Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

daj Boże odnowę...

2011-01-03

Mili Moi...

No i rozpoczęliśmy nasze rekolekcje ewangelizacyjne, a właściwie nie nasze, ale Jezusowe... Wierzę głęboko, że On sam je zorganizował naszymi rękami i On sam je poprowadzi... Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się takiej frekwencji. Dziś przyszło do naszego kościoła około 400 osób, co można oddać słowami, że kościół pękał w szwach... Mam szczerą nadzieję, że nie wytraszyliśmy ludzi zanadto i jutro wrócą. Dziś była katecheza otwarcia oczu. Ciągle po głowie chodzą mi pragnienia i tęsknoty ludzkie, te najgłębsze, które nie są możliwe do zaspokojenia w żaden inny sposób poza Bogiem. Tylko On może je spełnić... I myślę tu o takiej miłości, która jest niezawodna i nigdy się nie kończy, myślę o tęsknocie za życiem, które nie ma kresu, a tu na ziemi jest szczęśliwe mimo wszystko, a nie dlatego że... myślę o tęsknocie za odpowiedziami na najbardziej podstawowe pytania człowieczego serca - po co żyję, dokąd zmierzam, jaki to wszystko ma sens...? Jeśli ktokolwiek może te niepokoje, tęsknoty, pragnienia zaspokoić, to tylko On... I dziś starałem się do tego właśnie prowadzić... Nawet jeśli nie do końca Jezusa rozumiesz, to z pewnością możesz doświadczyć Jego miłości i znaleźć w niej wiele odpowiedzi na swoje pytania...

Nie ma dla mnie większej radości od stawania przed ludźmi i mówienia o Jezusie... Nie wyobrażam sobie, żeby mogło istnieć coś przyjemniejszego i bardziej satysfakcjonującego... A kiedy pomyślę o tym, jak wielu jeszcze nie słyszało o Jego niezwykłej miłości, to naprawdę mam ochotę biegać i o tym opowiadać... To jakieś pragnienie, które nękało chyba także św. Franciszka, który ze łzami chodził po ulicach i mówił - Miłość nie jest kochana... Cieszę się, że i w tym jestem Franciszkiem zafascynowany, a może i nawet nieco do niego podobny...

A przez cały dzień przygotowywałem katechezy na następne rekolekcje, tym razem powołaniowe, któe już na przełomie stycznia i lutego, a właściwie nawet w połowie stycznia... Zaczynamy od Warszawy, tam rekolekcje dla dziewcząt u sióstr, a potem dla moich chłopaków, oczywiście jeśli w ogóle się jacyś zgłoszą, bo na razie jest jak zawsze, czyli nijak:) W każdym razie siostry zadały mi temat o Dawidzie i Goliacie i tak tu coś rzeźbię z Duchem Świętym... Dziś był całkiem dobry dzień, bo zwykle nie udaje mi się stworzyć więcej niż jedną katechezę dziennie, a dziś nawet napisałem dwie... To mnie też jakoś ucieszyło...

Proszę was o westchnienie za tymi, którzy przeżywają rekolekcje w naszej parafii. Tak bardzo chciałbym, żeby wyszli przemienieni i mam nadzieję, że pokrywa się to z pragnieniami Jezusa... Proście też o Jego łaskę dla nas, prowadzących, dla animatorów, zespołu muzycznego, aby ich trud został im policzony, a demon nie straszył ich swoimi niespodziankami...