Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

u ludzi to niemożliwe...

2010-08-17

Mili Moi...

Pospiesznie informuję, że część zdjęć z pielgrzymki jest już zamieszczona w galerii... Można rzucić okiem:)

Jak wspominałem, minioną niedzielę spędziłem w Darłówku... Ale wesoło było dopiero kiedy wracałem... Zajechałem na jedną ze stacji benzynowych i tam, u mojej ulubionej pani zamówiłem hot-doga, z kabanosem, żeby nie było:) Ludzi tłum, a pani krzyczy do drugiej - będziesz tam miała kabanosa? Tamta odkrzykuje - no, jeszcze jeden się znajdzie... Na co "moja" pani zwraca się do mnie - no, dla stałych klientów musi być, a nie dla... PRZYJEZDNYCH:) No prawie się przewróciłem z wrażenia... To potwierdza prawdę moich wyznań - kiedy ktoś pyta, skąd ojciec jest, zwykle odpowiadam - z samochodu:)

Od dwóch dni próbuję odpoczywać, ale z kiepskim skutkiem... Sprawozdanie takie, albo śmakie... Zbieranie materiałów i ostatnie przygotowania do rekolekcji, które już za chwilę, bo od poniedziałku, w Kaczorach spotkanie powołaniowe. Ale żeby było weselej, to w niedzielę kazania w Gdańsku, w następną w Kołobrzegu, a potem rekolekcje dla postulantów w Łodzi, potem spotkanie z kandydatami do zakonu w Gnieźnie, tydzień szkoły w Krakowie i wyjazd do Asyża... Jak wyjadę z domu w najbliższą sobotę, to wrócę 18 września... No więc skąd jestem?

Dziś dowiedziałem się, że odszedł do Pana tata ojca Grzegorza Kwietnia, gitarzysty w zespole Pokój i Dobro, kiedy to i mnie dane było w nim śpiewać. Przyjaźnimy się z Grzesiem do dziś, mam więc pokusę pojechania na pogrzeb w czwartek, choć to pod Radomiem... Niemniej polecam pana Rysia waszej modlitwie...

A dziś w Słowie zaskakuje mnie przerażenie apostołów na słowa Jezusa o bogatych, i o tym jak im trudno wejść do Królestwa. Przecież te słowa raczej ich nie dotyczyły. Trudno uznać uczniów Jezusa za bogaczy, skąd więc takie przerażenie. Myślę sobie, że sposób w jaki Jezus o tym mówił, tak na nich wpłynął... To musiało naprawdę zabrzmieć groźnie... W czym rzecz? Nie raz zastanawiałem się tu nad ubóstwem, które przecież ślubowałem... I wydaje mi się dziś szczególnie, że Jezus przestrzega przed zniewoleniem, które niweczy obraz Boga w sercu człowieka... Ten fragment z Ezechiela zdaje się to potwierdzać... Zaślepiony człowieczek, któremu się wydaje, że jest bogiem... Ale Pan mu przypomina - tylko człowiekiem jesteś i musisz o tym pamiętać... Bogactwo ma to do siebie, że skupia uwagę człowieka na sprawach, które są dalekie od Boga. Dla Niego robi się drastycznie mało miejsca w życiu bogacza. Nie tylko musi zadbać o zgromadzony majątek, ale przecież jeszcze trzeba go pomnażać... Oczywiście nie musi to działać automatycznie, to możliwość, a nie konieczność. Sam Jezus nie stronił od bogaczy. Traktował ich jak wszystkich innych, z miłością i szacunkiem. Ale pokazuje to niebezpieczeństwo dodając, że człowiek sam nie może się zbawić. A już z pewnością nie pomoże mu w tym jego bogactwo. Żadna ludzka zapobiegliwość, żadna zaradność (będą cię chwalić, żeś się dobrze urządził; jedz pij i używaj, bo zgromadziłeś dobra na długie lata - od razu mi przychodzą na myśl te ewangeliczne przypowieści) nie są w stanie zbawić nikogo. To możliwe jest tylko u Boga. A zatem tylko wtedy, kiedy to On staje się jedynym prawdziwym bogactwem człowieka. Wszystko, co staje na przeszkodzie, co oddziela, co zniewala, nie zasługuje na miano prawdziwego bogactwa. Wolne serce - to prawdziwy skarb człowieka...

Czy zatem wyzbyć się wszystkiego? Tak, jeśli jest ci to dane... Tak jak bogatemu młodzieńcowi wczoraj... Jeśli Bóg tego od ciebie oczekuje, nie wahaj się ani chwili... Ale jeśli nie, to miej, posiadaj, ale z głową... Nie pozwól zawładnąć sobą. Nie wierz, że mając pieniądze, możesz wszystko, bo Pan Bóg szybciutko ci pokazę, że tak nie jest... O ile bogactwo może być niebezpieczne, o tyle pycha zawsze jest śmiercionośna... Dlatego przed pychą Pan nas musi chronić, jeżeli sami tego nie potrafimy... Człowiekiem jesteś... Tylko, albo aż człowiekiem... I o tym nie zapomnij...

I ja chcę o tym pamiętać, bo należę do tych, od których Pan zażądał pełnej wolności... A jak trudno ją osiągnąć wie tylko ten, kto choć raz próbował... Do walki zatem... o wolność serca, bo bez niej nie sposób docenić żadnej innej...

Aaaaaaa... i koniecznie zajrzyjcie tutaj:)