Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

bądź barankiem...

2010-07-09

Mili Moi...

Urlop trwa na całego, ale pierwsza przerwa przed nami... Otóż jutro jadę do Darłowa z kazaniami na całą niedzielę. Nasze nadmorskie parafie "zaludniają się" w wakacje, co zrozumiałe, zatem wówczas ma największy sens wizyta powołaniowa. Stąd też jutro do Darłowa, a za tydzień do Darłówka. Po drodze pożegnanie. Zmarła mama jednego z naszych współbraci, o. Andrzeja, i jutro jest pogrzeb w Lęborku. Jako że jadę w tamtą stronę, to zamierzam uczestniczyć w mszy pogrzebowej. To jest piękne w zakonie, że bracia starają się być w takich okolicznościach blisko tego, który je przeżywa. Ja nie miałem okazji doświadczyć tego w chwili śmierci mojej mamy, bo odeszła do Pana na długo przed moim wstąpieniem do zakonu, ale kiedy zmarła moja babcia, pracowałem wówczas w Gdyni i obecność braci na pogrzebie była bardzo umacniająca. W takich chwilach widać jedność...

A dziś załatwiałem leki na pielgrzymkę, więc najpierw z doktor Katarzyną, (a prywatnie Katioszką - koleżanką z liceum) tworzyliśmy listę potrzebnych medykamentów. Potem wydzwaniałem do Polpharmy, gdzie kochana Pani Krystyna zawsze pomaga nam zdobyć środki na zaopatrzenie w leki naszej grupy... No w każdym razie udało się:)

A Pan dziś mówi - posyłam was jak owce między wilki... Jak musi się czuć taka owca wśród wilków? Wyobrażam sobie ten paraliż strachu. A jednocześnie Pan oczekuje czytelnego świadectwa, które nie polega na udawaniu jednego z wilków. Zamysł jest klarowny - mamy być owcami wśród wilków. Jak to możliwe? No tylko z Nim. Wówczas objawi się Jego chwała, nie nasza. Wówczas rozbłyśnie ona prawdziwym blaskiem, a my nie będziemy w stanie zawłaszczyć dla siebie tego, co do nas nie należy. W innym miejscu Pan powie - nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, bójcie się raczej tego, kóry duszę może wtrącić do piekła. Wilk nie może zrobić nic ponad rozszarpania ciała, odebrania życia... Może pożreć (cokolwiek przez to rozumiemy). Ale prawdziwej krzywdy zrobić mi nie może. Prawdziwą krzywdę mogę zrobić sobie sam, jeśli uwierzę, że lepiej będzie udawać wilka i zrezygnuję z bycia owcą, aby uratować to, co wydaje się być najcenniejsze na ziemi, czyli życie. Wiem, że narażam się na zarzut, że łatwo się mówi i takie tam... Ale nie boję się tego mówić, bo nie mówię od siebie, wchodzę tylko w autorytet Jezusa. A skoro On tak mówi, to jest to z pewnością możliwe, można być owcą pomiędzy wilkami i można odnieść zwycięstwo. Ja Mu wierzę, a kiedy przyjdzie mi tego boleśnie doświadczyć i będę skłonny zapominać o tym, co napisałem, to zechciejcie mi to przypomnieć. Będę wam za to ogromnie wdzięczny...

Podziel się: