Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

bramy piekielne Go nie przemogą...

2011-08-20

Mili Moi...

Kiedy patrzę na jutrzejsze Słowo... Jezus robi swoiste badanie opinii publicznej – za kogo uważają mnie ludzie? Odpowiedzi tyleż pełne szacunku ile fantastyczne.

Pięknie że tak metaforycznie czy też całkiem dosłownie lud uważa Jezusa za Eliasza, czy Jeremiasza – kto by nie chciał. Ale za Mesjasza? Takiej myśli u większości nie ma – bo Jezus nie wygląda...

Przyszedł znikąd, nie ma zaplecza, ani wojska, ani planu... A Mesjasz jeśli przyjdzie, to przecież wyzwoli Izraela. Mesjasz polityczny – to nie była wizja, której mógł sprostać Jezus.

Więcej – On nie chce takiej wizji zrealizować, stąd zakaz mówienia o Jego mesjańskiej godności, który trudno zrozumieć. 

Ale Piotr rozpoznaje Króla, Mesjasza. Z natchnienia Bożego idzie dalej niż lud. Wyznaje Jezusa jako centrum wszechświata, jako swoje centrum, jako spełnienie pragnień, oczekiwań.

I choć nie rozumie wszystkiego, bo za chwilę będzie przekonywał Jezusa – nie przyjdzie męka na ciebie i usłyszy – zejdź mi z oczu szatanie, to Chrystus obdarza go ogromnym zaufaniem.

Odpowiadając Piotrowi Jezus pokazuje, że nie ankiety stoją jako fundament Jego posłannictwa dla świata. Nie moje "widzimisię", "mnie się wydaje" decyduje o tym, kim jest Bóg i jak ma realizować swój zbawczy plan. 

Istnieje prawda obiektywna, którą należy odkrywać i której trzeba być posłusznym. Słowo Pawłowe na dziś... Ten zachwyt nad Bożą mądrością, planem w Nim ukrytym...

Na własnych sądach mogę się ubierać w sklepie, wybierać krawat, ale nie orzekać o najważniejszych sprawach, bo łatwo pobłądzić.

Stąd potrzeba centrum, głowy, która będzie konsekwentnie i wiarygodnie orzekała – to jest jeszcze w planie Bożym, a to już w nim nie jest. Potrzeba stabilności... Potrzeba orędowników prawdy

Czy człowiek może taką rolę pełnić wobec drugiego człowieka? – owszem, nawet musi, taki jest Boży zamysł.

Ale jest to możliwe tylko w wielkiej pokorze – u Izajasza czytamy, że Szebna, wielki pyszałek zostaje strącony, na jego miejsce Eliakim... ale i on znika, bo zbyt wielkie w nim położono nadzieje...

Nie człowiek najistotniejszy, ale Pan, który za nim stoi. Nie wierzymy w papieża, ale w Boga, który go ustanowił jako głowę... nie wierzymy w księży, ale w Tego, który ich do nas posyła... Ale ich słuchamy, ponieważ  w Jego imieniu mówią. To Jego ma ukazywać sługa Boży – czy jest papieżem, czy zwykłym wiejskim kapłanem.

Sekret mesjański już nie obowiązuje – wszyscy możemy rozpoznać w Jezusie Mesjasza, dostrzec w Nim króla, zaufać tym, którzy Go zwiastują, głoszą...

Nie jest to łatwe w czasach, w których odrzuca się istnienie prawdy obiektywnej. Co więcej - Prawda Boża jest we wspólnocie kierowanej przez pasterzy do których nieustannie podważa się zaufanie niszcząc szacunek i cześć nie tylko do osoby, ale też do urzędu. A to bardzo bolesne... Ale nie chodzi o użalanie się nad sobą... Uczeń nie jest nad Mistrza, trzeba wejść w prześladowanie, zwłaszcza jeśli jest ono niesłuszne i krzywdzące z postawą naszego Pana...

Jutro kazania w Gdańsku... A dziś jeszcze msza z okazji 1 rocznicy ślubu Kasi i Rafała... Wielce radosna okoliczność. To już prawie rok mija od chwili, kiedy w Asyżu ślubowali sobie dozgonną miłość... Byłem tego świadkiem i co więcej, jestem świadkiem jak ta miłość się rozwija. I to też tchnie nadzieją... Oni są ludźmi Kościoła - wierzą i budują wspólnotę. Ufają nauczaniu i bronią świętości tej rodziny, do któej należą, rodziny dzieci Bożych, której bramy piekielne zniszczyć nie zdołają... Chwała Najwyższemu...