Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

wybawił nas

2010-04-08

Mili Moi...

Dzisiejszy dzień upłynął mi na machaniu miotłą i podrygiwaniu ze szmatką:) To tak z nudów chyba, a może z okazji nadchodzącej wiosny... a tak naprawdę dlatego, że jutro miała przyjechać ekipa młodzieży franciszkańskiej, żeńska tym razem. A że młode i starsze damy są nadzwyczaj wyczulone na wszelkie owoce pajęczych prac, więc ja, pogromca pajęczyn, wkroczyłęm do akcji. Zajęło mi to dokładnie cały dzień (bez kuchni i kaplicy), nie wiem ile razy zmieniałem wodę w wiaderku... znaczy się pomysł sprzątania był uzasadniony:) A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że zakonnica zadzwoniła i przyjazd odwołała... I jak tu nie wypowiedzieć (a chociażby pomyśleć) kilku ciepłych słów:) No w każdym razie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... Dom lśni czystością (no, może lekko przesadziłem), a ja przełamałem mój wrodzony wstręt do prac fizycznych i w tej Radosnej Oktawie zdobyłem się na wysiłek ascetyczny... Oby mi to było policzone...

A poza tym? Radosne tworzenie pracy na przyszłotygodniowe spotkanie młodych kapłanów w Łodzi... Coroczny zjazd formacyjny, w tym roku oczywiście poświęcony kapłaństwu. A praca na temat: Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w tobie (2Tm 1,6) – formacja stała kapłanów koniecznym elementem odkrywania tożsamości kapłańskiej. No nie powiem więc, żebym się nudził... Ale wobec natłoku refleksji teologicznych, mop i wiadro wydawały mi się istnym wybawieniem...

A co do wybawienia:) Dziś w Słowie sporo o grzechu, nawróceniu i pokucie... Pomyślałem, że radość w Oktawie tak, ale oparta na realiźmie. A realizm zakłada nasz grzech. I nawet w Oktawie nie należy o nim zapominać... A po co pamiętać? Może po to, żeby odczuwać potrzebę zbawienia. To dziś szczególnie stanęło mi przed oczami. W kontekście moich ostatnich spostrzeżeń dotyczących braku refleksji i szerzej - pragnień, pomyślałem dziś, że być może więcej byłoby myślenia o nawróceniu, o pokucie, gdyby lud Boży uświadamiał sobie potrzebę zbawienia. Bo o takową świadomość trudno, zwłaszcza jeśli wydaje się, że wszystko mam i niczego mi nie potrzeba. I rzecz nie w tym, żeby siłowo odwrócić wzrok katolików od konsumpcji i używania świata, ile raczej, żeby zafascynować i wzbudzić tęsknotę za Bogiem. I wierzcie mi, to pytanie staje przede mną - jak to robić? Żeby nie głosić frazesów, żeby nie wchodzić w polemiki, żeby nie moralizować... Bo to wszystko łatwe i pełno tego na ambonach... Ale uzasadniać, wskazywać na istotę, dowodzić sensowności, fascynować, budzić zainteresowanie... O, to sztuka kaznodziejska najwyższych lotów... I rodzi się we mnie pragnienie właśnie takiego głoszenia. Chociaż rodzi się, to złe słowo, bo ono się już dawno zrodziło... Rośnie, tak chyba muszę powiedzieć... Niestety nikt nas tak głosić nie uczył i nie nauczył... A zatem jeśli czegoś na tym polu dokonam, to tylko dzięki łasce Ducha Świętego...

A wieczorem spotkanie w radości z moją ukochaną wspólnotą "Syjon". Wyobraźcie sobie, że 21 osób ze wspólnoty zdecydowało się modlić za mnie już na zawsze... To jest niesamowity dar. Czuję się otoczony miłością i jestem niezmiernie wdzięczny. Kiedy się o tym dowiedziałem, poczułem ogromną dumę że jestem blisko takich osób, któe doskonale rozumieją potrzebę świętych pasterzy, którzy pochylają się z miłością nad jednym z nich i ofiarowują swój czas i wysiłek dla mojego uświęcenia... Nie chcę zawieść mojego Boga, ale od dziś nie chcę zawieść również tych, którzy swoją modlitwą wraz ze mną pracują dla Jego chwały...

Podczas Eucharystii dzisiejszej wiele osób dzieliło się swoim przeżyciem tego świętego czasu Paschy i były to często niezwykłe świadectwa o pojednaniu o wzroście miłości w rodzinie, o otwarciu oczu na nowe treści... Jednak ogromnym bogactwem w Kościele są małe wspólnoty, które pozwalają wchodzić w głąb, uczą co znaczą dzisiejsze słowa Jezusa - wy jesteście świadkami tego...