Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

sztuczki, sztuczki...

2010-06-13

Mili Moi...

Iluzjonista - aktor estradowy w prezentacjach iluzjonistycznych wykorzystujący wyłącznie szczególną konstrukcję rekwizytów. Poprzez zastosowanie zręcznych manipulacji zakłóca logikę w myśleniu widzów, w konsekwencji czego czują się oni zaskoczeni efektem pracy artysty. 

Iluzjonista jednak wie, że to co robi, nie jest naprawdę. Jego widzowie mogą tak myśleć, ale on wie… Iluzjonista ma za zadanie oszukać tłum… I sprawić żeby dobrze się bawił…

I ja mam wrażenie, że żyjemy w świecie iluzjonistów, co więcej, sam jestem jednym z nich… Ale świat iluzjonistów, który nas otacza zatracił granicę… Bo owi iluzjoniści wierzą, że świat iluzji jest prawdą… zaciera się granica…

Oszukać innych jest łatwo – wystarczy zachować nieco pozorów i potrafimy to robić znakomicie… Chodzić do kościoła, czasem nawet do spowiedzi, nie mówić za głośno o swoich poglądach, nie wynosić na zewnątrz swoich problemów…

Oszukać siebie jest już znacznie trudniej, ale wielu się tego kroku podejmuje, żeby łatwiej żyć, żeby mniej bolało… On mnie kocha- chociaż zdradza, pije i bije; nie ukradłem… wziąłem co mi się słusznie należało, nie musiałem pytać… I tak dalej i tak dalej…

Znakomitym przykładem iluzjonisty, który zatarł granicę był Szymon faryzeusz z dzisiejszej Ewangelii – człowiek, który nie potrzebował Jezusa… On naprawdę wierzył, że wyświadcza Mu zaszczyt zapraszając na ucztę do swojego domu… Czyż to nie piękny obrazk - Szymon, znany faryzeusz, gości Jezusa, znanego rabbiego... Prestiż może na tym zyskać.

Zaniedbał wszelkie zwyczaje związane z gościnnością i wydaje się, że specjalnie się gościem nie zajmuje… Żyje w swoim świecie – pełen spokoju, bo przecież zewnętrznie nikt nic mu nie może zarzucić. 

Z pewnością był człowiekiem niezwykle pobożnym, drobiazgowo wykonującym przepisy prawa, może wzorowym i przykładnym ojcem rodziny, który głęboko wierzy, że jego życie jest najprawdziwsze z prawdziwych…

Ten jego błogostan zakłóca inna iluzjonistka – prostytutka, która również odgrywa swoją rolę… Ale przychodzi do Jezusa, bo zrozumiała, że jej życie jest pełne nieprawdy, fałszu, że uwierzyła w coś, co naprawdę nie istnieje, że nazwała miłością coś, co z pewnością nią nie jest….

Ona zaczyna dostrzegać granice między iluzją, a prawdą, ona jest spragniona tych granic…

Ona nadal gra, bo tak się nauczyła swojej roli, że nie umie z niej wyjść… Gest namaszczania nóg, całowania nóg, rozpuszczone włosy, to są gesty przesycone erotyzmem.. To gorszy biesiadników z Szymonem na czele… Oni przecież wiedzą jak należy żyć… Ona nie potrafi inaczej okazać miłości, dla niej zawsze miłość to był seks… Ona już wie, że to nieprawda, ale jest bezradna, nie umie inaczej i potrzebuje Jezusa…

A On nie tylko jej odpuszcza grzechy, ale mówi, że to odkrycie, które poczyniła ocaliło jej życie… Bo gra idzie o naprawdę wielką stawkę i zbyt późne obudzenie się z iluzji może doprowadzić do tragedii…

Jezus więc odczuwa przymus, żeby również Szymonowi pomóc się wyrwać z jego iluzji. Opowiada mu przypowieść, którą Szymon zdaje się rozumieć. A potem jego wzrok kieruje na kobietę. I to Jego pytanie – czy widzisz tę kobietę? Nie jest to bez znaczenia, bo Szymon widział jej grzech – iluzoryczną sztuczkę, którą ona produkowała przez całe życie… Szymon i inni wierzyli, że była prawdziwa… że to jest cała prawda o niej

Ale Jezus dostrzegł prawdę o niej… Ją zobaczył, tę kobietę…

I to jest najtrudniejsza prawda… Możesz oszukać ludzi wokół siebie, możesz oszukać samego siebie, możesz żyć pozorami przez całe życie, ale Boga nie oszukasz i On zawsze będzie cię konfrontował z twoimi małymi i wielkimi oszustwami…

Historia Dawida dziś to objawia z cała mocą… Natan, który przypomina królowi wszelkie błogosławieństwa Boga, 

jak bardzo On troszczył się o prawdę w jego życiu, w życiu króla… A wreszcie dochodzi do prawdy o jego grzechu, o tej iluzji, którą Dawid stworzył i w którą wciągnął Batszebę i innych wokół. Ci, którzy nie chcieli jej uznać, musieli zginąć…

Dawid uznał, że przekroczył granicę prawdy, że uwierzył w iluzję, w tę podstawową iluzję o swojej niezależności od Boga, bo to jest iluzja stojąca u fundamentu każdego grzechu…

Znalezienie granicy między prawdą i iluzją ratuje mu życie – nie umrzesz. Ale konsekwencje są i tak bardzo bolesne dla Dawida.

W momencie, w którym człowiek przestaje udawać przed Bogiem kogoś kim nie jest, dokonuje się jego wyzwolenie i uzdrowienie… Jedyne co jest potrzebne to wola i motywacja… Których z całego serca wam i sobie życzę...

Podziel się: