Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

monopolistom mówimy nie...

2009-09-11

Mili Moi...

Trzy dni spędzone w Gnieźnie, wśród kandydatów do naszego zakonu, niech potwierdzi powyższe zdjęcie... Oni są wspaniali. Jak podkreślał jeden ze starszych ojców pracujących w Gnieźnie - ja ich podziwiam, że w takich czasach oni przychodzą do zakonu. Niewątpliwie jest to odważna decyzja, bo życie zakonne nie jest związane z bogactwem, karierą, znaczeniem społecznym... A moim skromnym zdaniem z tym ostatnim będzie coraz gorzej... Pójdą rzeczywiście jak owce między wilki. I w tym również objawi się prawdziwość Ewangelii, i w tym zobaczymy jej piękno, ale i trud... Spotkałem niedawno zdanie, że sekularyzacja może stać się szansą dla Kościoła, szansą na powrót do pierwotnej inspiracji ewangelicznej. Trwać przy Chrystusie opuszczonym, wzgardzonym, wyszydzonym... Byc może to będzie zadaniem chrześcijan na najbliższe lata, czy dziesięciolecia. W każdym razie, to, do czego rwą się ci młodzi z pewnością do najłatwiejszych zadań należeć nie będzie... Ale, jak powiada dziś Jezus, uczeń nie przewyższa nauczyciela...

A ja dziś złożyłem wizytę w przedsiębiorstwie gazowym:) chodziło o jakąś nową umowę... Obserwacji kilka... Ten monopolista, jak każdy zresztą, nie stosuje zasady - klient nasz pan:) Czujesz się maluśki wobec pana za biurkiem, który za samo klikanie myszką powinien otrzymywać trzykrotność swojej pensji. Pochmurna twarz kierownika przypominała, że to już wrzesień, a grzyby wciąz w lesie nie rosną (może to był powód jego złego humoru:)... Niemniej, kiedy składałem śluby wieczyste (czyli w dość ważnej chwili mojego życia) wystarczył jeden podpis. Tu musiałem złożyć ich ...... 11. A potem juz z kilogramem umów, któych bez lupy nie odczytam, stałem się zadowolonym nabywcą, który nawet latem za gaz płaci kilka stówek, a z rachunku wynika, że to głównie za ciśnienie w rurach:)

No ale Pan dziś zaleca wyjąć belkę z oka, aby lepiej widzieć, więc już kończę krytykowanie, bo mam szczerą obawę, że ono akurat niewiele zmieni... Z radośniejszych spraw. Udało mi się ustalić termin spotkania popielgrzymkowego. Grupa "Franciszek Elbląg" spotka się w swoje imieniny, czyli 4 października. To dla mnie niemały sukces, bo w korzystne (czytaj - weekendowe) terminy jestem bardzo ubogi. Zapraszam także tą drogą wszystkich, którzy już z nami pielgrzymowali, niekoniecznie w tym roku, jak i wszystkich, którzy mają taki zamiar, albo chcieliby poczuć ducha pielgrzymiego w czystym wydaniu...

A jutro wielkie zakupy, bo konkurs plastyczny o św. Franciszku, który organizowaliśmy w tym roku, zbliża się do szczęśliwego rozwiązania, a zatem również do wręczenia nagród, które to nagrody muszę wydreptać w sklepach i wystać przy kasach... A w niedzielę wyjazd na pierwszą sesję szkoły formatorów i wychowawców seminaryjnych, którą rozpoczynam w Krakowie. Długa droga przede mną i nie wiem jak będzie z moją dostępnością w te dni. Wszystko okaże się na miejscu... Cieszę się z tego, bo to coś dla ducha, choć fizycznie z pewnością nie będzie to czas wypoczynku... Ale o wypoczynku pomyślę za tydzień... Wszak jeszcze nieco urlopu mi pozostało, a może i te grzyby wreszcie się pojawią:)