Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
 
Październik 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Listopad 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

znowu cud...

2011-01-06

Mili Moi...

Dwa ważne dziś wydarzenia:) 6 stycznia to w naszym zakonie zawsze dzień błogosławieństwa. Kolęda to coś, co i w klasztorze się odbywa. Chodzenie po celach zakonnych, modlitwa, okadzenie, pokropienie wodą, błogosławieństwo... Dziś tego doświadczyłem. Ale zanim kolęda, to doroczne losowanie patronów i sentencji na najbliższy rok. To dla mnie naprawdę ważny duchowy moment i czekam nań zawsze z niecierpliwością. Pożegnałem zatem św. Marię Annę od Jezusa z Paredes, która opiekowała się mną w minionym roku, a powitałem - św. Filipa Apostoła... To z nim będę się przez ten rok rozwijał duchowo. To on prosi Jezusa - pokaż nam Ojca... I to do niego przychodzą Grecy mówiąc - panie, chcemy zobaczyć Jezusa... Te dwa ważne fakty chyba jakoś wyznaczają moją drogę. Już dziś mgliście to odczytuję, ale wierzę, że codzienność pokaże mi jaśniej, czego ode mnie chce Pan... Co do sentencji, to jest ona biblijna, Jezusowa - Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują (Mt 5,44). Może więc przede mną trudny rok... Pan to wie...

Drugie ważne wydarzenie to nasze wieczorne spotkanie we wspólnocie Syjon. Zrobiliśmy je dziś specjalnie po zakończonych rekolekcjach, żeby zaprosić ludzi i pokazać im jak modlimy się na co dzień... Zapraszałem i zapraszałem, ale znów moje najśmielsze oczekiwania zostały przekroczone o wiele... Przyszło około... 60 nowych osób. To jest coś absolutnie niezwykłego! Zdając sobie sprawę z tego, że wiele z tych osób już nie wróci, bo to zawsze tak jest, że część zobaczy i uzna, że to nie dla nich, to mimo wszystko imponująca liczba i nawet gdyby choć cząstka zechciała z nami zostać i się dalej formować, byłoby cudownie. Dziś biegaliśmy po całym domu i szukaliśmy krzeseł, bo takiej frekwencji nikt się nie spodziewał... Jezus może wszystko... Kiedy słuchałem dziś świadectw niektórych osób, mówiących o tym, jak je Pan dotknął podczas tych rekolekcji... Ach, serce naprawdę rośnie... Jestem tym znowu bardzo zmęczony, ale w takim pozytywnym sensie... Radość, ta prawdziwa, też kosztuje i trzeba włożyć wiele trudu, żeby jej doświadczać... Ale kiedy ona przychodzi, to zmęczenie fizyczne schodzi na dalszy plan:) Marzy mi się oczywiście, żeby wszystkie te osoby szukały dalej Jezusa. Czy to się będzie odbywać w naszej wspólnocie, czy gdzie indziej... Ważne, żeby chciały Go szukać, bo On z pewnością pozwoli im się znaleźć...