Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
 
Sierpień 2018
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
 
Wrzesień 2018
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

prochy wołać będą...

2009-08-19

Mili Moi...

I trwają te nasze rekolekcyjne boje, choć przyznam szczerze, że są zupełnie inne od wszystkich poprzednich. Pewnie każde są inne, ale te są wyjątkowe, bo związane z dużym odpoczynkiem. Wszyscy uczestnicy sprawiają wrażenie niezwykle zmęczonych, a ulubiona rozrywka, to... drzemka. Tak jakby znakomicie dopasowali się do mnie, niedospanego po pielgrzymce:) Wczoraj graliśmy w siatkówkę - może z 20 minut, a skończyło się niemal drzemką na ławkach... jeden prawie zasnął na boisku:) Nie wiem czy to kwestia klimatu, czy po prostu tego potrzebujemy...

Dziś wybraliśmy się do Sztutowa z zamiarem zwiedzenia hitlerowskiego obozu zagłady. Powiem szczerze, że takie miejsca zawsze mnie wprowadzają w jakąś wewnętrzną zadumę i jakąś formę przygnębienia. To znaczy wychodzę z ciężarem w sercu. Ten ciężar to człowieczeństwo sprofanowane - w katach i w ofiarach. Po takiej wizycie rozmyślam o tym, że wcale niełatwo jest być człowiekiem. Pierwszy raz zwiedzałem obóz w Sztutowe. Pogodę mieliśmy uroczą i kiedy patrzyłem na pięknie przystrzyżone trawniczki i wesoło gwarzące dzieci, próbowałem sobie wyobrazić ogrom tragedii, która się tam dokonała. Pomagają zdjęcia, filmy, wystawy... Silni contra słabi, nadludzie contra...

A Bóg stoi wciąz po stronie słabych. Dziś Słowo znów wprowadza nas w tę tajemnicę. On ujmuje się za każdym, kto Mu zaufa i wpuści Go do swojego życia. Niezależnie, czy pracuje jedną, czy dwanaście godzin, może otrzymać to samo wynagrodzenie. Ci, którzy są z Bogierm dłużej, stoją wobec wielkiego niebezpieczeństwa - próby dyktowania Mu tego, co powinien On czynić. Stąd już tylko krok do postawy samooszukiwania - realizuję swoją wolę, ale nazywam to wolą Boga. Bo ja zrobiłbym to w ten sposób... Bóg dziś pokazuje, że Jego myślenie wykracza poza nasze... zdecydowanie wykracza... i to, co nazwalibyśmy absurdem, niesprawiedliwością (nie wiedzieć czemu - czyż nie o denara się umówiliśmy?), czy promowaniem kombinatorstwa, dla Niego jest po prostu uczciwą nagrodą za solidnie wykonaną pracę. Co różni najemników - czas pracy? tak, ale każdy z nich startuje z tego samego miejsca - z placu, na którym czekają aż ktoś ich najmie i o tym nie wolno im zapomnieć. Ci pracujący dłużej w niczym nie są lepsi od pracujących krócej, a kilkugodzinna różnica nie daje im prawa do stawiania warunków, czy pouczania pracodawcy. Zazdrość po raz kolejny zostaje upomniana...

I jeszcze jedna obserwacja z życia wzięta. Kąpiel w "morzu" - dziś ogromne fale. Nie mogliśmy sobie odmówić przyjemności. Kiedy stało się frontem do nich, to kontakt sprawiał wręcz ból. Były one bardzo silne. Ale kiedy położyłeś się na wodzie pozwalając się im obmyć, było to bardzo przyjemne i fala niosła ku bezpiecznemu miejscu, jakim jest ląd. Chyba trochę podobnie jest z łaską. Kruszy ona tych, którym się wydaje, że są silni i samowystarczalni, że mogą dyktować warunki Bogu, że wiedzą lepiej, a niesie tych, którzy uznają swoją słabość i ufają tylko Jemu...

Nie ma nadludzi, nie ma herosów, nie ma siłaczy... każdy z nas ma nad sobą Jego... a wobec Niego jesteśmy prochem... i chwała Bogu!!!