Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Listopad 2017
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
 
Grudzień 2017
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
 
Styczeń 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

nie bój się...

2010-02-07

Mili Moi...

Jedna z nielicznych niedziel, które mogę spędzić w domu... I Eucharystia sprawowana dla "swoich". Taka moja mała radość, bo, jak wiecie, nieczęsto mogę tu być w niedzielę. A nadchodzący Wielki Post sprawi, że znów wyruszę w świat... Ciekawe, że powiedzenie - wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, ma w sobie wiele prawdy... Ilekroć długo jestem poza domem, tęsknię za tym, żeby pomieszkać u siebie, nacieszyć się spokojem. Ale kiedy już jakś czas tu posiedzę, mam znowu ochotę pójść w świat... Jakiś franciszkanin wędrowny ze mnie chyba... 

Wczoraj na szczęście sfinalizowałem jedno z najbliższych dzieł, a mianowicie rekolekcje powołaniowe dla sióstr... Kosztowało mnie to wiele wysiłku, ale nie dlatego, że temat był taki trudny, bo należy do moich ulubionych - miłość Boga, ale raczej dlatego, że nie mogłem się długo do tej roboty zabrać. A że mam zwyczaj przygotowywać się dobrze, także po to, żeby jeszcze kiedyś móc sięgnąc po te raz już przepracowane treści, to zwykle kosztuje mnie sporo pracy stworzenie czegoś, z czego byłbym zadowolony. Mam nadzieję, że i Pan będzie z tego zadowolony i słuchacze...

A Słowo dzisiejsze...

Współczesny świat szuka ekspertów w każdej dziedzinie – wiarygodny jesteś jak masz przed nazwiskiem prof., no może jeszcze dr, ale mgr – to już jest trochę mało. No i liczy się praktyka – wszędzie oczekują doświadczenia.

No i wrzucaj w swoje CV co się da, bo nigdy nie wiesz co się przyda – kursy, szkolenia, kwitki zaświadczenia – to jest twoje bogactwo, którego nikt ci nie odbierze

Jezus przychodzi dziś do takich ekspertów – rybacy – bez tytułów, ale z doświadczeniem – i uczy łowić...

Wybiera jedną łódź, odpływa leko od brzegu i łowi głosząc Słowo – LEKCJA POKAZOWA...

Potem wskazówki, na które Piotr grzecznościowo odpowiada, ale co sobie myśli po nocy spędzonej na wodzie, trudząc się bezowocnie – dałbyś chłopie trochę odpocząć, po co robić coś bezsensownego itd.

Przecież Piotr WIE – JEST EKSPERTEM... Robi to od bardzo dawna, jest mężczyzną, który zna się na swojej robocie, ma firmę, jest przedsiębiorcą... A Jezus ? Nawet ne wiemy, czy umie pływać...

Szokujący połów wprawia w zdumienie rybaków, których pewnie niewiele mogło zaskoczyć. Jezus zakwestionował całą ich wiedzę i doświadczenie. Pokazał, że źródło sukcesu jest gdzie indziej, posłał ich na nową misję. Będziesz łowił jak ja... To prowokuje Potra do ważnego wyznania... Zauważcie, że najpierw mówi do Jezusa Mistrzu... Ale po tym ewidentnym cudzie zwraca się do Niego Kyrie, Panie... Rozpoznaje godzinę swojego nawiedzenia...

Czy w twoim życiu jest miejsce na to wyznanie – Panie, na twoje słowo zarzucę sieci – mimo, że mam zastrzeżenia, nie do końca dowierzam, że może być inaczej niż ja sądzę...

Bo może jesteś żelaznym ekspertem od swojego życia, który zwłaszcza, gdy się myli, przekonuje wszystkich z sobą na czele, że tak nie jest, że ma rację... wówczas płucząc swoje sieci możesz nawet nie usłyszeć propozycji Jezusa. Swoje sieci - swoje zabezpieczenia, "swoją firmę", swoje ludzkie poczucie bezpieczeństwa, swój świat...

Wiedza i doświadczenie, dobre urodzenie, rozwijanie zainteresowań, renomowane uczelnie, kariera – wszystko to pięknie – ale zobaczcie, że do wielkich rzeczy Bóg wybiera

Izajasza – męża o nieczystych wargach

Piotra – dość topornego gwałtownika

Pawła – poroniony płód, prześladowcę Kościoła

Faustynę – prościutką zakonnicę

Karola Wojtyłę – sierotę, pracownika kamieniołomów

Kto odpowiada na Boże wezwanie? Bóg pytający – kogo mam posłać, kto by nam poszedł? I nieśmiały głos... Oto ja, poślij mnie...

Gdyby przepisy sprzed soboru obowiązywały –  nie przyjmujemy do seminariów  jedynaków, dzieci z rozbitych , czy alkoholowych rodzin, to seminaria dziś świeciłyby pustkami. Zrobiliśmy obliczenia, kiedy sam studiowałem - 70% chłopaków musiałoby odejść... Ja też...

Czyli nie robić nic i czekać aż Pan przyjdzie? Metodą ma być “na prymitywa”?

Nie! Ale potrzebna jest wiara, że Bóg jest najlepszym scenarzystą i reżyserem naszego życia. Ona powinna być fundamentem dla życiowych wyborów, decyzji, wysiłków. 

Chyba, że uwierzyliście na próżno... Ewangelia ma być podręcznikiem życia – wielką kartą naszych wyborów – księdza, zakonnicy, matki, studenta, ucznia, żony...

Za łaską Boga jestem tym, czym jestem – nie moje tytuły, wiedza i przemyślność – bo to mogę stracić po jednym silniejszym uderzeniu w głowę..

A jeśli podoba ci sie postawa Izajasza, Piotra, Pawła – cudownie – nie zapomnij tylko, że jednego przerżnięto piłą, drugiego ukrzyżowano, trzeciego ścięto mieczem – połowy ludzi bywają niebezpieczne... Bóg nie jest polisą ubezpieczeniową i nie gwarantuje bezproblemowego życia... Ale tylko z Nim łowi się zawsze... i prawdziwie...

Dziś Pan prowokuje do odpowiedzi na pytanie - co jest dla ciebie ważniejsze? To, co sam chcesz łowić, jak sam chcesz żyć, czy to Z KIM łowisz, DLA KOGO łowisz, W JAKI SPOSÓB łowisz... Czy wolisz ryzykować z Jezusem, czy samemu każdego ranka przeżywać poczucie porażki, że to ciągle nie to...