Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

o coś tu chodzi...

2011-03-15

Mili Moi...

Dziś drugi dzień naszej marcowej sesji szkolnej i 1755 dzień mojego kapłaństwa. Chory jestem, źle się czuję i żadnej większej radości pewnie tu dziś nie przemycę... Chociaż kto wie:)

Rozważaliśmy dziś Słowo z Dziejów Apostolskich, z 9 rozdziału, w którym czytamy o podróży apostolskiej Piotra. Przybywa do Liddy, a potem do Jafy, gdzie najpierw uzdrawia sparaliżowanego Eneasza, a potem wskrzesza uczennicę Tabitę. Piotr jest w drodze do kolejnego przełomu w swoim życiu, życiu, które coraz bardziej zaczyna przypominać życie jego Mistrza. Tomasz Merton powie wiele wieków później o zakonnikach - my nie przychodzimy do klasztoru, aby studiować Chrystusa, ale przychodzimy po to, aby się Nim stać... Piotr niejako tego właśnie doświadcza, bo to, co dziś czyni przecież natychmiast każe nam myśleć o Jezusie, który uzdrawia paralityka mówiąc mu - weź swoje łoże i idź do domu. Piotr dziś mówi - Jezus Chrystus cię uzdrawia Eneaszu, wstań i zaściel swoje łóżko. Kiedy zaś Piotr wypowiada słowa Tabito wstań (Tabita kum), natychmiast wspomiam Jezusa, który powiedział do córki Jaira - talitha kum (dziewczynko, wstań). Piotr, który jest tak przeniknięty, przepełniony łaską Bożą, że niemal dokładnie naśladuje swojego Pana, staje się alter Christus i zdaje się sam nawet o tym nie wiedzieć.

Od samego początku znajomości z Piotrem Jezus próbuje go zapraszać do czegoś więcej. Już w 1 rozdziale Markowej Ewangelii na poszukiwania Piotra, który przychodzi i mówi Jezusowi - wróć z nami, bo wszyscy Cię szukają, Jezus mu odpowiada - chodźmy gdzie indziej... Nieustannie przez lata formacji poszerza jego horyzont i to wydaje owoce dziś, coraz piękniejsze owoce. Piotr staje się zdolny do wejścia w świat Ewagelii, do myślenia jej kategoriami, do rzeczywistego naśladowania Jezusa... Dziś widzimy, że Piotr zatrzymuje się u Szymona Garbarza. Ten zawód dla Żydów był nieczysty, nie obcowali z garbarzami. To, że Piotr jest gotów u niego zamieszkać pokazuje, że wychodzi powoli ze swojej żelaznej ortodoksji żydowskiej i zaczyna zdawać sobie sprawę, że czystość i nieczystość nie mają nic wspólnego z wykonywanym zawodem, czy z tym, że spożywa się takie, czy inne potrawy. W całej pełni ukaże to 10 rozdział i nawrócenie setnika Korneliusza...

Bardzo jakoś się w tym Słowie widzę. Zwłaszcza jeśli chodzi chodzi o słowa "przełom" i "horyzont". Mam takie wrażenie, że Pan jakoś mnie z tymi rzeczywistościami w tych dniach styka i do czegoś mnie przygotowuje. Czuję to wyraźnie i choć dziś nie do końca potrafię to ocenić i zinterpretować, to wierzę, że jutro (w znaczeniu najbliższej przyszłości) pomoże mi te odczucia zrozumieć. Nie potrafię nazwać, ale potrafię opisać... To jakieś radosne podniecenie, jakieś uruchomione marzenia, jakieś poruszenie serca, kiedy myślę o wierze, o mojej wierze i o mojej przyszłości... Czuję, że Panu o coś chodzi w te dni:) Nie gmatwam dalej i kończę na dziś... wrócę jeszcze do tego tematu...