Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

wierzyć, to znaczy???

2010-01-26

Mili Moi...

W moim domu znów rozgościło się życie... Jest w siedmioosobowej postaci. Jedna część pochodzi z Iławy, jedna z Gdyni, jedna spod Kołobrzegu, jedna z Ostródy, jedna z Mogilna i dwie z Witkowa:) Każda z tych częsci jest inna, ale wszystkie razem sprawiają, że doświadczam życia w pełni jego radosnych wymiarów... Jest głośno, gwarno i wesoło. Ale są też chwile, kiedy jest poważnie, a nawet cicho, dla lepszego wsłuchania się w głos Pana. Medytujemy nad Jezusem u św. Marka. A sami wiecie, że Słowo jest żywe i skuteczne i wierzę głeboko, że po tych kilku dniach zapragną jeszcze bardziej nim żyć i w nim wzrastać...

Dziś wyczytałem w Słowie zachęte do rozpalenia charyzmatu wiary... Rozpal w sobe charyzmat udzielony ci przez nałożenie moich rąk... Oczywiście mowa tu o charyzmacie posługiwania, ale z pewnością tym najbardziej podstawowym charyzmatem, który każdy z nas nosi od chwili chrztu jest charyzmat wiary... Zadziwia, że Paweł nie pisze do Tymoteusza - niech Pan rozpali w tobie charyzmat, ale sam go rozpal... Tak, każdy charyzmat został nam dany i zadany. To, czy się rozwija, czy zanika zawsze jest w naszych rękach. Jeśli rośniesz w wierze, to zawsze dzięki swoim wysiłkom, oczywiście wzmocnionym łaską, ale jeśli w niej słabniesz, to nikt nie jest temu tak winien, jak ty sam... Bóg nie poskąpi ci niczego, ale potrzebuje twojego udziału... Dlaczego to jest tak ważne? Bo tylko człowiek prawdziwie w wierze utwierdzony, którego wiara nie wiąże się z ulotnymi uczuciami, ale jest osadzona w najgłębszych pokładach woli, jest w stanie stawać się takim uczniem, o jakim mówi dziś Jezus...

Otóż, pierwsz rzecz, tylko głęboko wierzący człowiek może pokochać żniwo Pana, może mu na nim zacząć zależeć. Bez wiary - cóż mnie obchodza sprawy Pana? Czy swoich nie mam zbyt wielu? Tylko wiara rodzi miłość prawdziwą do tych wszystkich, którzy są obok mnie, blisko i daleko...

Tylko wiara może stać się źródłem odwagi, aby iść w mocy Jezusa jak owca między wilki. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jak bardzo niekomfortowa to sytuacja... Tylko wiara rodzi w sercu nadzieję, że to ma sens...

Tylko dzięki wierze można iść bez żadnych zabezpieczeń, nie pokładając nadziei w niczym więcej, jak w Bogu samym i w Jego łasce. Im więcej środków bogatych, tym słabiej rozwija się Ewangelia, im więcej prób zyskania czegoś dla siebie, tym mniej owoców głoszenia, im silniejszy ucisk i strapienie, tym większe owoce... Paradoks...

Tylko w wierze można naprawdę dawać świadectwo - być zawsze zadowolonym, nie tracić czasu na rzeczy błahe i nic nie znaczące, cieszyć się z tego, co się posiada i nie chcieć mieć więcej... Tylko w wierze...

Tylko wiara wreszcie pozwala zrealizować to, o czym mówi dziś Paweł do Tymoteusza... Nie wstydź się... To jest nota bene doskonały sprawdzian na to, jaka ta twoja wiara jest... Zbadaj siebie w sytuacji, kiedy masz ją wyznać publicznie - w dyskusji, czyniąc znak krzyża przed posiłkiem, przy kościele na ulicy... Zbadaj i postaw diagnozę - jaka jest twoja wiara? I kto jest temu winien?

Bez wiary nie można być uczniem... Bo wówczas chodzenie za Nim przypomina chodzenie za ilzjonistą i proszenie, żeby pokazał jeszcze jedną sztuczkę, żeby jeszcze raz wyjął tego królika z kapelusza... I przy całym szacunku do tych, którzy się w wierze rozwijają i są na różnych jej poziomach, drżę o tych, którzy mają to w nosie i zadowalają się chrzcielnymi zalążkami... Co powiedzą, jak się wytłumaczą, kiedy Pan zapyta co zrobili z najcenniejszym darem, który mógł zostać nam dany...? Modlę się dziś za tych wszystkich, którzy naklejkę PRIORYTET widzą tylko na listach, ale nigdy tego hasła nie wiążą z Bogiem. Wiary neobłudnej, silnej, wytrwałej, takiej jak ta Tymoteuszowa, wszystkim nam życzę... Nie ma jednak nic bez wysiłku, choć wszystko jest łaską:)  We współpracy z nią, nikt nas nie zastąpi...