Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

pożegnanie...

2010-03-01

Mili Moi...

Wczoraj morderczy powrót z Kalwarii Zebrzydowskiej... Tak jak wspominałem, zamiast do Krakowa, udałem się do Sztumu na uroczystości pogrzebowe Kochanego Ojca, Księdza Prałata Antoniego... Dziś odbyły się pierwsze uroczystości pożegnalne w sztumskim kościele. Eksporta ciała i msza święta pod przewodnictwem ks. Biskupa Józefa Wysockiego. W obecności ponad dwudziestu księży i przy szczelnie wypełnionej świątyni, w obecności władz miasta i powiatu, modliliśmy się o życie wieczne dla naszego Ojca. Wśród kapłanów było czterech kapłanów pochodzących z naszej parafii, wychowanków księdza prałata, oraz pięciu kleryków, obecnie studiujących w elbląskim seminarium. Biskup wspominał w kazaniu o wierności i niezłomności Księdza Antoniego, zwłaszcza nawiązując do trudnych czasów dla Kościoła, czasów walki i zmagania... Ksiądz Antoni był świadkiem, zawsze... Na koniec głos oddano najmłodszym, klerykom... Oni w pięknych słowach, nie kryjąc łez, dziękowali za wzór kapłaństwa, za troskę i cierpliwe wychowanie, które Prałat im ofiarował... Od razu staje mi przed oczami wołanie braci świętego Franciszka - nie odchodź Ojcze, jeszcze czas, nie porzucaj nas, swoich dzieci... Jestem pewien, że każdy z obecnych dziś w świątyni, mógłby te słowa uczynić swoimi... Zawsze jest za wcześnie na pożegnania... Pomyślałem dziś, że pięknie byłoby mieć taki pogrzeb, jak Ksiądz Antoni. Ale po chwili pomyślałem - najpierw trzeba mieć takie życie jak on. I nie waham się powiedzieć, że takiego Kapłana można z czystym sercem naśladować. Chciałbym...

Jutro właściwe uroczystości pogrzebowe. Wyobrażam sobie tłum, który się stawi, liczbę kapłanów... Prawdopodobnie będzie dwóch biskupów. I Prałat na to wszystko zasługuje. To zgodne zdanie wielu osób, z którymi dziś rozmawiałem. Ja natomiast zaraz po pogrzebie muszę wsiąść w samochód i jechać do Krakowa, bo tam moi bracia już rozpoczęli formację w naszej szkole wychowawców.

Co do dzisiejszej Ewangelii, to znów stanął mi przed oczami Prałat Antoni. Wybaczcie, że tyle o nim, może to być nudne, zwłaszcza dla tych, którzy go nie znali, ale... Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, bądźcie miłosierni... Dziś spotkałem pewnego lewicowego lokalnego polityka, z którym znamy się od wielu lat i łączą nas bardzo życzliwe stosunki. I on wspomniał postawę Księdza Antoniego wobec tego właśnie obozu politycznego. Stwierdził, że wielokrotnie Ksiądz Antoni był "podkręcany" do niechęci przez działaczy prawicowych, ale nigdy tym podszeptom nie ulegał... Powtarzał - przecież jakoś musimy tu żyć, razem, w tym Sztumie... Zawsze życzliwy, dobry i miłosierny. Pogodny, serdeczny i dobry dla wszystkich... Dlatego w jego konfesjonale dziś stanął wielki bukiet białych kwiatów... Człowiek o jasnych poglądach, ale pełen miłosierdzia, który wszystkich zbliżał do Boga, wszystkich.... I tych z prawa i z lewa, i biednych i bogatych, i lepszych i gorszych... Dlatego ów lewicowy działacz dziś powiedział do mnie, że żegnać będą Przyjaciela... Być przyjacielem człowieka - to Ewangelia... Wszystko inne później... Najpierw być PRZYJACIELEM...