Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

habit...

2009-10-20

Mili Moi...

Niech wasze biodra będą przepasane i zapalone pochodnie... Dziś Słowo kieruje moją uwagę na czujność, oczekiwanie. Nie mogę zapomnieć do czego to wszystko zmierza - moje życie, moja posługa, moje wysiłki, moja modlitwa. To ma określony sens i kierunek. Nie mogę zapomnieć, że wciąż, nieustannie, wytrwale jako chrześcijanie czekamy na powtórne przyjście Pana. Głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i OCZEKUJEMY TWEGO PRZYJŚCIA W CHWALE. W tej perspektywie wszystko wygląda inaczej, a rzeczy zaczynają nabierać wielkiej wartości. Rozmawiałem dziś z moim współbratem Michałem i on przypomniał mi jedną ważną prawdę. Moja powołaniowa posługa wiąże się bardzo ściśle ze zbawieniem człowieka. Wszak szukam ludzi, którzy o to zbawienie będą dbali, którzy będą się trudzić dla innych, którzy będą prowadzić do Chrystusa. Zatem ze strony demona można się spodziewać wszystkiego najgorszego. Będzie czynił co w jego mocy, żeby w tym przeszkodzić. Natychmiast staje mi przed oczami modlitwa, którą odmawiam każdego poranka...

Niech mnie Pan oblecze w nowego człowieka, który został stworzony przez Boga w sprawiedliwości, świętości i prawdzie. Amen.

Niech mnie Pan przepasze paskiem czystości, wygasi ogień zmysłowości, aby pozostała we mnie cnota wstrzemięźliwości i czystości. Amen.

Niech Pan włoży na moją głowę kaptur zbawienia, abym umiał zwalczać pokusy szatana. Amen.

Jak się domyślacie, to modlitwa przy ubieraniu się w habit, przeznaczona dla każdej z jego trzech części. Wierzę bardzo w jej głębokie znaczenie, podobnie jak wierzę w świętą moc tej świętej szaty. Bynajmniej nie ma to nic wspólnego z magicznym podejściem jak do talizmanu, czy amuletu. Nie, ja po prostu wierzę, że odziany w tę zbroję Bożą mam większą szansę na zwycięstwo w duchowej walce, a ponadto habit poprawia mi pamięć. Przypomina kim jestem i o co w tym wszystkim chodzi. Sznur, na którym są trzy węzły symbolizujące złożone śluby, koronka franciszkańska przy boku, której można w każdej chwili użyć jako skutecznej broni. Moim skromnym zdaniem ten znak naszego zbawienia, w który wyposaża nas Pan Bóg przez posługę Kościoła, czyli habit, czy sutanna domagają się nowego docenienia, bo nieco zapomniano o ich wartości. Ileż to razy słyszałem na ulicy głośno stawiane rodzicom pytania maluchów - a kto to jest??? Odpowiedzi bywały różne... Od "diabeł"... do "taki pan z Kościoła"... poprzez właściwszą "ksiądz kochanie"... Można się naśmiewać i biadolić jak to ludzie rzadko z dziećmi do kościoła przychodzą, jak to nie tłumaczą.... Ale czy dzieci nie powinny z księdzem spotykać się na ulicach, w sklepach, w tramwajach... Może nie budziłoby to tak wielkiego zdziwienia. Boję się, że lada moment dojdziemy do sytuacji, których zaznałem choćby w Kanadzie. Na widok franciszkanina pierwsze pytanie, które padało - czy tu kręcą jakiś film? Drugie - czy wy jesteście prawdziwi? Potem było zwykle miło. Pamiętam, że jeden muzułmanin nawet wręczył nam 5 dolarów na misje... Owszem życzliwie... Ale na zasadzie atrakcji turystycznej... Nie chciałbym czegoś podobnego przeżywać w Polsce...

Czasem setki oczu nie siląc się na dyskrecję, wpatrują się we mnie na ulicy... Ja wielokrotnie tego już nie dostrzegam... Tylko ci, którzy idą ze mną dziwią się temu... Przepasane biodra i radykalne świadectwo... Przepasane biodra i pochodnia wiary w ręku... I iść tam, gdzie wzmaga się grzech... bo to właśnie tam obficiej rozlewa się łaska... Oby Pan dał siłę nam wszystkim, którzy mamy przepasane biodra - czy to sznurem, czy pasem... Nam, którzy mamy kaptury na głowach, nam, którzy odziani jesteśmy inaczej na znak sprzeciwu, ale i na znak gotowości do służby... Oby dał siłę do korzystania z tego znaku, który jest bardzo wymagający, bardzo zobowiązujący, ale nade wszystko bardzo skuteczny i co tu dużo mówić... bardzo potrzebny...