osób czyniło mi taki "zarzut". Jest to najpiękniejszy komplement, jaki mogę sobie wymarzyć. I tak, właśnie tak jest, nic ciekawszego dla mnie nie ma!!! Nie ma ciekawszego tematu, niż Jezus i Jego Królestwo!!! Tak uważam i będę się tego trzymał:)