Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

szaleństwo...

2011-05-24

Mili Moi...

Trudny powrót do domku za mną... Dlaczego trudny? Bo jak mnie nie ma tydzień czasu, to zwykle narasta tu sporo spraw, które trzeba załatwić zaraz po powrocie. A to rachunki zapłacić, a to księgowością zakonną się zająć, a to odebrać druki z drukarni, a to wysłać plakaty dotyczące koncertu... Wszystkim tym zajmowałem się wczoraj, po powrocie z Olsztyna, w którym zresztą też nie było łatwo. Okazało się, że żar słońca w Częstochowie i trud drogi sprawiły, że zupełnie opadłem z sił i cały dzień nie czułem się najlepiej, a mszy w tej naszej maleńkiej parafijce jest aż sześć. No ale dał Pan jakoś przetrwać...

Dziś natomiast zabieram się za przygotowania do rekolekcji dla katechetów, których pierwszą serię prowadzę za niecałe dwa tygodnie w Gietrzwałdzie. Takich trzydniowych rekolekcji mam wygłosić w tym roku w sumie pięć serii.

Kiedy dziś czytam słowo dnia, fragment Dziejów Apostolskich mówiący o Pawle, który jest kamienowany przez nieprzychylnych, czy wręcz wrogich Żydów, zastanawiam się co myślą w tej chwili uczniowie. Wszak są to dopiero co pozyskani dla wiary chrześcijańskiej ludzie, którzy od razu stykają się z tak wielkim prześladowaniem. Zabójstwo Pawła jednak się nie powiodło, a on natychmiast wchodzi do miasta i idzie dalej, aby dokończyć dzieła, które mu zostało zlecone. To, co uderza najmocniej, to fakt, że wszędzie, gdzie przechodzi umacnia dusze uczniów... Oni tego bardzo potrzebują, oni muszą wiedzieć, że "przez wiele ucisków trzeba nam wejść do Królestwa Bożego", że to wszystko zostało przewidziane, ale nade wszystko, że w tych doświadczeniach jest z nimi Pan, jest bliżej, niż kiedykolwiek, jest naprawdę obecny. Czy jest ktoś z wierzących, komu to umocnienie nie jest potrzebne? Nie wydaje mi się... Mnie jest potrzebne bardzo, mimo że przecież nie doświadczam jakichś nadzwyczajnych prześladowań... Dlatego dziś dziękuję Ojcu za papieża Benedykta XVI, który jest wielkim umocnieniem mojej wiary, który napełnia moje serce spokojem. Sam jego widok działa na mnie kojąco, nie mówiąc o tym, co mówi... A co mówi??? Zobaczcie, że Paweł chcąc umocnić braci wszędzie opowiada wielkie dzieła Boże, które On zdziałał przez nich pośród pogan... To chyba najlepszy sposób umacniania. Ukazać, że On jest pomiędzy nami, troszczy się, nie zapomina nigdy o swoich dzieciach... Benedykt nie robi nic innego... Świadczy o wielkich dziełach Boga realizując pragnienie Jezusa wyrażone wobec Piotra - ty ze swej strony umacniaj swoich braci...

Bardzo potrzebuję tego umocnienia, mimo że sam mam być umocnieniem dla innych. Ja sam mam oświetlać wiarą każdą sytuacją życia i trwać bez lęku, jako oparcie dla innych. Tak jak wspominałem, może wielkich prześladowań nie doświadczam... chociaż... jednym z większych prześladowań, które dotykają mojej wiary i bardzo ją osłabiają, to... obojętność. Zwłaszcza ta, która dotyczy kapłanów, czy szerzej - ludzi Kościoła. Bierność zabija i ja tego doświadczam. W tych sytuacjach jedynie odniesienie do Pana mnie ratuje... Przed czym? Przed upodobnieniem się do otoczenia, przed śmiercią w bierności, przed rezygnacją z wysiłków, przed obojętnością... Potrzebuję Jezusa, aby mnie nieustannie budził do życia i do bycia Bożym szaleńcem, bo takimi przecież byli Apostołowie, potrzebuję innych szaleńców, aby wiedzieć, że nie będę sam w tym szaleństwie, które jest tak bardzo potrzebne światu coraz bardziej pogrążającemu się w bezssensie i obojętności... Umacniali dusze braci. Obym potrafił Panie mój...