Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
 
Październik 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Listopad 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
 
Grudzień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31

to był dobry dzień...

2010-06-25

Mili Moi...

Na dowód tego, że prace w moim domku posuwają się do przodu, dziś kilka zdjęć nowych okien, które prezentują się w rzeczywistości jeszcze lepiej, niż na fotosach... Malarze już też mają się ku końcowi, dziś w całym domu śmierdzi farbą olejną, ale może się nie otruję i jakoś dnia następnego dożyję... Są szczęśliwie wokół mnie dobrzy ludzie, którzy pomagają w sprzątaniu. Zwłaszcza dzięki Zosi, która już od kilku dni walczy dzielnie z kurzem przez całe dnie, dzięki Jadzi i Marianowi, dzięki Damianowi... Naprawdę dobrzy, serdeczni ludzie... Nawet specjalny odkurzacz przynieśli z domu, żeby skuteczniej odkurzyć łóżka... Będzie pięknie. Jestem o tym przekonany. A nade wszystko cieszy mnie, że nasz dom jest już kolorowy, a nie szpitalnie biały. Zwłaszcza, że ta białość pozostawiała wiele do życzenia - w końcu to dom dla młodzieży, trudno więc, żeby za długo biel była bielą:)

Udało mi się dzis pchnąć kilka spraw związanych z pielgrzymką. Odebrałem projekty koszulek i czapeczek, zawiozłem je do drukarni i teraz tylko czekać na wyniki. Załatwiłem busa, który będzie nam wiózł bagaże, również od dobrego człowieka, pana Antoniego, który użycza nam samochód każdego roku i nic nie oczekuje w zamian. Udało się porozumieć z bankiem, który wyposaży nas w notesy i długopisy. Pan Edward zadba o tanią gitarę, która dostosowana do potrzeb pielgrzymkowych, będzie już na stałym wyposażeniu. Polpharma z Warszawy jak co roku wyposaży nas w leki, dzięki kochanej pani Krystynie, z którą również dziś udało się to załatwić... Ogrom dobrych ludzie, którzy mnie otaczają...

Oczywiście załatwianie tych spraw jest bardzo czasochłonne i zabójcze dla żołądka (z powodu nadmiary kawy, którą należy spożyć z dobrymi ludźmi), ale błogosławię za nich Pana i wierzę, że On sam będzie dla nich nagrodą, bo ja poza modlitwą niewiele mogę zaoferować.

A poza tymi skądinąd radosnymi spotkaniami i rozmowami, tworzę jeszcze konferencję pielgrzymkową pod jakże zacnym tytułem - "Będziesz miłował - powołanie - odpowiedź na miłość: biblijne uzasadnienie powołania, trzy grupy powołania, ze szczególnym uwzględnieniem kapłaństwa". Niby jest jeszcze wiele czasu, ale podjęliśmy niedawno uchwałę w gronie przewodników, że konferencje mają spłynąć do 1 lipca, aby można je było wydać drukiem jeszcze przed pielgrzymką. A ja niestety jutro ruszam w Polskę i nie będę miał już okazji popracować poza dzisiejszym i jutrzejszym dniem. W niedzielę jadę zapraszać na pielgrzymkę Gdynian, w poniedziałek rozpoczynam spotkanie formacyjne dla wychowawców naszego zakonu z Europy Środkowo Wschodniej, które odbywa się w Łodzi i trwa tydzień, a stamtąd jadę do sióśtr do Warszawy, aby poprowadzić rekolekcje dla dziewcząt. Do domu więc wrócę nieprędko:)

A Jezus dziś oczyszcza trędowatego... Zwraca moją uwagę ta wyciągnięta ręka Pana. Ona jest w Słowie symbolem mocy Boga... Dziś stanął mi przed oczami Jeremiasz, którego ust dotknął Pan wyciągniętą ręką i był to znak mocy słowa, którą złożył w proroku, w jego ustach. Moc Boga, która gwarantowała skuteczność prorockiego powołania i posłania. Jezus wyciąga rękę właściwie w nowym akcie stwórczym... Na nowo stwarza tego człowieka, odnawia go... Chcę, bądź oczyszczony... i idź, pokaż się... objaw moc Boga, pokaż jak niezwykłych rzeczy dokonał On w twoim życiu, pokaż, obwieść, że przywrócił ci życie. Trędowaty, czyli tak naprawdę umarły... Pomijając już rozkładające się za życia ciało, ale uśmiercony społecznie, upokorzony, odrzucony, pogardzany. Idź i pokaż, że Bóg jest Bogiem miłości i życia, a nie śmierci. Niech się dowiedzą kto za tym stoi... Świadcz... Nie znaczy to mów, ale świadcz - pokaż, objaw... Takie świadectwo zawsze jest skuteczniejsze. Ci, którzy widzą wielkie dzieła Boże, być może otworzą swoje serca. Jezus jest mocniejszy, niż śmierć, która chce królować w moim i twoim życiu, mocniejszy, niż grzech, który rozkłada nas powodując nieprzyjemny odór śmierci, mocniejszy, niż panowanie ciemności, pogardy, upokorzenia... On jeden wyzwala...

Aga pyta w komentarzach jak to jest z prezydentem... Ja widzę to tak... Kandydat, którego popiera katolik, nie może w żaden sposób sprzeciwiać się nauce Kościoła, w żadnym punkcie, w tych mniejszych również. Nie wchodzi tu w grę zasada mniejszego zła. Jeśli żaden z kandydatów nie spełnia kryteriów, to zgłaszam własnego, względnie sam kandyduję... Jeśli to niemożlwie, mogę w ramach protestu nie głosować. Ale moim skromnym zdaniem nie mogę poprzeć kogoś, kto głośno mówi, że jest katolikiem i jednocześnie nie liczy się z katolicką doktryną. Nie chcę, żeby ktokoliwek odbierał to jako agitację wyborczą, po prostu ustosunkowuję się do problemu i tak go widzę, i sam się do tego, co mówię zastosuję. Generalnie na polityce się nie znam i mnie osobiście ona raczej irytuje, więc proszę was, by nie powstała na ten temat dyskusja, bo absolutnie mi o nią nie chodzi i na moim blogu politykować nie pozwolę:)

Na koniec jeszcze podzielę się z wami projektem naszych tegorocznych pielgrzymkowych koszulek... Będą pomarańczowe z fioletowymi nadrukami:)

AAAAAAAAAA... No i przeserdeczne pozdrowienia dla Kasi_B, która się dzisiaj ujawniła:)

Podziel się: