Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

Prawda w Jezusie...

2011-05-07

Mili Moi...

Jestem już w Gdyni, bo wczoraj zakończyliśmy nasze formacyjne spotkanie w Łodzi, a jednocześnie rozpoczęliśmy weekend formacyjny dla młodych nad morzem. Miało być ich pięciu, jest trzech... Czyli jak zwykle. Niefrasobliwość u niektórych spora, odpowiedzialność za swoje decyzje znikoma. Nie umiem się z tym zgodzić, zresztą moim skromnym zdaniem nie wolno się na to godzić. Ale jak to zmieniać? Przyznam szczerze, nie bardzo mam pomysł. Tłumaczenie nie pomaga, oleju do głowy na siłę nikomu się nie naleje. Może muszą sami doświadczyć jak to jest, kiedy ktoś cię "wystawia" i wycofuje się z własnych deklaracji. Może to ich czegoś nauczy... Chcę wierzyć, że jeszcze mają czas, że jeszcze się nauczą. Jest mi to tym trudniej przyjąć, że moja młodość to czas odpowiedzialności za samego siebie i swoje sprawy. Kiedy zacząłem mieszkać i utrzymywać się sam w wieku 16 lat, nie mogło po prostu być inaczej. Z tym większym smutkiem patrzę na młodych, którzy w tych najprostszych, najbardziej banalnych sprawach nie umieją być odpowiedzialni... Ale dość o tym...

Nie wiem czy miewacie takie chwile, kiedy wiecie, jesteście głęboko przekonani, że ktoś popełnia błąd, a nie jesteście w stanie go przed nim ustrzec, bo nie słucha... To chyba codzienność rodziców na pewnym etapie dorastania ich dziecka... Otóż i mnie się to czasem zdarza... Przez kilka ostatnich dni próbowałem wytłumaczyć młodemu człowiekowi, że grupa religijna, do której chce przystąpić przede wszystkim nie jest katolicka, a ponadto istnieje spore podejrzenie, że gromadzi w swoich szeregach między innymi dewiantów seksualnych. Wszystko to w "sosie zakonnym", ponieważ grupa dokładnie imituje katolickie zakony ogłaszając się, że "zakonnikiem" może zostać każdy, niezależnie od narodowości, orientacji, czy poglądów, bo ich marzeniem jest połączyć wszystkie religie... No na moje oko grupa (maleńka na szczęście) wygląda dość niepokojąco. Oczywiście nie piszę o wszystkim, także o prokuratorskich podejrzeniach wobec założyciela itd... W każdym razie zmierzam do tego, że ostatnim akordem naszej rzeczowej skądinąd rozmowy, popartej argumentami i konkretnymi przykładami, były słowa tego młodego człowieka, że będzie się za mnie modlił, o uwolnienie z tego demonicznego zaślepienia, w którym tkwię... Wiele innych słów na swój temat również usłyszałem, a dotyczyły one tego, że wprowadzam podziały:) No nic, niewątpliwie jest to jakaś klęska duszpasterska, bo wnioskuję, że decyzja w sercu tego młodego człowieka już zapadła...

Niemniej, ta porażka mnie nie deprymuje, wręcz przeciwnie, pobudza do jeszcze większej miłości Słowa i pogłębiania zrozumienia tej Tajemnicy, którą żyję... Wiem, że i sam Jezus nie przekonał wszystkich, więc nie chcę być lepszy od Niego. Niemniej jakoś szczególnie brzmią mi w uszach te słowa Apostołów z dzisiejszego fragmentu Dziejów - nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbywali Słowo Boże... Głosiciel przede wszystkim musi zajmować się głoszeniem Słowa, musi je miłować i miłować tych, do których je niesie. Mam nadzieję, że ten młody człowiek spotka na swojej drodze innych głosicieli, którzy być może skuteczniej mu wytłumaczą błędne ścieżki. Ja mam tylko małą nadzieję, że i mnie Pan namaści Duchem i jeśli nie w tym przypadku, to w innych będę w stanie wiarygodnie zaświadczyć o prawdziwości Tego, w którego wierze. Nie ma nic piękniejszego moim skromnym zdaniem, niż oddać swoje życie na służbę Słowa. Siać obficie, ale Bogu pozostawić resztę... Proszę was więc dziś o modlitwę za tego chłopca, aby spotkał się w swoim życiu z Tajemnicą Prawdy i aby się nią zachwycił...