Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

veni, veni, veni!!!

2009-05-24

Mili Moi...

Właśnie dotarłem do domu, po uroczym dniu spędzonym w rodzinnym gronie z okazji uroczystości Pierwszej Komunii jednego z maluchów rodzinnych... Niewielka miejscowość, trzynaścioro dzieci przystępujących do stołu Pańskiego po raz pierwszy... To takie niezwykłe patrzeć na to, a jakim przejęciem klękają na klęczniku i już nie na próbę, ale zupełnie realnie spożywają Prawdziwego Jezusa. W minoną niedzielę przeżywaliśmy podobną uroczystośc w naszej, elbląskiej parafii.. Niektóre z dzieciaków spowiadały się w białym tygodniu... trzykrotnie... To można skwitować wyrozumiałym uśmiechem, ale można w tym również dostrzec niezwykłe pragnienie maluchów, żeby Jezus przychodził do rzeczywiście czystego serca, żeby Go godnie ugościć... Gorliwość godna przemyślenia i umiarkowanego naśladowania:)

Prawie podobną gorliwością wykazał się pewien młodzieniec, który wczoraj zadzwonił do mnie w sprawie powołania... Gorliwość polegała na tym, że uczynił to o godzinie 7.30... Przypomnijmy... wczoraj była sobota:) No nie ukrywam, że ten przejaw gorliwości mnie przebudził... i to dosłownie:) I tyle było sobotniego dłuższego spania... Mój jęk w słuchawce chyba nie nastroił go optymistycznie, bo zdecydował, że jednak zadzwoni później:)

A w południe nawiedził mnie alumn Piotr z bardzo miłą prośbą. Mianowicie "Myślnik Klerycki", seminaryjne czasopismo, chce umieścić wywiad z moją jakże skromną osobą:) Oczywiście o powołaniach i duszpasterstwie... Ucieszyłem się, bo to kolejna możliwość dotarcia do ludzi z informacją i zachętą do poważnego traktowania swojego życia... Pogadaliśmy nieco i mam nadzieję, że efekt będzie zacny:)

Dziś z zadziwieniem zauważyłem, że Apostołowie pytają - kiedy przywrócisz królestwo Izraela...? A Jezus im nie odpowiada kiedy, ale "jak"... Wy ochrzczeni mocą Ducha staniecie się moimi świadkami... To właśnie będzie sposób głoszenia tego królestwa, uobecniania go pomiędzy wami i w świecie... Otrzymacie moc Ducha... Na nic więc wpatrywanie się w niebiosa, które przyjęły waszego Pana, nie lękajcie się, idźcie, On powróci... Swoista pieczęć mężów w białych szatach... Interwencja samego nieba...

Mój Boże... jak bardzo mi tej mocy z wysoka potrzeba... Wołam o nią w Nowennie... Być skutecznym ewangelizatorem, robić to tak, jak Ty chcesz, nie jak mnie wydaje się to najlepsze, odpowiadać nawet na najtrudniejsze wezwania... Ile przeszkód muszę pokonać w samym sobie... ile skruszyć obaw, ile zniszczyć przywiązań... Być wolnym w ramionach Najwyższego...

Jeśli przyjmiesz pokarm
Który On ci podaje
Wydarzenia i ludzi stojących
U twych bram

Jeśli wyciągniesz ręce
I zrozumiesz, że są puste
Właśnie wtedy staniesz się wolny
Tak jak wiatr

I będziesz

Wolny w ramionach Najwyższego
Wolny w ramionach Najwyższego
Wolny w ramionach Najwyższego
I nie zginiesz w sercu mórz

Ten piękny tekst piosenki Marcina Gajdy potwierdza słowa prowadzących rekolekcje dla kapłanów, w których ostatnio brałem udział - im bardziej uświadamialiśmy sobie jak mało możemy powiedzieć o naszym Bogu, tym bardziej ludzie doświadczali Jego mocy... Wówczas On mógł przejąć inicjatywę... Dlatego tak bardzo potrzeba mocy Ducha... Żeby On pouczył jak... kiedy.... gdzie... Im bardziej uświadamiam sobie moją słabość i niedoskonałość narzędzia, tym więcej myśli w głowie, tym więcej chęci do głoszenia... Im bardziej sam staram się skłonić do "pracy dla Jezusa", tym oporniej mi ona idzie...

Czy wiecie czym jest nadzieja waszego powołania? Czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych? Czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących? Nie??? A zatem wołajcie o dar Ducha... i spodziewajcie się wszystkiego:)