Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

postmodernistyczna sieczka...

2010-05-08

Mili Moi...

Wylądowałem dziś w Koszalinie... To ostatnia w tym roku akcja powołaniowa w naszych klasztorach... Od lipca zaczynamy nowy cykl... Tak się szczęsliwie złożyło, że spotkałem się tu dziś z moim współbratem kursowym Michałem z Gdyni, który przybył tu we własnych sprawach. Miły wieczór... A wczoraj nawiedził mnie Wojciech z Mogilna... I to był naprawdę dobry dzień:)

Myśląc o Słowie...

Żyjemy w czasach tak zwanego postmodernizmu, którego jedną z wiodących myśli jest przekonanie, że nie ma jednej, obiektywnej prawdy. Każdy może mieć swoją prawdę, każdy może żyć według swoich zasad, nikt nikogo nie powinien przekonywać do swoich racji, bo wszelkie poglądy są równouprawnione.

To niesie ze sobą oczywiście różnorakie konsekwencje – zmienia całkowicie model wychowania. Wszelkie upominanie jest zbędne, a podnosi się pomysły, żeby pozwolić dzieciom wybierać wartości, nie przekazywać żadnych – dorosną to wybiorą (zwykle dotyczy to tylko religii, bo już nie szkoły, czy imienia, czy towarzystwa)

Dyskusja jest zjawiskiem kulturowym, ale nie ma na celu poszukiwania prawdy. Raczej prezentacje poglądów, a słuchacze niech sobie wybiorą, z czym się zgadzają… i niech zagłosują:)

Na bazie postmodernizmu powstaje pomysł tak zwanego postchrześcijaństwa, które zakłada, że człowiek całkowicie wolny w swoich wyborach ma pełne prawo z niektórymi zasadami życia chrześcijańskiego się nie zgadzać i zrezygnować z ich wyznawania.

Wybiórczość i kreowanie prawdy stają się zasadą życia. Ja chcę wierzyć inaczej i nie interesuje mnie co Kościół ma na ten temat do powiedzenia. Widać to choćby w podejściu do sakramentu małżeństwa, czy pokuty – ja chcę i co to znaczy, że nie mogę?

W takim podejściu, nazywanym pochrześcijaństwem, widać raczej objawy przedchrześcijaństwa… Czyli najzwyczajniej w świecie braku realnego i rzeczywistego spotkania z Jezusem, fascynacji Nim.

Widzimy w Dziejach, że pierwsza wspólnota chrześcijan była bardzo różnorodna, składała się z ludzi pochodzących z różnych stanów, klas społecznych, narodowości i wierzeń religijnych. Zanim ludzie stawali się chrześcijanami, wierzyli w różnorakie bóstwa…

Nic dziwnego, że ta wspólnota jest targana konfliktami, różnicami zdań, problemami dyscyplinarnymi. Ale jest coś, co pozwala te konflikty pokonywać na bieżąco…

Po pierwsze jest to pragnienie prawdy i zrozumienia – w co wierzymy i dlaczego wierzymy. To poszukiwanie prawdy dokonuje się w dialogu, który jest ukierunkowany na Boga jako na źródło prawdy.

To, co wynika z tych wspólnych poszukiwań, jest przedstawiane wszystkim do wierzenia, jak to słyszymy w Dziejach…

Tego nam dziś bardzo brakuje – poszukiwania zrozumienia, stawiania sobie poważnych pytań związanych z wiarą, poszukiwania odpowiedzi. Wiemy, że coś wolno, albo nie, ale nie wiemy dlaczego (antykoncepcja, in vitro...)

Po wtóre fascynacja Jezusem prowadzi do przekonania, o Jego wpływie na wszystkie obszary życia. Słyszymy w Apokalipsie o Nowym Mieście, w którym światłem jest Baranek.

Już czy jeszcze nie? Chrystus już przyszedł i już nas zbawił. Zapoczątkował Nowe Miasto i z pewnością człowiek wierzący w Niego w tym świetle uczestniczy.

Co to znaczy? Tyle, że Bóg powinien mieć ostatnie zdanie w każdej sprawie dotyczącej naszego życie. A nasze posłuszeństwo Jemu nie ma być prostą kapitulacją woli, ale przekonaniem, że Jemu zależy na nas…

Wreszcie Ewangelia pokazuje z czego ma to wynikać. Ni mniej ni więcej, tylko z miłości – jeśli mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę.

Trudno zapewniać o miłości wobec Jezusa i żyć według zasad świata, żyć swoim życiem, stawiać na jednej szali 2000 lat doświadczenia chrześcijańskiego i swój rozum, który mieści się w kapeluszu…

Jezus tak bardzo troszczy się o prawdę w naszym życiu, że posyła Ducha, który nauczy i przypomni… Tylko czy On ma jakiekolwiek możliwości w twoim życiu… Bóg szanuje wolność i nigdy na siłę cię nie skłoni do uznania prawdy….

Jakie są więc możliwości? W zasadzie dwie – żyć według mądrości ludzkiej, mądrości własnej, mądrości tego świata. I żyć według Bożej mądrości, zbudowanej na miłosnej fascynacji Jezusem, w Nim poszukiwać prawdy… 

Ale wówczas trzeba sobie naprawdę odpowiedzieć na pytanie co dla mnie znaczą zwroty

- wierzę w Boga 

- kocham Boga

- podążam za Bogiem

Podziel się: