Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

proste słowo...

2009-07-14

Mili Moi...

Przyznam się szczerze, że znów otrzymałem wielki dar od Pana... Kilka dni urlopu... Powie ktoś, że to mała rzecz, wiele osób urlopuje... Inni może powiedzą - a od czego ten urlop, ojca życie jest jak urlop:) Dla mnie darem jest to, że mogę tych kilka dni spędzić tak, jak sam chcę, w sposób, na który nie bardzo mogę sobie pozwolić w codzienności.. Pisałem już o tym - moje marzenie - leżak, kubek z kawką i dobra książka... I dziś cały dzień tak właśnie przeżyłem... Czytam "wywiad rzekę" z księdzem Waldemarem Chrostowskim zatytułowany "Kościół, Żydzi, Polska". Jest on dal mnie niekwestionowanym autorytetem i mógłbym go słuchać godzinami. Książka ma ponad 500 stron, dziś wchłonąłem 200, a dzień się jeszcze nie skończył... Ksiądz Profesor jest daleki od poprawności politycznej, porusza wiele palących kwestii, nie stroni od przemilczanych, niewygodnych tematów... Czyta się go z zapartym tchem. Tak właśnie zamierzam spędzić tych kilka dni... choć jak to z zamiarami bywa... pojutrze muszę być w Gdańsku, w sobotę w Elblągu... i taki to szarpany urlop... Ale cieszę się nim i nie będę sobie sam tej radości odbierał... Leżak, patrzenie na przepływające nade mną chmurki, śpiew ptaków, słonko.... jak musi być w raju, skoro tu jest tak... pięknie...

A mój Pan dziś zwrócił się do mnie z wyrzutem... Biada tobie... bo gdyby gdzie indziej działy się takie cuda, jak u ciebie, to wory i popiół poszłyby w ruch... nawróciliby się.... a ty??? Odczułem, że to Słowo do mnie... Pomyślałem - Panie, ale jak się nawrócić? I pojąłem, że przede wszystkim trzeba mieć świadomość swojej grzeszności, grzeszności, która doskwiera, a nie jest tylko świadomością następujących po sobie faktów - pokusa, grzech, spowiedź... Łatwo wejść w te tryby... To takie proste... A co jest znakiem, że grzech mi doskwiera, a nie stał się już tylko jednym z wielu elementów mojego życia??? WALKA... Dopóki walczę z pokusą, dopóki walczę z moim grzechem, dopóki nie ma we mnie na niego zgody, doputy jestem na drodze nawrócenia... Może niekoniecznie trzeba mi popiołu i worka pokutnego... Może potrzeba mi tylko większej świadomości... Świadomości tego, jakie spustoszenie powoduje we mnie grzech, jakim cieniem kładzie się w relacji z Bogiem... Może ta świadomość pozwoliłaby wychodzić szybciej z tego trybiku - pokusa, grzech, spowiedź... Obym był dobrze zrozumiany... Ta kolejność jest normalna i koniecznie spowiedź winna wieńczyć tę drogę... Chodzi mi tylko o BEZMYŚLNOŚĆ. Ona jest groźna, bo może się łatwo przerodzić w pobłażliwość... Zwłaszcza w życiu księdza, który każdego dnia obcuje ze świętością, który widzi cuda i w pewnym momencie może się na nie uodpornić...

Gdyby Sodoma je widziała... Może tam wywołałyby skuteczniej klimat nawrócenia, niż w moim i twoim sercu... Czym to serce jest zajęte... Jakimi nowymi przemyśleniami... Dziś spotkałem człowieka po latach... Przykro patrzeć jakie piętno pozostawiły na nim jego własne przemyślenia, podążanie za własnymi marzeniami... nieszlachetne podążanie... Jest dziś cały w mojej modlitwie i pewnie na długo zostanie... Posługa miłości... innej nie znam... Zanurzyć serce w Bogu, zbliżyć się do Niego... Z przekonaniem, że On jest niezawodny, że na Niego można liczyć, że grzech nie jest silniejszy... Nawet jeśli pohulałeś... u Niego w sercu zawsze jest twoje miejsce... przejmij się więc Jego miłością, dostrzeż ją i jej zaufaj... zamiast ufać grzechowi...

Mówię to nade wszystko do siebie, ale i do tych wszystkich, którzy chcą słuchać... i do tych, co słuchać nie chcą... ale tęsknią, nie wiedząc za czym... oby ta tęsknota zwyciężyła, a jej kierunek niech wyznacza proste słowo - nawrócenie...