Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

to, co dobre się zaczyna...

2009-12-27

Mili Moi...

To, co dobre się zaczyna, gdzie pojawia się rodzina – wie o tym demon i dlatego zaczyna destrukcję właśnie od niej...

Zabija w fundamentach uderzając w ustalony przez Boga porządek rzeczy – kto powiedział, że umrzecie...?

Kto powiedział, że rodzina to dwie osoby płci przeciwnej, kto, że mają być dzieci, a nie pies, kariera, pieniądze, kto, że należy czcić siwą głowę, a nie pozbywać się nieużytecznych rodziców? – wszystko to mit zawarty w księdze, a to nic nie znaczy...

Uderzenie w fundament – PORZĄDEK – cała reszta zagrożeń jest konsekwencją – świat staje na głowie.

Z trwogą patrzymy na BOHATERÓW SŁOWA – którzy znajdują prawdziwą miłość poza małżeństwem, mówiąc - teraz będę szczęśliwy...

Z lękiem na CYWILIZACJĘ BEZ OJCÓW, NA ŚRODOWISKA HOMOSEKSUALNE twierdzące uporczywie, że chcą być rodziną (cóż z tego, że Bóg nie stworzył w raju dwóch mężczyzn, czy dwóch kobiet?).

Dla młodych ANTYKONCEPCJA, bo przeludnienie, kariera, pieniądze; dla starych EUTANAZJA z tych samych powodów.

Obawa o kwiat młodzieży, która w domu słyszy tylko – co w szkole? gdzie idziesz? kiedy wrócisz?

Możnaby mnożyć zagrożenia i obawy, ale nic się nie zmieni doraźnymi działaniami – nie pomoże becikowe, komitety antykryzysowe, psychologowie, dopóki nie uwierzymy, że Bóg ma plan dal rodziny i warto Mu zaufać, bo wie, co robi, w końcu nie pierwszy rok rządzi. Może trzeba ten plan odkrywać i REALIZOWAĆ

Słowo nam go objawia...

Żony, bądźcie poddane mężom – nie znaczy ubezwłasnowolnione, ale tak jak Kościół Chrystusowi – w zaufaniu, bez egoistycznej emancypacji, aby czegoś dowieść, aby się zrealizować – wchodząc w rodzinę hasło samorealizacji musi być nieco przemodelowane...

Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi – poczujcie się odpowiedzialni za tę wspólnotę, której przewodnikami jesteście – nie bądźcie przykrymi – nie dziwi, że żony nie chcą być poddane wiecznie niezadowolonym, marudnym, brutalnym, czy niezaradnym mężom – spójrz na siebie krytycznie...

Dzieci, bądźcie posłuszne – a więc jest miejsce na dzieci w rodzinie poza karierą i wszelkimi spełnieniami i to przed 40, bo dziecko ma prawo mieć rodziców, a nie dziadków, i to może więcej niż jedno, aby miało do kogo gębę otworzyć poza pluszakami, gadającymi coraz częściej zresztą...

Dzieci, które cierpią najbardziej, gdy rodzice zaczynają od końca i dziecko staje się intruzem, które cierpią, gdy tatuś bohater znajduje nową mamusię, starej pieniędzmi wynagradzając zmarnowane życie... w końcu każdy ma prawo do szczęścia...

Dzieci, w których zabija się Boże życie przełączając kolejny kanał i krzycząc – idź do kościoła...

Kto czci ojca... kto szanuje matkę – a więc jest miejsce i dla starych rodziców – wspomagaj, nie zasmucaj, miej wyrozumiałość – możnaby dodać – zadzwoń, odwiedź, nie wykorzystuj, posłuchaj, zrozum, pociesz... nie złorzecz, nie odrzucaj, nie zapominaj...

Ale to możliwe tylko w towarzystwie miłosierdzia, dobroci, pokory, cichości PRZEBACZENIA, MIŁOŚCI I POKOJU SERC

Patrzmy na Św. Rodzinę – bieda, troski, kłopoty, ale WSPÓLNOTA – razem na święto Paschy, liturgie domowe, modlitwa, dialog. Razem w kłopotach – ucieczka do Egiptu – Bóg zawsze się troszczy o rodzinę.

Tymczasem w naszych rodzinach ciągle wstyd wobec wspólnej modlitwy, nieumiejętnośc rozmowy o sprawach trudnych, wyrażania swoich uczuć... Być może dziś dobry dzień, żeby pomyśleć, co z moją rodziną? Okażcie dzisiaj miłość tak jak potraficie, ale okażcie…

Byt docenia się w kontekście braku... wierzcie mi, bo mówi do was jedynak sierota...