Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Luty 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28
 
Marzec 2018
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
 
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31

przemówcie bracia...

2009-05-07

Mili Moi...

No niby wypoczywam w te dni, bo rzeczywiście niewiele robię, ale doświadczam pewnego problemu... A mianowicie, po tym wypoczynku jestem bardziej zmęczony, niż po normalnej pracy i oddawaniu się obowiązkom. Czy to już pracoholizm??? Nie wiem, ale wypoczywać to ja z pewnością nie za bardzo umiem.

Od wczoraj jest u mnie mój współbrat rocznikowy, o. Michał. Dziś wieczorem celebrował mszę świętą i głosił Słowo z okazji pierwszego czwartku i tygodnia modlitw o powołania. Chciałem, żeby nasi parafianie doświadczyli jakiejś nowości, bo przecież my ich możemy nieco zanudzić:) Ja natomiast prowadziłęm dziś szczególne, okolicznościowe nabożeństwo o powołania i powiem wam, że już dawno nie modliło mi się tak dobrze. Czułem jakąś niezwykłą więź z tą garstką ludzi, którzy odpowiedzieli na zaproszenie i się pojawili. To było niezwykłe! Godzina minęła niezauważalnie. Po mszy natomiast spotkanie mojej grupy Odnowy i konferencja o Eucharystii, którą im wygłosiłem... Naprawdę w te dni coraz bardziej staje mi przed oczami modlitwa dziękczynna za mój dar kapłaństwa. Nie raz, a właściwie regularnie Panu za ten dar dziękuję, ale w tym tygodniu mam jakieś szczególne przynaglenie do rozradowania się z Bożego wybrania...

Z małych radości, to jeszcze imieninowe spotkanie z braćmi u o. Stanisława w Kwidznie, którego doznaliśmy dziś... Wielce radosne spotkanie, jak zawsze zresztą:)

A dziś tak bardzo dociera do mnie Słowo zachęty przełożonych synagogi, które skierowali do Apostołów - przemówcie bracie, jeśli macie jakie słowo zachęty dla ludu... I o czym oni mówią??? O Jezusie rzecz jasna.... I to mnie zawstydza... Myślę sobie, że człowiek zachwycony, rozkochany w Jezusie nie może przeoczyć żadnej okazji, żeby o Nim mówić. Do tego, pamiętam, zachęcała mnie zawsze Pani Maria, lekarz w słusznym już wieku, w Gdyni. Mówiła - ojcze, jeśli jest jakaś grupa ludzi zebrana w jednym miejscu, to nie można zaprzepaścić szansy i trzeba im przemycić jakieś wartości. Teoretycznie się z nią zgadzałem i zgadzam. Ale i dla mnie jest to szczerze powiedziawszy trudne. Czasem rodzi to pytania o poziom mojej relacji z Jezusem, o poziom mojej miłości, zachwytu Nim... Ale nie zawsze potrafię w naturalny sposób wpleść Jezusa w moje rozmowy... Pewnie, że czasem moja obecność jest już głoszeniem. Samo pojawienie się, może stać się kazaniem. Wszak sam św. Franciszek daje tego przykład, kiedy z jednym z braci wybiera się na głoszenie kazań i kiedy po przejściu miasta bez słowa, ów brat zapytał co z tym kazaniem, Franciszek odpowiedział - już je wygłosiliśmy.... Cudownie byłoby głosić kazania samym swoim sposobem bycia... Niemniej jednak tęsknię za takim przepowiadaniem, które nie uroni żadnej okazji, które wykorzysta każdą rozmowę, aby głosić Jezusa... o Nim naprawdę warto rozmawiać, Jego warto głosić... Nie siebie, ani rojenia własnego umysłu... Jeśli jakieś słowo zachęty, to tylko o Jezusie...

Jednym z cięższych grzechów współczesności jest obojętność - na sprawy Pana, na głoszenie, na ewangelizację... To nie moja sprawa... A czyja??? Księży, zakonnic??? Zakrystianów i organistów??? Jezus dziś mówi - ten, kto chleb ze mną jada, piętą we mnie godzi... Parafrazując - ten, kto spożywa moje Ciało, jest zupełnie obojętny na moje sprawy.... Bóg nie znosi obojętności... Zimny, albo gorący, wyrazisty bądź.... ale nie obojętny.... Obojętność jest zabójcza... Ignorując sprawy Boga narażamy się na samobójczy zamach na własne życie duchowe... A szkoda... Oby Pan zdołał nas przekonać o śmiercionośności tej postawy...

A jutro zaczynamy weekend powołaniowy w naszym klasztorze w Gdyni.... A zatem koniec nieróbstwa:) A już w poniedziałek jadę na rekolekcje.... Cudownie.... Wreszcie ktoś mnie będzie głosił Słowo Boże:) Odprawię rekolekcje dla księży związanych z Odnową w Duchu Świętym.... Już teraz polecam się waszym modlitwom na ten czas....