Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

świętowanie...

2011-06-24

Mili Moi...

Wczoraj Boże Ciało... W naszej parafii pod przewodem bp. Józefa Wysockiego. Właściwie nasza procesja jest organizowana przez trzy sąsiadujące ze sobą parafie i tak jest dobrze, bo robimy coś wspólnie, a poza tym jest sporo, naprawdę sporo ludzi. Zawsze mnie tylko smuci, że nie ma ich na co dzień... Niedawno zadając komuś pokutę - jedną mszę świętą poza niedzielą, usłyszałem pytanie - a może być w Boże Ciało...? Ot taki minimalizm... Załatwmy to i miejmy już z głowy... Nic ponad to, co konieczne... Zastanawiam się, czy dożyję takich czasów, kiedy ludzie będą przychodzić na Eucharystię codziennie i będą to traktować jako coś normalnego...

Dziś zaś ruszam za chwilę na pogrzeb babci naszego zakrystianina, brata Marka... Babunia miała 100 lat i dwa miesiące. Jedziemy ją pożegnać do Sopotu, a potem szybciuśko do Sztumu zamówić leki na pielgrzymkę. No i cały dzień minie tak szybko, że nawet nie zauważę... A jak tu ogarnąć całe mnóstwo innych rzeczy wiszących nade mną...? Ale nie traćmy ducha... W każdym razie proszę was o modlitwę za dość banalną sprawę, ale jednak kluczową. Mianowicie chodzi o pogodę na jutrzejszy koncert, bo prognozy nie uspokajają. Wszystko w rękach Pana...

A dziś Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela... Kumulacja uroczystości w tym tygodniu... Ale to pięknie, bo przypomina nam o konieczności świętowania. Świadomie piszę o konieczności, a nie o możliwości... Pan Bóg zamyślił świętowanie jako istotny element naszego życia i nie należy go eliminować...

Niemniej, kiedy czytam dzisiejszy frgment z Izajasza, to nabieram takiego przekonania, że mógłby on znaleźć się na moim obrazku prymicyjnym. Powołał mnie Pan już w łonie mej matki... Pamiętam, jak niektórzy z braci anegdotycznie tak o mnie mówili, poznając historię mojego życia. Ale ja mam głębokie przekonanie, że tak właśnie było, że Pan mnie sobie wziął i chwała Jemu za to. Od najmłodszych lat czułem się bowiem zaproszony do Jego Wspólnoty, do Kościoła i nabierałem coraz wyraźniejszego przekonania, że Pan Bóg chce ode mnie czegoś więcej... Zrealizowały się jakoś we mnie te słowa - to zbyt mało, że jesteś mi sługą... Dodałbym słowa, które usłyszałem w sercu, a które realizują się w moim życiu - chcę cię nazwać moim przyjacielem... I tak się stało... Pan okazał mi niezwykłą łaskę i wieczności mi nie wystarczy, żeby za nią podziękować... Czerwiec na prośbę papieża jest miesiącem modlitw za kapłanów. Proszę was, nie zapominajcie o swoich kapłanach, o tych którzy wam służą, o tych bardzo niedoskonałych i o tych, których niedoskonałości jeszcze nie odkryliście, o bardzo biednych i tych bardziej utalentowanych... Każdy, absolutnie każdy potrzebuje modlitwy, aby zrealizować coś, do czego zaprosił nas wszystkich Pan... Oni również za was się modlą (chcąc, czy nie chcąc:), wspominają was w każdej Eucharystii... 

Niech każdy z was poczuje się dziś bezpiecznym przy sercu Jezusa... Oby miłość Pana znalazła wiele przestrzeni w waszym sercu... Świętujcie... Jego miłość... każdego dnia...