Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

dotyk Jezusa...

2010-09-07

Mili Moi...

Moje zarazki mają się dobrze i wcale się nigdzie ze mnie nie wybierają. Znalazły sobie prawdziwe Eldorado w moim słabym ciałku:) W każdym razie czekam na działanie tego cudownego leku, który zażywam, a dziś ponadto... ale o tym za chwilę...

Nie ma mnie w Krakowie. Żałuję bardzo. Sesja poświęcona sumieniu. Śmiałem się z moimi braćmi, którzy tam są, że znów będę niedokształcony i nie będę wiedział co z tym sumieniem robić... Piszą, że im mnie brakuje i to jest bardzo miłe. Pamiętacie? Deszcz wzmocnień - każdy go potrzebuje... Zupełnie inaczej funkcjonuje się w świecie, w którym ktoś ci powie, że szkoda, że cię tu z nami nie ma, brakuje nam ciebie... Dla nas, mężczyzn to bardzo trudne. Takie wyznania wydają się nam częstokroć "nie nasze"... Ale słyszeć lubimy...

Skorzystałem dziś ze spowiedzi, z sakramentu pojednania. To także w kontekście wczorajszej ewangelii o człowieku, któremu Jezus uzdrowił uschłą rękę. Prawa ręka, to symbol działania. Kiedy jest "uschła" to znak bezradności, niemocy, słabości. Ten człowiek nie szukał uzdrowienia, wręcz przeciwnie, chciał ukryć się w tłumie, żeby znów na niego nie patrzono, nie pokazywano sobie palcami z komenarzem - ciekawe jak zgrzeszył, że Pan go pokarał takim kalectwem... To były powszechne sposoby myślenia wówczas... Z wdzięcznością pomyślałem, że Pan w ten sposób nie naznacza grzesznika, bo gdyby to czynił, to z pewnością już poruszałbym się na wózku inwalidzkim, jeśli jeszcze bym żył... Gdyby zapłatą za grzech była natychmiastowa śmierć, to umarłbym tysiąc razy... dziennie... Dotarło to do mnie z jakąś szaloną wyrazistością. A wzmocniło się dziś, kiedy czytamy w Słowie o kolejnych uzdrowieniach... Dotyk Jezusa... Pełen miłości i przebaczenia. Dotyk, który był w stanie zaproponować nawet belce, na której zawisł... Mój dotyk wobec Niego też jest widoczny na tym zdjęciu... W każdym odcieniu czerwieni, w każdym zadrapaniu, ranie, rozszarpanym kawałku skóry... Dlaczego tak łatwo przychodzi mi dotykać mojego Pana moim grzechem, a tak trudno spędzić godzinę na adoracji tego "mojego dzieła", Jego oplutej, wzgardzonej, poranionej twarzy...

A On niestrudzenie dotyka z miłością, sam proponuje, zachęca... Nie broń się, pozwól się kochać... Dziś, podczas spotkania animatorów, moi starsi bracia i siostry zaproponowali - ojcze, a może pomodlimy się dla ojca o zdrowie... Jasne, poprosiłem, pomódlcie się... I Jezus znów dotykał. Przyszedł z miłością, zapewnił o błogosławieństwie... Jest dobry...

Ponadto bardzo dotyka mnie ostatnio Słowem, w które wnikam przygotowując się do rekolekcji ewangelizacyjnych w Gdańsku... Wczoraj Nikodem, dziś niewidomy z 9 rozdziału Ewangelii Janowej, na jutro został Dobry Pasterz. On sam wie co i kiedy. Zna moje potrzeby i tęsknoty... A co ja mogę w zamian?

Tak bardzo staram się Go dotykać inaczej... Kiedy trzymam Hostię w dłoniach, niejeden raz łapałem się na niedelikatności... Błogosławię Go za każdą Eucharystię, w której pozwala mi być czułym i delikatnym. Błogosławię Go za każdą Eucharystię, w której już od ucałowania ołtarza mam doświadczenie tego rozrzewnienia w sercu, które wręcz wyrywa się z tęsknoty za Nim. Błogosławię Go za każdą chwilę po Eucharystii, kiedy oczami wyobraźni duchowej widzę Jego Ciało wtapiające się w każde włókno mojego serca... Tak bardzo chciałbym Go rzeczywiście pieścić w dłoniach jak Maryja. Tak wielkie pragnienie odczuwam, żeby dotykać Go opuszkami Miłości, żeby nie było już moich palców, ale żeby była miłość sama. Żebym z tą miłością mógł stanąć na krzyżowej drodze i tak samo jak On, czule dotknąć Krzyża, żebym... I żeby ta miłość się nigdy nie skończyła...