Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

precz z szarością...

2011-01-23

Mili Moi...

Nawracajcie się, bo bliskie już jest Królestwo Boże... Nie wiem czy wy również, ale ja mam takie nieodparte wrażenie, że te słowa się jakoś od nas odbijają. Wydaje nam się, że one nie są adresowane do nas. Może do jakichś wielkich grzeszników, ale przecież nie do chrześcijan, którzy co niedzielę do kościoła chodzą...

Nie tak dawno jakiś kaznodzieja opowiadał mi, że po jednej z nauk rekolekcyjnych, pewna pani wyszła za nim z kościoła i zaczęła się rozpływać w zachwytach jakże to on pięknie mówił... Na co on zadał jedno pytanie - a nawróciła się pani po tym słowie. Na to kobiecina się oburzyła nie na żarty i stwierdziła, że ona się na pewno nie musi z niczego nawracać, bo ona jest wierząca...

Jaka to wiara, jaka pobożność? (a ten znów swoje - powie ktoś:) Dziś pomyślałem, że trochę starotestamentalna. Czyli taka, która kładzie nacsk na pewne rytuały, na zwyczaj, na obrzęd... Muszę zrobić to, czy tamto i to wystarczy, jestem w porządku... Prorocy wiele na ten temat mówili... Wołając, aby życie szło w parze z wiarą i jej obrzędami... My oczywiście znamy Chrystusa, poszliśmy o krok dalej... Wiemy już, że obrzędowość nie wystarczy, że potrzeba serca, zaangażowania... Wiemy... Ale czyż nie zatrzymaliśmy się w pół kroku... Czy nie utknęliśmy trochę między... Między starym prawem, a prawem Chrystusa? Między światłem i ciemnością? W szarości...

Szarość nie jest naturalnym środowiskiem życia chrześcijanina. Szarość utrudnia widzenie, nie pozwala złapać perspektywy. Już nie ciemno, ale jeszcze nie jasno. Bierność i powierzchowność to domeny tego stanu. Takim miejscem była Galilea, którą właśnie wybrał Jezus, aby się w niej zatrzymać... On wchodzi w takie miejsca, oczywiście, jeśli tylko Mu na to pozwolimy... Dziś Izajasz mówi, że Pan wyzwala... Wielką bolączką współczesności jest przekonanie, że nie ma  z czego... Wydaje się nam, że nigdy nie byliśmy bardziej wolni. Faryzeusze mieli podobnie. Kiedy Jezus mówi - wierząc we mnie, wolni będziecie, oni odpowiadają - nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę... Jak możesz mówić, wolni będziecie...

Nie ma nic gorszego jak zatrzymać sę w swojej wierze w szarości. Jezus oczekuje wyraistych postaw. Św. Jan napisze w Apokalipsie - bądź zimny, albo gorący... Letniość to temperatura rozkładu... Śmiem twierdzić, że właśnie szarość i letniość są przyczyną tego, że Słowo się od nas odbija... Znamy je, czym ono jeszcze może nas zaskoczyć? Możemy cytować całe passusy... Tymczasem Jemu zależy na nieustannym docieraniu do serc, do głębi, na oraniu tej szarej gleby pod szarym niebem... Bóg jest twórcą życia i mówi, że nie wolno nam się nigdy zatrzymać w drodze... Perspektywa i horyzont człowieka wierzącego są niezwykłe. A na imię im rozwój... Wieczny rozwój w kierunku Boga...

Dlatego smucą mnie szarzy chrześcijanie, bo wiem co znaczy znaleźć się pod wpływem światłości, wejść w nią i zachwycić się nią, pozwolić jej przemienić swoje życie. Nie chcę milczeć, nie wolno mi milczeć. Muszę się tym dzielić, muszę o tym mówić. Czuję, że to wyciąganie ludzi z szarości jest rzeczywiście niezwykłym zadaniem Kościoła, które ma swoje imię, podkreślane przez kilku kolejnych papieży... A imię to brzmi Nowa Ewangelizacja...

Z tym większą radością przyjąłem dziś wieść, że odpowiedzialni za Odnowę w Duchu Świętym Archidiecezji Gdańskiej życzliwie przyjęli opowieści o trzydniowych rekolekcjach ewangelizacyjnych, które już się odbyły i zamierzają uczynić je narzędziem swojej ewanglizacji. Niech szarość znika! Niech życie się rodzi! Tym bardziej się cieszę, że w maju będzie mi dane poprowadzić takie trzydniowe rekolekcje z modlitwą o uzdrowienie w naszej gdyńskiej parafii św. Antoniego, na Wzgórzu. Chwała Najwyższemu!

A mój domek dziś opustoszał. Dzieciaki wyjechały, a ja sam szykuje sie już powoli do wyjazdu. Jutro jadę do Gniezna, gdzie przez najbliższy tydzień będziemy przeżywać rekolekcje powołaniowe... Zapowiada się dobry czas skupienia...