Potęga modlitwy

(Gdy) Ezechiasz zachorował śmiertelnie, przyszedł do niego prorok Izajasz z następującym posłaniem od Pana: Rozporządź domem swoim, bo umrzesz – nie będziesz żył. Ezechiasz odwrócił się wtedy do ściany i modlił się do Pana tymi słowami: Ach, Panie, wspomnij na to proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem, co jest dobre w Twoich oczach. I Ezechiasz rzewnie zapłakał.

Zanim jeszcze Izajasz wyszedł z dziedzińca środkowego, skierował Pan do niego słowo: Wróć i powiedz Ezechiaszowi, władcy mojego ludu: Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Oto uzdrawiam cię: trzeciego dnia pójdziesz do świątyni Pańskiej i dodam do dni twego życia piętnaście lat … (por. Iz 38,1-5 – przyp. red.)

Oto (…) przykład potęgi zmieniającej przeznaczenie. Czyż może być coś bardziej ostatecznego, jak słowo Pana przekazane przez proroka? Czy istnieje od niego odwołanie? Jak może ktoś zmienić zamiar Pana? A jednak modlitwa dokonuje rzeczy niemożliwej. Nie ma nic niemożliwego u Boga. Dla modlitwy błagalnej skierowanej do Boga nie ma rzeczy niemożliwej, tak nas nauczył Jezus.

Często spotykam się z tym zastrzeżeniem, wysuwanym przez odprawiających rekolekcje: jak można zmienić zamiary Boże? Woli Bożej nie można zmienić. Jest to filozoficzny zarzut, na który nie mam odpowiedzi. Nie potrafię wyjaśnić, jak może modlitwa zmienić wolę Bożą, podobnie jak nie jestem w stanie wyjaśnić, dlaczego Bóg stał się człowiekiem lub w jaki sposób Chrystus jest obecny w Najświętszym Sakramencie. Są to tajemnice, których nasz umysł do końca nie pojmie. Wystarczy byśmy wiedzieli, że Jezus powiedział nam wyraźnie, iż o cokolwiek poprosimy, będzie nam dane. On nie oczekuje, byśmy w sposób fatalistyczny przyjmowali to, co uważamy za „przeznaczenie” lub „wolę Bożą”. On pragnie, byśmy prosili i otrzymywali, szukali i znajdowali, kołatali i by nam otworzono. Wystarczy to, byśmy mogli iść dalej i odkrywali ku naszemu zdumieniu i radości, że pomimo zastrzeżeń o charakterze filozoficznym, nauka Jezusa o modlitwie jest pewna, że modlitwa „działa”, jak mogła się o tym przekonać Maryja w Kanie Galilejskiej lub Ezechiasz postawiony wobec proroctwa Izajasza (…).

Niezależnie od wszystkich naszych zastrzeżeń natury filozoficznej pewne jest, że Pismo Święte ukazuje nam Boga, który poddaje się wpływowi modlitwy tych, których miłuje; Boga, który ujawnia swoje plany prorokom właśnie dlatego, by zmienili Jego zamiary dzięki potędze modlitwy; Boga, który z własnej woli poddaje się potężnej mocy modlitwy.

Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym