Rozważania ojca Michała Nowaka


Rozważania ojca Michała Nowaka OFM Conv
Kwiecień 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
 
Maj 2018
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
 
Czerwiec 2018
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
 
Lipiec 2018
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

i ja odpuszczam tobie...

2009-04-08

Mili Moi...

Zbliża się do końca drugi dzień mojego pobytu w Poznaniu... Dziś pięć godzin w konfesjonale... Trochę mi się język plątał pod koniec i musiałem pytać czasem - czy ja cię aby na pewno rozgrzeszyłem???:) Nie wiedziałem też jak się nazywam, ale to akurat mniejszy problem, bo bracia mnie znają, więc możnaby się dopytać w razie czego:) Wynika to z tego, że uważam ten sakrament za wielką świętość i nie wyobrażam sobie odpękać i nic nie powiedzieć... Nie spowiadam na dzięcioła, więc nie idzie to najszybciej na świecie... Ale to w moim odczuciu jest ważne i godziwe... Traktuję te sprawy bardzo poważnie, bo wierzę, że tak je traktuje Pan. Powiem wam, że dziś w konfesjonale popłynęły mi łzy wzruszenia... Nie pierwszy już raz, ale dawno tego nie było. Przyszła dziś do mnie bardzo młoda kobieta, która rozpoczęła swoją spowiedź od słów - Panie Boże Ojcze, pragnę cię przeprosić... i całe wyznanie było utrzymane w formie modlitwy.... pięknej, żarliwej, serdecznej... takiej prostej, spontanicznej, dziecięcej, bezradnej, pełnej zaufania.... Boże jakie to było piękne... Nie wiedziałem jak zacząć naukę, żeby nie zburzyć tego misterium spotkania człowieka z Bogiem... Jak bardzo On musi cię kochać i tak mocno przytula cię dziś do swojego serca.... nigdy nie przestał się o ciebie troszczyć... nigdy... Płakaliśmy oboje... I pomyśleć, że to miała być po prostu spowiedź przedślubna:)

Bóg jest cudowny... Piękny w swojej trosce o człowieka... Zobaczcie, nawet Judasz, o którym wiedział, że Go zdradzi został uczniem. Ten, który podbierał z trzosa, został ekonomem. Próba nawrócenia człowieka przez okazanie mu zaufania??? Może... Nasz Bóg, Bogiem kolejnej szansy. Nigdy nie rezygnuje z człowieka... A Judasz zrezygnował z Boga dla kasy??? Kto wie... Czy nie ja Rabbi??? Nauczycielu, mówi... A czego cię ten Nauczyciel uczył Judaszu??? Być może prawdziwe są teorie o szlachetnych pobudkach zdrajcy, o próbie przyspieszenia przyjścia Królestwa, tak po ludzku.... Nie zmienia to faktu... Zawiódł, zdradził, nie umiał sobie wybaczyć...

Ja sam mam być czasem adresatem swojego przebaczenia. Jak wielu ludzi ma z tym problem... Bóg... może i mi przebaczył, ale ja sam nie mogę... Pokusa perfekcjonizmu!!! Niezgoda na popełnianie błędów... Wszyscy mogą ponosić porażki, ale nie ja, wszyscy mogą błądzić, ale ja??? NIE! Ile Bóg ma roboty z tymi, którzy sobie darować nie mogą... Ile z perfekcjonistami... Ich trzeba obrabiać, skrawać, szlifować... Zwykle wychodzą z nich piękne dzieła, ale nacierpią się zanim ten marmur zostanie ociosany... Chociaż chyba lepiej być ciosanym marmurem, niż miałkim piaskowcem...

Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a ja się nie oparłem, ani nie cofnąłem.... Słowo Izajasza, które bardzo mnie dziś dotyka.... Staram się słuchać Pana, bo w Jego imię mam mówić zwłaszcza do zawstydzonych swoim grzechem... To, co słyszę, to nade wszystko słowo o miłości, która nigdy nie traci nadziei... Miłość Jezusa się liczy... O niej chciałbym umieć mówić, ją głosić, nią pokrzepiać.... Oby Pan dał mi światłe oczy serca, które pomogą odpowiednio ubrać w słowa ludzkie Jego miłość, którą tak hojnie rozlewa... Na tę noc, z całego serca jej wam życzę:)