Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
 
Październik 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Listopad 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

jesteś piękny(a)...

2009-08-28

Mili Moi...

A ja już w Poznaniu... Dziś rozpocząłem weekend powołaniowy u sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Jestem jak zawsze pod wrażeniem, bo dziewczyn jest ponad 30... Zawsze się zastanawiam jak one je wszystkie zbierają. Siostry zaś pytają skąd my bierzemy tylu kandydatów do zakonu, bo u nich w tym roku zgłosiły się trzy... U nas na dzień dzisiejszy jest chyba siedmiu. Chwała Bogu Najwyższemu!!! Ale wiele bym dał, żeby i na nasze rekolekcje przyjeżdżało po 30 chłopaków. Przypominają mi się zaraz moje czasy... nas przyjeżdżało nawet 50. Ale te czasy chyba już za nami... Chociaż... Przedwczoraj doznałem zadziwienia, kiedy Radio Watykańskie podało liczbę kandydatów do seminarium w Irlandii (tam jest tylko jedno). Jest ich w tym roku 33. Może więc powoli mija zachwyt tym światem i jego sprawami. Ale jeśli mija na Zachodzie, to u nas jeszcze na pewno potrwa...

Poniekąd tym własnie zajmujemy się w tym czasie skupienia. Hasłem są słowa z Listu do Filipian - Bóg w Chrystusie zaspokoi każdą waszą potrzebę. Do tej prawdy będziemy dochodzili jutro. Dziś zobaczyliśmy jak bardzo sami jesteśmy skoncentrowani na zaspokajaniu swych potrzeb. Badając sensy i cele życia poszukiwaliśmy dowodów na ich nietrwałość i ulotność. Owocem jednak nie jest bezradna konkluzja - zatem życie nie ma sensu. Z wielką pomocą przyszło nam dziś Słowo dnia, z Listu do Tesaloniczan. Wolą Boża jest wasze uświęcenie. Ale czy to nie jest nudne, czy to może być atrakcyjne dla młodej dziewczyny???

Powiedziałem im dziś coś, co dla mnie samego było niemałym odkryciem, że są PIĘKNE. Ale powiedziałem im to w imię Boga, bo gdybym powiedział w swoim imieniu, to chcąc być uczciwym, musiałbym powiedzieć - niektóre z was są piękne, a inne mi się nie podobają. Zupełnie inaczej jest z Nim. On kocha każdą z nich w jej indywidualnym pięknie, które może być niedostrzegalne dla drugiego człowieka. Poprosiłem te moje młode siostry o kilka rzeczy. Po pierwsze, żeby siebie same szanowały, szanowały to piękno, którego nie wolno nikomu sprofanować. Po wtóre, żeby z miłością wzięły pod uwagę, że faceci są wzrokowcami, żeby uszanowali tych, którzy na nie patrzą, nie odkrywając zbyt wiele. Po trzecie, żeby nie łudziły się, że każde "kocham" które usłyszą w swoim życiu, zwłaszcza od faceta, znaczy właśnie to, co one rozumieją przez to słowo. Poprosiłem, żeby nie były naiwne i nie straciły czegoś, co służy w życiu tylko raz - cnoty i honoru. Dlaczego??? Bo nikt nie będzie się mógł z nimi tym podzielić, do tych wartości utraconych nie da się wrócić... Choć można się nawrócić i do tego też zachęciłem... Bo dla Boga one wciąż są piękne, nawet jeśli straciły coś cennego, oliwę w tych lampach, które miały oświecać drogę ich świętości...

Im dłużej im o tym mówiłem, tym dla mnie samego, faceta, wzrokowca, stawały się one coraz piękniejsze, wszystkie. I wierzcie mi, że to piękno nie miało wiele wspólnego z ciałem. Dziś choć odrobinkę bliższą stała mi się prawda o tym jak kocha Bóg...