Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

oby "drogą Piotra"...

2010-03-30

Mili Moi...

Rekolekcji w Raczynie ciąg dalszy... Parafia ma dwa kościoły i to niemałe... A cała parafia to 1300 osób... Kościoły są poprotestanckie, pięknie utrzymane... Plebania to była pastorówka... Największa chałupa we wsi... Bardzo miłe wrażenie miejsca i ludzi... Taka prosta, zwyczajna troska... Wczoraj na przykład podjechał pod plebanie samochód wieczorową porą, wyłoniła się postać, która postawiła u drzwi proboszcza dwie donice z kwiatami, żeby było ładnie... Miłe to... Dowodzi to rónież tego, że proboszcz, choć jest tu zaledwie od pół roku, już zjednał sobie parafian... Ważne to jednak zawsze - żeby być ludzkim i serdecznym, dostępnym i pogodnym... Patrzyłem przedwczoraj z podziwem na młodych, którzy pojawili się na spotkaniu na plebanii. Tak sobie wyobrażam duszpasterstwo - żeby czuli się jak u siebie... Dziewczyny wskoczyły do kuchni, by po chwili wyczarować sałatkę owocową, chłopacy poustawiali odpowiedni stoły... Posiedzieli, pogadali o Wielkim Piątku, podzielili role, pocieszyli się sobą, pozmywali... proboszcz porozwoził ich do domów, bo mają daleko... Takie proste duszpasterstwo, które przynosi owoce... Dzieciaki lgną, a pożytek dla wszystkich...

U początku Wielkiego Tygodnia spotykamy się w Słowie z Judaszem... Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego właśnie w tych najbardziej podniosłych chwilach czytamy o tym antybohaterze... Może dlatego, że jego postawa była swoistym "języczkiem u wagi", któy ostatecznie przesądził o wydaniu Jezusa na śmierć... Może dlatego, żebyśmy pamiętali o tym, że bycie uczniem wcale samo z siebie nie chroni przed ogromrm niegodziwości, której można się dopuścić... Nie wiem... W każdym razie zawsze mnie ten Apostoł napełnia jakimś wielkim współczuciem i żalem... Czlowiek, który jest tak blisko, a nie potrafi rozeznać, nie potrafi zrozumieć... To też trzeźwi w sytuacjach zdziwienia, kiedy to myślę sobie - niemożliwe, żeby ten gorliwy katolik tak postępował, ten ksiądz, ta siostra zakonna, ja... Otóż możliwe... wszystko jest możliwe... Hasło "apostoł" nie chroni w jakiś magiczny sposób przed grzechem, fałszem, obłudą... Dziś czytamy, że diabeł wszedł w Judasza. Takie miejsca przebywania kocha on szczególnie. Bo jeżeli uda mu się wejść w kogoś takiego, to zysk będzie dużo większy, niż tylko ten jeden... Judasz spożył Eucharystię i wówczas wszedł w niego szatan... Niezwykłe - może dlatego, że świętokradcze... I zaraz wyszedł, a była noc... Wszedł w mrok... Z ciepłego Wieczernika wyszedł w chłodny, ciemny, zagubiony świat, ale bynajmniej nie po to, aby go rozświetlić, ogrzać, czy pomóc mu się odnaleźć... Wyszedł, aby w nim zginąć... Nikt niczego nie pojął, nie zrozumiał... A Jezus w tej chwili mówi, że właśnie teraz Syn został otoczony chwałą... właśnie teraz... Czy to nie dziwne? Nie podczas wjazdu do Jerozolimy, nie wtedy, gdy chciano Go obwołać królem, ale właśnie teraz, kiedy został zdradzony, wydany, odrzucony... Nadziwić się nie mogę pokorze Boga, Jego uniżeniu...

I robi się trochę smutno w Wieczerniku... Bo On mówi, że już krótko będzie z nimi... A Piotr, może chcąc poprawić nastrój, dodać odwagi innym, zapewnia, że choćby mu przyszło umrzeć z Jezusem, to tego dokona... Gwałtowna naiwność apostolska... Takie to wszystko szczere, że aż nie liczące się z doświaczeniem własnej kondycji... Miło słyszeć, ale... Wszystko wkrótce się dokona...

Współczucie i żal... coroczne przygnębienie, bo przecież to jest również wielka prawda o mnie, o moich deklaracjach, o moich zwątpieniach, o moim niezrozumieniu... Przecież to wszystko się uobecnia jakoś w moim życiu... Jedno, co mnie pociesza, to nadzieja szczerego i gwałtownego nawrócenia, które dokonało się w Piotrze... Chę iść jego drogą, a nie drogą Judasza... Oby Pan odpowiedział na moje pragnienia...