Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

nie spoczniemy...

2011-07-24

Mili Moi...

Dziś w Kwidzynie zapraszam do pielgrzymowania... Pan Bóg jeden wie, z jakim skutkiem:)

Pozwólcie, że nieco poszerzę ten Stół Słowa, tak obficie zastawiony dla nas przez Pana...

.(8) Zebrały się drzewa, aby namaścić króla nad sobą. Rzekły do oliwki: Króluj nad nami! (9) Odpowiedziała im oliwka: Czyż mam się wyrzec mojej oliwy, która służy czci bogów i ludzi, aby pójść i kołysać się ponad drzewami? (10) Z kolei zwróciły się drzewa do drzewa figowego: Chodź ty i króluj nad nami! (11) Odpowiedziało im drzewo figowe: Czyż mamy się wyrzec mojej słodyczy i wybornego mego owocu, aby pójść i kołysać się ponad drzewami? (12) Następnie rzekły drzewa do krzewu winnego: Chodź ty i króluj nad nami! (13) Krzew winny im odpowiedział: Czyż mam się wyrzec mojego soku, rozweselającego bogów i ludzi, aby pójść i kołysać się ponad drzewami? (14) Wówczas rzekły wszystkie drzewa do krzewu cierniowego: Chodź ty i króluj nad nami! (15) Odpowiedział krzew cierniowy drzewom: Jeśli naprawdę chcecie mnie namaścić na króla, chodźcie i odpoczywajcie w moim cieniu! A jeśli nie, niech ogień wyjdzie z krzewu cierniowego i spali cedry libańskie - Sdz.

3.Na jakiej podstawie Bóg wybrał nas? Czy w ogóle można powiedzieć, że nas wybrał?

Te dzisiejsze słowa Pawła – poznał, przeznaczył, powołał, usprawiedliwił, współdziała... świadczą, że tak...

Jesteśmy przez Niego wybrani. Ale to nie wybór motywowany naszym wybornym owocem, oliwą, czy winem, których jesteśmy pełni... Ale wybór motywowany Jego miłosierdziem...

Bo choć czasem wydaje się nam, że jesteśmy tacy szczególni, że tyle w nas różnych wartości, że świat może się nami zachwycić, to Bóg na to nie zważa... On zachwyca się czymś zupełnie innym...

Gdyby to on miał wybierać, to z pewnością rozpocząłby od krzewu cierniowego, w którego cieniu znalazłby ochłodę i odpoczynek...

A jeśli wybrał, to konsekwentny jest i nie rezygnuje nigdy, nie zapiera się, nie wyrzeka, nawet jeżeli ci, których wybrał odmawiają wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć samego siebie...

Konsekwencja Bożego wyboru sprawia, że On współdziała we wszystkim dla dobra wybranych po to, aby ich obdarzyć chwałą...

No to teraz w drugą stronę... Ci, których wybrał Bóg, czyli my wszyscy tu zebrani – co wybieramy i z jakich motywów?

Pierwsza i najważniejsza rzecz – czy rzeczywiście wybraliśmy Boga, czy tylko jakoś kontynuujemy wybór naszych rodziców którzy przynieśli nas do chrztu...

Czy rzeczywiście dokonał się taki moment decyzji – tak, ja chcę podążać za Bogiem, to już nie jest decyzja moich najbliższych, to już nie jest kontynuacja tradycji rodzinnej, ale mój świadomy wybór... Bo...

No właśnie – dlaczego?

Czy Bóg nie jawi się czasem trochę jak złota rybka – można coś z niej wycisnąć, wypuści się ją, a potem może znowu złapie...

A może jako tyran i despota, którego lepiej przebłagać i żyć z Nim w zgodzie, bo jeszcze mi coś zabierze...

Miara doskonałości motywu – jaka jest? - wybór Boga ze względu na Niego samego, a nie ze względu na Jego dary... Czy rzeczywiście? Widzieć wartość w przynależności do Niego, mniej bacząc na oliwę, wino, czy owoce – jak w opowieści z Ks. Sędziów... Czy to o tobie???

No i czy ten wybór jest rzeczywiście konsekwentny?

Salomon, o którym słyszymy dziś, najmędrszy z królów, pokornie prosi o ten dar – dla innych, nie dla siebie. Bogu się to podoba – a jednak na starość traci ów dar, jest niekonsekwentny, nie trwa przy Bogu – kochliwy król mający 1000 żon i budujący posągi obcym bogom...

Konsekwencja jest konieczna... Łatwiej może o nią jeśli już wiem jak wielkim dobrem jest Bóg... Ale tej konsekwencji wymaga się już w momencie decyzji...

Znalazł ktoś skarb – to musi sprzedać wszystko, żeby go zdobyć. Znalazł perłę drogocenną – musi postąpić podobnie...

Nie da się tkwić i jakoś ciągnąć tego swojego dotychczasowego losu... Wybór Boga, to konkretna zmiana, postawienie wszystkiego na jedną kartę...

Wybór Boga, to odpoczywanie w Jego cieniu, mimo, że wielu nie dostrzega w Nim żadnej wartości, jak w cierniowym krzewie....

Wybór Boga to postawa konsekwentna – WBREW...

Wybór Boga to nie zabawa....

Jeśli wybierzemy i odechce nam się przy Nim trwać, to podobnie jak odebrał królestwo Salomonowi, podobnie odbierze królestwo nam....

Bo Jego wybór jest konsekwentny i nieodwołalny, ale tylko wobec tych, którzy pozwalają się wybrać i którzy sami świadomie i konsekwentnie wybierają... Jesteśmy przez Niego wyposażeni we wszystko, co do takiego wyboru jest potrzebne...