Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

Boże dziecko dobrze wie - pokora tak, pycha nie...

2011-09-26

Mili Moi...

Wczoraj wybrałem się z dniem skupienia do sióstr nazaretanek w Gdyni, a przy okazji zażyłem jeszcze słonka nad morzem. Jakże tam było pięknie. A ludzi... Strasznie dużo:) Ale dzień skupienia udany, przynajmniej z mojej perspektywy. Bardzo lubie te spotkania, bo one mnie nie tylko mobilizują do wysiłku intelektualnego i przygotowania, ale dają mi też możliwośc dobrego, spokojnego pomodlenia się we wspólnocie, co mnie bardzo cieszy. Po zakończonym skupieniu jeszcze miłe spotkanie z Agatką, również zresztą  w przestrzeni sakramentalnej, w sakramencie pojednania. Do domu wróciłem późno i właściwie natychmiast odpadłem...

Za to dziś... Dostałęm prawdziwego wiatru w żagle. Pomijając gruntowne porządki w mej "stajni Augiasza (Nowaka)" udało mi się też popracować intelektualnie. Stworzyłem dwa ważne teksty, bo jakoś tak jest, że w okolicach początku października wiele osób przypomina sobie o świętym Franciszku. I w sumie nic w tym złego, a nawet samo dobro. Ale przy okazji są i tacy, którzy szukają franciszkanina, czyli kogoś, kto z założenia zna postać Świętego i mógłby coś o niej opowiedzieć. A że założenia czasem okazują się fałszywe, tudzież franciszkanów na horyzoncie brak, to zdarza się, że i na mnie ktoś próbuje się oprzeć w swoich poszukiwaniach. Tak więc jakiś czas temu dostałem już pytania od Racheli z portalu E-sancti dotyczące rzeczonego Świętego, na które dziś spróbowałem odpowiedzieć. A również dziś Kasia z portalu franciszkańska3 (a właściwie Kasia z naszej parafii:) zaprosiła mnie do napisania kilku słów... o św. Franciszku. I powiem szczerze, że uruchomiłem kawałek poetyckiej duszy, który raczej rzadko jest używany... Co z tego wyszło, wkrótce się przekonacie:)

A dzisiejsze Słowo również bardzo łączy się z postawą franciszkańską, bo dziecięctwo jest także jakoś "nasze". W mojej medytacji porannej przeprowadziłem solidny rozrachunek z moją pychą, której ciągle nie mogę pożegnać. Okazuje się, że napada ona na mnie w najmniej spodziewanych chwilach i dotyczy często rzeczy tak banalnych, że wierzyć mi się nie chce. Zawstydza mnie to, ale widzę, że tylko mniejsze, czy większe upokorzenia przypominają mi o wartości pokory i o konieczności walki o nią. Z natury pokorny nie jestem... Nie ma więc we mnie postawy dziecięcej w pełnym wydaniu (bo pokora jakoś jest w nią wpisana), ale nie ukrywam, że za tą postawą  w swoim życiu tęsknię. I pewnie dlatego Franciszek jest mi tak drogi, bo cnota pokory była przez niego akcentowana w sposób nadzwyczajny. I pewnie dlatego tak cenię św. Tereskę z Lisieux za jej spokojne wzrastanie ku Ojcu i niezwykły spokój w zaufaniu... Jest kogo naśladować... I jest po co...