Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

zawitaj Ukrzyżowany...

2010-08-30

Mili Moi...

Dziś pozdrawiam już z Łodzi... Wczoraj o 23 wyruszyłem z Kołobrzegu, żeby dziś około 8 rano wylądować tu, w klasztorze na ulicy Kreciej, gdzie mieści się postulat Prowincji Matki Bożej Niepokalanej naszego zakonu w Polsce, czyli sąsiedniej prowincji najkrócej mówiąc. O 9.30 zacząłem tu rekolekcje, które prowadzę dla pięciu postulantów przed ich udaniem się na nowicjat... Rekolekcje pod hasłem - "Zanurzeni w miłości"...

Co prawda ja dziś jestem raczej zanurzony w senności, ale ruszyliśmy i przyznam szczerze, że mnie chyba ten czas jest tak samo potrzebny jak im. To, co mnie tu najbardziej urzeka, to cisza i spokój... Życie płynie tu powoli, żeby nie powiedzieć leniwie:) Nawet modlitwy, które bracia odmawiają, recytują bardzo wolno. Ale powoli wchodzę w ten klimat i zamierzam tu zostać do piątku...

Mam takie głebokie przekonanie, że Jezus, którego przyjechałem im głosić, to Jezus Ukrzyżowany. Dlatego podpisuję się dziś całym sobą pod słowami Pawła czytanymi w czasie dzisiejszej liturgii. Ukrzyżowany, czyli odrzucony, wzgardzony, a jednocześnie nieskończenie miłujący. Ja wciąż nadziwić się nie mogę tej Jego miłości, zachwyca mnie ona i prowokuje do tego, żeby o niej mówić... Mój Jezus, który umiera, bo tak bardzo kocha... I dlatego nasza wiara opiera się na duchu i mocy tej miłości, a nie na uwodzących mądrością słowach uczonych... Spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia Słowa zbawić świat. A mnie jest dane w tych "Bożych głupstwach" uczestniczyć. I Jemu za to chwała...

Nie przyjechałem im głosić "Jezusa rozumu", ale "Jezusa serca"... Nie głoszę wykładów o Jezusie, nie nauczam o Jego historii, nie przybliżam Jego biografii... Jedno, o czym marzę, to wprowadzić ich w doświadczenie Żyjącego Jezusa, pokazać im jak jest bliski, jak prawdziwy, jak dobry, jak rzeczywiście zainteresowany nimi... Wprowadzić ich w przeżycie Jezusa... Wejść z nimi w tę przygodę z Nim, w tę Jego przygodę z nimi... Być uczestnikiem tego spotkania dwóch światów... Jednego pełnego miłości i drugiego, stęsknionego... Ta tęsknota za miłością była dzisiejszym tematem przewodnim... Jeśli nie nauczymy się wzbudzać w sobie tej tęsknoty i szukać jej zaspokojenia we właściwym miejscu, to przyjdzie nam umrzeć z głodu, głodu miłości... Bo bez miłości nie można żyć... A Bóg jest Miłością...

Mam więc szczerą nadzieję, że ci młodzi chłopcy, którzy wchodzą w zakonne życie, rozpoczną je przekonani, że nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie odaje za przyjaciół swoich... A oni właśnie są Jezusowymi przyjaciółmi...